środa, 25 marzec 2015 07:15

Ronald Lasecki: Święte Przymierze czy Salon des Refusés? Międzynarodowe Forum Konserwatywne w Sankt-Petersburgu

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Ronald Lasecki

W ostatnich latach obserwować możemy interesujące ożywienie intelektualnego życia europejskiej prawicy związane z częstszym niż dawniej dialogiem intelektualnym z Rosją. Podmiotami ze strony europejskiej nie są w nim już wyłącznie przedstawiciele prawicy rewolucyjnej i tradycjonaliści integralni, ale bliższe głównemu nurtowi politycznemu i bardziej wpływowe środowiska, często mającej reprezentację w ciałach ustawodawczych „skrajnej prawicy”.

Początek tym kontaktom dały spotkania Aleksandra Dugina z przedstawicielami niemieckich i austriackich korporacji akademickich. 31 maja 2014 r. miał miejsce w Wiedniu zamknięty kongres z udziałem przedstawicieli rosyjskich środowisk konserwatywnych oraz konserwatywnych i nacjonalistycznych środowisk europejskich. W dniach 3–5 października 2014 r. odbył się w kolei w Budapeszcie kongres identytarystyczny, zorganizowany z inicjatywy Jobbiku. Omówiony niżej zjazd w Sankt-Petersburgu jest już kolejnym tego rodzaju zgromadzeniem i niezależnie od oceny wartości tego konkretnego spotkania, jego zaistnienie sygnalizuje bardzo pozytywny i obiecujący trend ideowo-polityczny.

Organizatorzy

22 marca w sankt-petersburskim hotelu Holliday Inn odbyło się Międzynarodowe Rosyjskie Forum Konserwatywne zorganizowane przez Rosyjskie Narodowe Centrum Kulturowe – Dom Ludowy założone z inicjatywy Partii „Ojczyzna”.

Uczestnicy

Na Forum reprezentowane było 15 państw, w obradach wzięło udział 400 uczestników, wygłoszono 50 wykładów. Poszczególne państwa europejskie reprezentowali:

• Niemcy: Udo Voigt (Nationaldemokratische Partei Deutschlands – Die Volksunion);

• Szwecja: Stefan Jakobsson (Svenskarnars Parti);

• Dania: Daniel Carlsen (Danskernes Parti);

• Finlandia: Yukka Davidson (Partia Niepodległości Narodowej);

• Francja: Olivier Wyssa (Alliance for Peace and Freedom);

• Belgia: Chris Roman (Centrum Badawcze Euro-Rus);

• Włochy: Roberto Fiore (Forza Nuova), Orazio Maria Gnerre (Millennium – Partito Comunitarista Europeo), Siniore Gierre (Movimento per Donbas), Luka Bertoni (Lega Lombarda);

• Hiszpania: Gonzalo Martin Garcia (Democracia Nacional);

• Grecja: generał porucznik Eleftherios Sinadinos (Złoty Świt), generał (dowódca jednego z departamentów Sztabu Wojskowego Unii Europejskiej) Jeorjos Epitidios (Złoty Świt);

• Rosja: Jurij Lubomirski (współprzewodniczący Rosyjskiego Narodowego Centrum Kulturalnego – Domu Ludowego); Leonid Sawin (Międzynarodowy Ruch Eurazjatycki), Stanisław Byszok (Międzynarodowe Centrum Organizacji i Obserwacji Wyborów CIS-EMO), Stanisław Worobiow (Ruski Ruch Imperialny);

• Bułgaria: Wolen Siderow (Ataka);

• UK: Nicholas Griffin (British Unity, Alliance for Peace and Freedom), Jim Dowson (League of Life);

• USA: Jared Taylor (redaktor „American Renaissance”); Nathan Smith (Texas Nationalist Movement).

Zaproszenia nie przyjęły Front National (Francja), Bloc Identitaire (Francja), Jobbik (Węgry), Szwajcarska Partia Ludowa (Szwajcaria), Szkocka Partia Narodowa (UK). W ostatniej chwili wycofały się Austriacka Partia Wolności (FPÖ) i Serbska Partia Radykalna (SRS).

Cele

W ogłoszonym programie konferencji oraz rezolucji końcowej zaprezentowane zostały następujące cele kongresu:

• integracja narodowo-konserwatywnych sił Europy i Rosji w formule centrum koordynacyjnego, przy pomocy którego Rosja mogłaby oddziaływać na procesy zachodzące w Unii Europejskiej. Stworzenie prorosyjskiego, antyamerykańskiego i eurosceptycznego bloku partii narodowo-konserwatywnych w Europie;

• wypracowanie formuły współpracy pomiędzy Rosją a konserwatywno-narodowymi państwami Europy na gruncie przeciwdziałania wewnętrznym i zewnętrznym zagrożeniom dla ich suwerenności. Opracowanie koncepcji nowych instytucji finansowych niezależnych od międzynarodowego liberalizmu, dzięki którym można byłoby przezwyciężyć skutki sankcji nałożonych na Rosję i odbudować jej relacje w państwami Europy;

• oddziaływanie na rosyjskie i zachodnie elity, by zdobyć dla Sankt-Petersburga rangę stolicy europejskiej myśli konserwatywnej;

• opracowanie nowej doktryny narodowo-konserwatywnej dla Rosji i Europy oraz nowego pozytywnego znaczenia terminu „narodowy konserwatyzm”;

• koordynacja wysiłków na rzecz budowy wolnego, multipolarnego i postępowego porządku na planecie, opartego na konserwatywnym światopoglądzie, harmonizującym prawa jednostki i prawa narodów oraz tradycyjne wartości;

• uczestnicy z Rosji i z Europy zapowiadają pracę – zarówno na forum swoich macierzystych ugrupowań jak i Parlamentu Europejskiego – na rzecz zapewnienia dobrobytu przyszłych pokoleń przez budowę porządku wywiedzionego z ideałów chrześcijańskich i humanistycznych. Celem jest zniesienie sankcji nałożonych przez Zachód na Rosję i odbudowa wzajemnych relacji na warunkach współpracy i wzajemnego poszanowania.

• po likwidacji Układu Warszawskiego rację dalszego bytu straciło NATO, stając się instrumentem wojskowego nacisku USA na państwa Europy. Strony będą zatem dążyć do likwidacji wojskowo-politycznego nacisku na kraje Europy i wolne europejskie narody. Celami są wyprowadzenie ekspedycyjnych sił USA z Europy i likwidacja potencjału wywiadowczego USA na terenie UE. System atlantycki powinien zostać zastąpiony systemem wspólnego bezpieczeństwa Europy. USA zaprzestać muszą mieszania się w sprawy wewnętrzne innych państw, eksportu „kolorowych rewolucji” i stosowania podwójnych standardów. Uczestnicy domagają się od USA i ich sojuszników przestrzegania zasad wolności i demokracji;

• uczestnicy uznają Rosję jako spadkobiercę tradycji carskiej i radzieckiej, za państwo europejskie i przyznają jej prawo swobodnego wyboru ustroju politycznego i obrony swych interesów;

• uczestnicy uznają obiektywną sprzeczność interesów Europy i Stanów Zjednoczonych, opowiadając się za zbliżeniem Zjednoczonej Europy i Rosji.

• konflikt ukraiński jest wewnętrzną sprawą Ukrainy, lecz Rosja ma prawo w nim interweniować wobec historycznych i etnicznych związków łączących ją z mieszkańcami Ukrainy, którzy stali się ofiarami ataków rewolucyjnych władz w Kijowie. Państwa zachodnie powinny zaprzestać wspierania tych ostatnich w jakikolwiek sposób;

• strony uznają konieczność interwencjonizmu państwowego w zakresie demografii mającego sprzyjać zwiększeniu współczynnika dzietności, poprawie moralności, praworządności i sprzyjaniu twórczości. Dla koordynacji tych wysiłków uczestnicy powołują organ koordynacyjny.

Analiza

Zorganizowany przez „Ojczyznę” zjazd okazał się klęską bardziej ambitnego projektu politycznego zintegrowania prawicowych europejskich sojuszników Rosji.

• forum pierwotnie planowano na 15 marca 2014 r. jako „Rosyjskie Narodowe Forum przeciwko Tolerancji”. Zostało jednak przełożone z powodu rosyjskiej aneksji Krymu 18 marca. Kolejną datę wyznaczono na 3–4 października zmieniając równocześnie nazwę na „Rosyjskie Forum Narodowe”, jednak i wówczas zjazd nie doszedł do skutku. Zjazdu nie udało się zorganizować także w dniach 7–9 listopada 2014 r. W swojej obecnej formule, Forum zostało skrócone zaledwie do jednego dnia wobec planowanych poprzednio dwóch.

• uczestniczące w zjeździe ugrupowania reprezentują na poły subkulturowy margines polityczny; niezrzeszony prelegent z Francji przykładowo oskarżał Front Narodowy, że działają w nim „geje” i „Żydzi”. Jedynymi wyjątkami są grecki Złoty Świt, który w wyborach 25 stycznia 2015 r. zdobył 6,29% głosów oraz bułgarska Ataka, która z kolei wyborach parlamentarnych z 5 października 2014 r. zdobyła 4,52% głosów. Obydwa ugrupowania zanotowały przy tym spadek poparcia w porównaniu do poprzednich wyborów, przeciwko parlamentarzystom Złotego Świtu stosuje się ponadto sankcje sądowe.

• odmówiła udziału w zjeździe Marine Le Pen z Frontu Narodowego, motywując to najpewniej obawą przed pogorszeniem rezultatu wyborczego w wyborach samorządowych 22–29 marca (wyniki pierwszej tury dają zwycięstwo lewicy, Front Narodowy przegrał 10% także z centroprawicą). W ostatniej chwili wycofał się Johann Gudenus z FPÖ, za nim zaś również serbska SRS. Nie pojawili się także przedstawiciele węgierskiego Fideszu ani bardziej prawicowo integralnego Jobbiku.

• nazwanie uczestników przedstawicielami „konserwatywnej” orientacji ideowej byłoby nieco naciągane. Forum zgromadziło przede wszystkim radykalnych nacjonalistów i przeciwników imigracji. Charakterystyczne, że m.in. Mikael Skillt z reprezentowanej na zjeździe Svenskarnars Parti zasłynął jako snajper, służący w ochotniczym pułku „Azow”, walczącym po stronie porewolucyjnych władz w Kijowie. Z kolei obecny na zjeździe dowódca walczącego po stronie powstańców Zagłębia Donieckiego ochotniczego nacjonalistycznego batalionu „Rusicz” Aleksandr Milczakow ostentacyjnie okazywał nadzwyczajną czułość wobec swojej kochanki.

• na zjeździe nie pojawił się nikt z kierownictwa Partii „Ojczyzna”, występującej wszak jako nieformalny organizator imprezy. Nie pojawił się również zapowiadany minister spraw zagranicznych Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Kofman;

• w retoryce zjazdu dało się zauważyć sprzeczność pomiędzy podnoszeniem czynnika narodowego i suwerenistycznego a widocznymi szczególnie w treści końcowej rezolucji ukłonami w stronę patriotyzmu europejskiego. Świadczy to o dwutorowości i braku konsekwencji w rosyjskiej polityce wobec Europy a także o ideologicznych ograniczeniach uczestniczących w Forum europejskich nacjonalistów.

Wnioski

Zjazd niewątpliwie był niewypałem i wydaje się nader wątpliwe by inicjatywa ta była kontynuowana. Tym niemniej, deklarowane przez organizatorów cele oraz zapowiedzi zawarte w kończącej obrady deklaracji wskazują na kierunki polityki rosyjskiej. Powtarza ona koncepcję Świętego Przymierza z okresu panowania carów Aleksandra I (1801–1825) i Mikołaja I (1825–1855) oraz koncepcję Kominternu (1919–1943) i Kominformu (1947–1956) z czasów radzieckich. Tym razem będzie opierała się na wykorzystaniu dla celów polityki rosyjskiej europejskich partii skrajnie prawicowych.

Jak dotychczas analogiczne wysiłki nie zostały podjęte wobec pozakartelowych partii europejskiej lewicy jak grecka Syriza, słowacki Smer, litewska Partia Pracy czy hiszpańscy Podemos. Również stosunek do Rosji tych ugrupowań jest mniej jednoznacznie pozytywny niż ugrupowań skrajnie prawicowych. Zdaje się to potwierdzać fakt, że wbrew zapowiedziom z okresu kampanii, Syriza po zwycięskich dla siebie wyborach nie wyprowadziła Grecji z NATO. Wydaje się, że pomimo lepszych wyników wyborczych, partie lewicowe są dla Rosji mniej interesujące niż partie skrajnie prawicowe.

W dokumentach zjazdowych Forum, na których oparto poprzednie partie niniejszego tekstu, widać dominujący wpływ Rosji. Zwerbalizowana w nich rosyjska wersja polityki wobec Europy nie zawiera jednak treści sprzecznych z obiektywnym interesem Europy. Nie ma tam mowy o dezintegracji Unii Europejskiej, pretensjach Moskwy do kontroli nad krajami dawnego bloku wschodniego, uzależnieniu wojskowym lub ekonomicznym, eksporcie własnej ideologii, religii lub standardów ustrojowych etc. Deklarowane cele rosyjskie pokrywają się w zasadzie z autonomicznie formułowanymi celami europejskich sił patriotycznych.

W związku z powyższym nie istnieją aktualne przeszkody dla współpracy europejskich sił tożsamościowych z Moskwą. 9 mln USD pożyczki, jaką francuski Front Narodowy otrzymał dzięki staraniom rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina w sierpniu 2014 r. od Pierwszego Banku Czesko-Rosyjskiego i starania o podobne dofinansowanie ze strony austriackiej FPÖ nie są zagrożeniem, lecz szansą dla Europy. Nie zmuszają one bowiem swoich europejskich beneficjentów do ulegania postulatom sprzecznym z europejską racją stanu, lecz zwiększają ich szanse polityczne, przybliżając w ten sposób Antyliberalny Przełom i tożsamościowy postulat budowy „europejskiej Europy” od Atlantyku po Władywostok.

Słabością dotychczasowej formuły współpracy europejskich i rosyjskich sił patriotycznych jest inercja ideologiczna. Posługiwanie się skompromitowanymi hasłami nacjonalistycznymi rodzi ograniczenia, których ofiarą padło relacjonowane tu forum w Sankt-Petersburgu. Narracja suwerenistyczna jest miałka i uboga w treści, poza tym posiada niebezpieczne uwikłania o charakterze nacjonalistycznym. Konserwatyzm jest doktryną z założenia defensywną. Europejska skrajna prawica, przez swoją ideologiczną inercję i koncepcyjną oraz intelektualną miałkość, staje się echem też nie najwyższych lotów polityków rosyjskich. Jak dotychczas nie rodzi to zagrożeń, stanowi jednak obciążenie zmniejszając dynamizm europejskich patriotów. W sytuacji określonego odwrócenia się sytuacji, jednostronne uzależnienie europejskiej skrajnej prawicy od Rosji mogłoby jednak rodzić skutki niebezpieczne.

Szansą na nadanie współpracy europejsko-rosyjskiej znaczenia głębszego niż tylko narzucana przez Rosjan swoim słabszym europejskim partnerom obrona interesów Moskwy w Europie byłaby recepcja przez europejską skrajną prawicę Czwartej Teorii Politycznej (4PT) stworzonej przez A. Dugina. Jest ona dobrą intelektualną matrycą dla opracowania zwartej intelektualnie doktryny „europejskiej Europy” od Atlantyku po Władywostok, którą polemicznie przeciwstawić powinno się mającej w istocie antyeuropejski wydźwięk amerykańskiej koncepcji „atlantyckiej Europy” od Kalifornii po Łabę (oraz jej geopolitycznego zderzaka – tej „gorszej” i zdegradowanej do strefy permanentnej destabilizacji „nowej Europy” Donalda Rumsfelda, rozciągniętej między Łabą a Donem).

Fot. db.ru

Czytany 33569 razy