czwartek, 10 lipiec 2014 06:07

Robert Potocki: Projekt znokautowania Noworosji?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

nockoutgeopolityka  dr Robert Potocki

Amerykańskie centrum analityczne RAND Corporation (rzekomo) zaproponowało prezydentowi Ukrainy Petro Poroszence, plan kompleksowego wygaszenia zbrojnego oporu ze strony sił noworosyjskich. Czy plan ten ma szansę realizacji, czy jest to kolejna odsłona wojny psychologiczno-informacyjnej, toczącej się obok głównego konfliktu na Ukrainie?

Jak informuje portal rusofońskich separatystów Rusvesna.su, amerykańskie centrum analityczne RAND Corporation (rzekomo) zaproponowało prezydentowi Ukrainy Petro Poroszence, plan kompleksowego wygaszenia zbrojnego oporu ze strony sił noworosyjskich [1]. Memorandum On the advisable course of action in case peace plan falls wskazuje, że w przypadku odrzucenia przez powstańców donbaskich „mapy drogowej” dla procesu pokojowego w południowo-wschodnich prowincjach kraju, jedyną realną opcją pozostaje zdecydowana operacja wojskowa i to niezależnie od nacisków opinii publicznej oraz poniesionych w związku z tym kosztów. Odwlekanie akcji militarnej – po upadku planu pokojowego – wydaje się autorom projektu niecelowe, gdyż może to doprowadzić zarówno do dalszego wzrostu niestabilności państwa, maksymalizacji kosztów tłumienia powstania, jak i zmiany otoczenia międzynarodowego Ukrainy – szczególnie zaś wywołać niepożądaną reakcję ze strony Rosji. Za scenariuszem tym przemawiają bowiem następujące przesłanki:

1. Prorosyjski ruch polityczny wydaje się już osłabiony, jego liderzy zmęczeni rozpaczliwą sytuacją Noworosji, a miejscowa społeczność rusofońska zdezorientowana;

2. Donbaskie Zagłębie Węglowe może zostać, w wyniku przedłużającego się konfliktu zbrojnego, zniszczone, co narazi budżet państwowy Ukrainy na ogromne koszty, związane z odbudową całej infrastruktury;

3. Odzyskanie przemysłu węglowego Donbasu może doprowadzić do zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji, szczególnie w zakresie dostaw gazu ziemnego;

4. W regionie nastąpiło już znaczne osłabienie politycznych i ekonomicznych wpływów klanu Rinata Achmetowa, który optował za integralnością terytorialną Ukrainy;

5. Obecne trudności społeczno-gospodarcze Ukrainy można zaprezentować publicznie jako nieuniknione następstwa działań wojennych w południowo-wschodnich prowincjach kraju i to pomimo pojednawczej – wobec noworosyjskich insurgentów – postawy rządu w Kijowie.

Jak nakreślili to pomysłodawcy wspomnianego projektu scenariusz wojskowy mógłby zostać zrealizowany w trzech fazach:

1. Całkowita blokada obszaru Noworosji – biorąc p0d uwagę czasokres konfliktu, każdy mieszkaniec regionu Doniecka i Ługańska miał dość możliwości, aby opuścić strefę działań wojennych, dlatego też pozostałą na miejscu ludność trzeba potraktować jako politycznie niepewną. Z tegoż powodu należy wprowadzić stan wojenny, zaś władze lokalne powinny sprostać nowym obowiązkom. W godzinach 20.00–6.00 zostaje wprowadzona godzina policyjna. Jednakże najważniejszym celem pierwszej fazy operacji jest wojskowa izolacja Donbasu, tak aby całkowicie zatrzymać dwustronny przepływ ludzi, towarów i sprzętu. Ponadto zalecono wyłącznie sygnału telewizyjnego, radiowego, Internetu oraz sieci telefonicznej (stacjonarnej i mobilnej). Szczególną uwagę zwrócono przy tym na rejony pograniczne z Rosją, skąd mogliby napływać ochotnicy, broń i zaopatrzenie wojskowe. Ponadto postulowano wprowadzenie specjalnej procedury wobec dziennikarzy, przebywających na terenach objętych „kwarantanną”;

Mapa. 1. Aspiracje terytorialne Noworosji (kolor żołty)

noworosja
Źródło: Гуманитарная катастрофа в Новороссии. Идёт война страшная и странная, http://rusvesna.su/recent_opinions/1404478991 (8 VII 2014)

2. Przywrócenie porządku konstytucyjnego – nacisk militarny na separatystów noworosyjskich powinien stopniowo narastać. Ataki lądowe powinny zostać poprzedzone punktowym ostrzałem obiektów strategicznych i umocnionych pozycji przez artylerię, moździerze i formacje specjalne. Użycie broni niekonwencjonalnej jest możliwe, aby zmniejszyć w ten sposób straty własne. Punkty oporu należy przy tym likwidować jeden po drugim – stawiającym opór należy odpowiadać ogniem, zaś wszystkich podejrzanych o działalność antypaństwową umieścić w obozach internowania. Aby uniknąć i zminimalizować ofiary wśród ludności cywilnej, autorzy memorandum proponują ewakuację dzieci poniżej wieku 13 lat i osób starszych powyżej 60. roku życia do specjalnie przygotowanych do tego celu stref bezpieczeństwa poza obszarem „operacji antyterrorystycznej”. Także zaleca się tworzenie obozów internowania poza osiedlami ludzkimi i ochroną sprawowaną przez żołnierzy lojalnych wobec władz państwowych. Każda osoba, na ciele lub ubraniu której znajdzie się dowody zaangażowania militarnego takie, jak zakrwawione rany, ślady postrzałowe, resztki prochu lub oleju, powinna odpowiadać przed sądem doraźnym pod zarzutem uprawiania separatyzmu i terroryzmu. Pozostali internowani – po dwumiesięcznym pobycie w miejscu izolacji – będą mogli powrócić do miejsc swego zamieszkania, gdzie znajdą się pod nadzorem lokalnych organów bezpieczeństwa;

3. Przywrócenie normalności – po zlikwidowaniu punktów oporu specjalne grupy wojskowe stają przed zadaniem przywrócenia dostaw wody, energii elektrycznej, żywności, łączności dla miejscowej ludności. Równocześnie postulowano wzmocnienie kordonu granicznego z Rosją oraz ustanowienie specjalnych punktów kontrolnych, w celu uniknięcia możliwych prowokacji ze strony niedobitków wśród powstańców noworosyjskich, najemników i żołnierzy jednostek specjalnych przenikających z terytorium Federacji Rosyjskiej oraz niekontrolowanego powrotu uchodźców wojennych. Tym ostatnim powinno się umożliwić powrót do domu, lecz mężczyzn w wieku 18-60 lat należy poddać stopniowej weryfikacji pod kątem ich domniemanej współpracy z separatystami. Własność osób skazanych za terroryzm oraz porzucone mienie powinno zostać znacjonalizowane i przekazane na własność weteranom, którzy wyróżnili się w czasie „wojny noworosyjskiej”. 

W czasie realizowania akcji wojskowej, autorzy memorandum zalecali, wprowadzenie specjalnej ochrony informacyjnej i szczególny nadzór nad wiadomościami, które przekazywałyby media zagraniczne. Główny nacisk w tej materii został położony na eksponowanie faktów bohaterstwa żołnierzy Ukraińskich Sił Zbrojnych, Gwardii Narodowej i innych formacji paramilitarnych, ograniczania strat wśród ludności cywilnej podczas akcji bojowych oraz potrzeby likwidacji na wschodzie Ukrainy terrorystów i zbrojnych band. We wnioskach końcowych zawarto ponadto wniosek, iż jeśli operacja zostanie ukończona przed 1 września 2014 roku, to stan wojenny nie powinien trwać dłużej niż do końca wspomnianego roku.

Oczywiście RAND Corporation stanowczo zdewaluował omówione powyżej memorandum i zaliczył wspomniany „apokryf” do materiałów z dziedziny tzw. szarej propagandy, gdzie prawda i fałsz współegzystują ze sobą. O tym, że „intoksykacja” może być wielce prawdopodobna, stanowi taktyka stosowana podczas akcji bojowych przez oddziały rządowe na froncie donbaskim, jakie się rozegrały po wygaśnięciu jednostronnego zawieszenia broni zaproponowanego przez prezydenta Petra Poroszenkę (30 czerwca). Także ignorowanie przez liderów Noworosji – przy notorycznym nawoływaniu do interwencji humanitarnej ze strony Federacji Rosyjskiej – zachodnich apeli o obustronne zawieszenie broni i pokojowe rozwiązanie konfliktu zbrojnego sprzyja „utwardzeniu” postawy strony ukraińskiej i posiadaniu carte blanche ze strony UE, USA i NATO.

Mapa 2. Sytuacja militarna w Donbasie w pierwszym tygodniu lipca 2014 roku

powstanie_ukr_mapa

Źródło: Ibidem. 

Nie rozstrzygając zatem o prawdziwości/falsyfikacji omówionego memoriału należy zauważyć, iż dokument ten zarysowuje strategię charakterystyczną dla domniemanej strony rządowej, walczącej z formacjami nieregularnymi. W zasadzie omówione postulaty dotyczą typowej operacji wygaszania konfliktu asymetrycznego. Czy innym jest jednak wspomniana narracja – która operuje w tym przypadku terminologią dość wieloznaczną, a czym innym realizacja dyrektywy, której (nad)interpretacja może wywoływać dość skrajne wnioski i sądy. Także opublikowanie jej na portalu separatystów noworosyjskich każe sądzić, iż jest to jeden z elementów wojny psychologicznej. Na rzecz tego ostatniego przypuszczenia przemawia fakt nadmiernej ogólnikowości przekazu oraz analiza posunięć strony rządowej, która w czasie trwania ofensywy lipcowej (30 czerwca – 8 lipca) nie wprowadziła najbardziej restrykcyjnych założeń planu.

Tymczasem, jak pokazują ostatnie badania nastrojów opinii publicznej przeprowadzone przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (8–16 IV 2014 r.) dla Południowego Wschodu Ukrainy (Noworosji) – 32,1% respondentów uznało przejęcie władzy prezydenckiej przez Ołeksandra Turczynowa za nielegalne, 18,7% – dopuściło taką ewentualność, a 15,1% –nie miało wyrobionego zdania. Mniej więcej podobne proporcje stwierdzono podczas badania legalności rządu Arsenija Jaceniuka. Z kolei za legitymizmem Rady Najwyższej opowiedziało się 20,7% ankietowanych, 21,6% – wyrażało pewne zastrzeżenia, co do tego faktu, zaś 23,3% – było zupełnie odmiennego zdania. I co jest równie zaskakujące – w tym samym czasie prawomocność władzy prezydenckiej Wiktora Janukowycza uznawało jedynie 10% badanych, zaś kwestionowało ją na pewno 18,1% i aż 51,7% wysuwało takie przypuszczenia. W konsekwencji też 67,6% respondentów (a kolejne 18,6% – dopuściło taką możliwość) opowiedziało się za karną odpowiedzialnością funkcjonariuszy „starego reżimu”, którzy dopuścili się złamania prawa lub uczestniczyli w działaniach korupcyjnych. Także niespodziankę sprawiają opinie na temat EuroRewolucji, gdyż aż 41,7% mieszkańców regionów południowo-wschodnich stwierdziło, iż wydarzenia EuroMajdanu to protest obywateli przeciw nadużyciom „reżimu Janukowycza”, zaś kolejne 46% potraktowały je jako przewrót państwowy, zorganizowany przez opozycję przy pomocy Zachodu. Dla respondentów Prawy Sektor to przede wszystkimi jedno z marginalnych, pozasystemowych ugrupowań politycznych o charakterze nacjonalistycznym, które stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy.

Natomiast jeśli chodzi o kwestię separatyzmu/regionalizmu donbaskiego i secesji Noworosji, to blisko 45% badanych (32% było odmiennego zdania) wyrażało obawy przed wybuchem wojny domowej na Ukrainie. Natomiast jako przyczynę zapaści politycznej kraju podawano najczęściej bandytyzm (43,1%), upadek gospodarczy (39,2%), zagrożenie walkami wewnętrznymi (31,7%), niewypłacalność zobowiązań społecznych (24,6%), zerwanie stosunków gospodarczych z Rosją (19,7%), wzrost radykalizmu i nacjonalizmu (19,1%) oraz groźbę agresji FR (16,9%). Kwestie takie jak przystąpienie Ukrainy do NATO, wzrost nastrojów separatystycznych i narzucenie jednego języka wydawały się wręcz marginalne. Z kolej jako remedium postrzegano głównie konieczność rozbrojenia i rozwiązania nielegalnych formacji radykalnych (37,8%), normalizację stosunków z Rosją (23%), nakreślenie czytelnej perspektywy dla rozwoju Południowego Wschodu (22,4%) i dialog między regionami a władzami państwowymi (19,5%). Mieszkańcy obwodów „noworosyjskich” są jednak podzieleni w taki kwestiach, jak „wojna ukraińsko-rosyjska” (za – 36,8%, przeciw – 48,9%), secesja Krymu (tak – 43%, aneksja – 44,3%), bezprawnej ingerencji Rosji w sprawy wewnętrzne Ukrainy (za – 54,1%, przeciw – 32%) oraz wspierania przez FR tendencji separatystycznych Donbasu (tak – 38,3%, nie – 41,4%), czy wreszcie orientacja geopolityczna (za Unią Celną – 46,8%, UE – 24,7%). Badania potwierdzają także, że miejscowe społeczności opowiadają się za integralnością terytorialną Ukrainy, jednolitym charakterze państwa, przy przekazaniu części kompetencji poszczególnym regionom. Równocześnie badani zdecydowanie opowiedzieli się za prawem Ukrainy do samodzielnego rozwiązania swych wewnętrznych problemów (87,7%) oraz zdeprecjonowali tezę o łamaniu praw ludności rosyjskojęzycznej (71,5%).

Natomiast jeśli chodzi o wywłaszczenie majątku oligarchów to 24,3% respondentów opowiedziało się za ich nacjonalizacją, zaś kolejne 41,2% za zwrotem własności przejętej nielegalnie [2]. Badania pokazują zatem, że ludność Południowego Wschodu (Noworosji) pozostaje na gruncie państwowego status quo, a jej postulaty mają w dużej mierze charakter społeczno-ekonomiczny, nie zaś normatywno-polityczny. Także po secesji Krymu należy skonstatować znaczne osłabienie tendencji separatystycznych na Ukrainie.

Badania socjologiczne, reorganizacja ukraińskich struktur siłowych i sytuacja na froncie, destabilizacja wewnętrzna oraz sytuacja międzynarodowa (wspieranie integralności terytorialnej Ukrainy przez Zachód, obawy Rosji przed „internacjonalizacją wojny noworosyjskiej”) pokazują, że projekt Noworosji pozostanie jedynie niezrealizowaną ideą Świata Ruskiego. Wydaje się, że geopolityczne następstwa upadku wspomnianego parapaństwa wystarczająco dobitnie nakreślił Władysław Szurygin, który skonstatował, iż: (...) dla Kijowa zwycięstwo wojskowe na Wschodzie ma coraz większe znaczenie polityczne. Dziś już wiadomo, że kampania [wojenna] przeciw Noworosji to nie tylko zwykła ekspedycja karna przeciw 'separatystom', lecz punkt zwrotny w najnowszej historii Ukrainy. To nie tylko PIERWSZA wojna prowadzona przez Ukrainę w jej dziejach współczesnych, to także „wojna prestiżu” ukraińskiej państwowości, która pragnie zwyciężyć za wszelką cenę i wziąć odwet za utratę Krymu oraz zademonstrować swą gotowość do dalszej walki o jego odzyskanie. Oczywiste jest, że jeśli – mimo wszelkich przeciwności losu – Ukraina zdoła pokonać pospolite ruszenie [Donbasu] i przejąć [ponownie] kontrolę nad głównymi ośrodkami oporu – Donieckiem i Ługańskiem to zostanie to zinterpretowane jako istotne zwycięstwo geopolityczne Kijowa nad Moskwą. Władze w Kijowie będą się [następnie] starały wykorzystać ten sukces do konsolidacji społecznej (...) Ukrainy. Co więcej – precedens „zwycięstwa nad Moskwą” będzie miał i dalsze następstwa, gdyż przywrócenie normalnych stosunków z Rosją będzie odbywało się już z pozycji „zwycięzca-przegrany”. Nie ma także wątpliwości, że zwycięstwo to zostanie powiązane ze wsparciem NATO i USA, jako najwierniejszych sojuszników Ukrainy i przedstawione jako wyraz transatlantyckiej solidarności wobec [wspólnego] wroga na Wschodzie – Rosji. Takie zwycięstwo bezapelacyjnie i ostatecznie utoruje Ukrainie drogę do NATO i zapewni jej [geostrategiczny] status – w miejsce Polski – jako najlepszy „place d'armes” przeciw nierozważnej i agresywnej Moskwie [3].

Fot. www.ibtimes.co.uk

___________________________________
1. B. Шурыгин, Россия – Югославия? Донбасс – Краина? И тень Милошевича на кремлёвской стене ..., <http://rusvesna.su/recent_opinions/1404798363> (8 VIII 2014).
2. Opinie i poglądy mieszkańców południa i wschodu Ukrainy (kwiecień 2014), <http://eastbook.eu/wp-content/uploads/2014/05/mnienija-i-vzglady_pl.pdf> (8 VI 2014).
3. Por. przyp. 1.

Czytany 5907 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04