poniedziałek, 16 luty 2015 04:54

Robert Potocki: Preliminaria Mińsk-2: analiza treści

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

dr Robert Potocki

12 lutego 2015 roku w Mińsku, podczas „konklawe” nieformalnego Trójkąta Petersburskiego, prezydenci Francji, Rosji i kanclerz Niemiec „pochylili” się nad losem Ukrainy, targanej wojną secesyjną i wsparli wysiłki trójstronnej grupy kontaktowej. Po żmudnych i pełnych tajemniczości wielogodzinnych rokowaniach przyjęto stosowny dokument, który okrzyknięto niebawem jako formuła „Mińsk-2”.

Kompleks działań na rzecz realizacji porozumień mińskich w sprawie Ukrainy to rodzaj „mapy drogowej”, która zmierza do stopniowej deeskalacji konfliktu wokół Donbasu. Obejmuje on kolejno trzynaście wniosków wymagających zrealizowania, które też sprawiają, że wydaje się on (przynajmniej chwilowo?) zażegnany:

1. Począwszy od północy 15 lutego czasu kijowskiego przewiduje się  natychmiastowe i bezwarunkowe zawieszenie broni w wyszczególnionych powiatach obwodu donieckiego i ługańskiego Ukrainy – początkowo postulowano natychmiastowe przerwanie działań zbrojnych, lecz impas, który powstał w czasie wspomnianych rokowań „kwartetu normandzkiego”, osłabia wymowę dokumentu. Po pierwsze – Rosjanie i separatyści, jak pokazały to wcześniejsze doświadczenia, dość swobodnie interpretują pojęcie deeskalacji konfliktu. Po drugie – w czasie kolejnych trzech dni nastąpiła intensyfikacja walk wokół Delbacewe (zaciskanie się pierścienia okrążenia wokół ukraińskiej enklawy) oraz Mariupola, gdzie siły armii rządowej przeprowadziły kontratak odciążający. Po trzecie – FR zyskała dodatkowy czas na przerzucenie na terytorium Noworosji dodatkowych zestawów pancernych i artyleryjskich, które niewątpliwie wzmocnią siły secesjonistów. Potencjalna ukraińska klęska pod Debalcewem, na wzór tej spod Iłowajska może ponadto doprowadzić do naturalnego „wygaszenia wojny”, wskutek pozbawienia Kijowa „zdolności wojskowych” a tym samym wzmocnienie pozycji negocjacyjnej irredentystów noworosyjskich w procesie normalizacji.

2. W celu utworzenia strefy zmilitaryzowanej nastąpi dwustronne wycofanie całego ciężkiego uzbrojenia z aktualnej linii frontu: (a) 50 km  – w przypadku dział artyleryjskich powyżej kal. 100 mm, (b) 70 km – dla systemów rakietowych oraz (c) 140 km – wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych typu Tornado-S, Uragan, Smercz i rakiet taktycznych ziemia-ziemia Toczka-U. Armia ukraińska będzie mogła pozostać wzdłuż linii frontu osiągniętej w chwili wejścia rozejmu w życie, zaś siły noworosyjskie ustąpią na linię rozgraniczenia z 19 IX 2014 roku. Wycofanie sprzętu i ludzi powinno rozpocząć się nie później, niż drugiego dnia od rozejmu i zakończyć przed upływem dwóch tygodni. Wspomnianemu procesowi będą towarzyszyli obserwatorzy OBWE – w liście Władimira Putina do prezydenta Petra Poroszenki z 15 I 2015 roku ten pierwszy zaproponował zawarcie rozejmu wzdłuż ówczesnej linii frontu, co oznaczano utratę terenów rozgraniczonych linią z 19 IX 2014 roku. Ostatecznie też zaproponowana formuła ma charakter kompromisowy, który niczego w zasadzie nie rozstrzyga oraz może w przyszłość podlegać reinterpretacji. Dotychczasowe doświadczenie pokazało także, iż OBWE, z uwagi na szczupłość ludzi i sprzętu obserwacyjnego, nie potrafiła zweryfikowań informacji o łamaniu porozumień. Przy okazji strona rosyjska nieopatrzenie przyznała się do zaopatrywania separatystów w ciężką broń, gdyż wymienione w tym punkcie zestawy rakietowe Tornado-S znajdują się od 2012 roku wyłącznie na uzbrojeniu Sił Zbrojnych FR i nigdy nie były eksportowane do innych krajów;

3. OBWE zapewni efektywny monitoring zawieszenia broni, poczynając od pierwszego dnia jego obowiązywania z wykorzystaniem wszelkiego rodzaju systemów weryfikujących, jak satelity, drony czy systemy radiolokacyjne – jak wzmiankowano to już w punkcie 2, zadania postawione przed OBWE przerastają jej możliwości organizacyjne.

4. Wycofaniu wojsk będzie towarzyszył dialog między obiema stronami na temat przeprowadzenia lokalnych wyborów zgodnie z ustawodawstwem ukraińskim oraz ustawą Rady Najwyższej O tymczasowym statusie funkcjonowania samorządu lokalnego w wydzielonych powiatach obwodów donieckiego i ługańskiego. Nie później niż, w przeciągu 30 dni od podpisania niniejszej deklaracji ukraińska Rada Najwyższa określi terytorium, na bazie linii rozgraniczenia z 19 IX 2014 roku, które obejmą wskazane akty normatywne – papierowa deklaracja, która nie posiada podmiotowości prawnej. Wspomniany akt prawny z jednej strony zapewniał Donbasowi „szczególny status” zaledwie na trzy lata, z drugiej zaś został przez władze państwowe w Kijowie już anulowany. To z kolei wymaga odnowienia aktu normatywnego przez Radę Najwyższą i prezydenta w dość krótkim czasie. Inną rzeczą jest także fakt, czy zostanie ona w ogóle przegłosowana przez parlament, gdyż wspomniany punkt może zostać odczytany w kategoriach interwencji podmiotów wewnętrznych w sprawy wewnętrzne Ukrainy. Ponadto nie określono kryteriów, ani też sposobu przeprowadzenia wspomnianego głosowania. Z kolei w interpretacji separatystów z wyborów mają być wykluczone ugrupowania i kandydaci, którzy opowiedzieli się przeciw Noworosji. W praktyce zatem trzeba poważnie liczyć się ze scenariuszem, w którym swą władzę potwierdzą ugrupowania i liderzy secesjonistów, i to na dodatek z „międzynarodowym błogosławieństwem”. Ponadto należy zauważyć, że Ukraina nie posiada w praktyce pomysłów, ani tym bardziej planów reintegracji Donbasu z macierzą oraz jego przyszłego statusu w ramach jednego państwa.

5. Strona rządowa zapewni separatystom noworosyjskim pełną amnestię, w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w obwodach donieckim i ługańskim Ukrainy – ten postulat pojawił się warunkowo już w planie pokojowym P. Poroszenki z 20 VI 2014 roku i jest stosunkowo łatwy do zrealizowania. Pułapka tkwi jednak w określeniu zasięgu terytorialnego „aktu łaski”, gdyż wyklucza antyrządowe grupy „ruchu oporu”, które działały na terenie Odessy, Charkowa czy Kijowa – co może antagonizować stronę noworosyjską.

6. Nastąpi pełna i bezwarunkowa wymiana zakładników i osób bezprawnie zatrzymanych na zasadzie „wszyscy za wszystkich” w przeciągu pięciu dni od nastania układu rozejmowego – nieudana „powtórka z historii”. Teoretycznie punkt wydaje się prosty do realizacji, w praktyce ta „dyplomatyczna nowomowa” zawiera dwie pułapki: (1) kogo można uznać za zakładnika i (2) co oznacza figura retoryczna „osoba bezprawnie przetrzymywana”. Tu interpretacje mogą być doprawdy przeróżne. No i brak w tym przypadku zapisów w mechanizmie kontroli i nie bardzo wiadomo, co z Ukraińcami przetrzymywanymi na terytorium FR. Jakby na poparcie tego wniosku niemal natychmiast po podpisaniu dokumentu rzecznik Kremla zaczął dementować oświadczenie prezydenta P. Poroszenki na temat uwolnienia z aresztu por. Nadii Sawczenko, którą oskarżono o pomoc w zabójstwie (naprowadzała samoloty nad cel) rosyjskich dziennikarzy. Z drugiej jednak strony ukraińscy decydenci zapowiedzieli, że wynegocjowana amnestia nie obejmuje przywódców Republik Ludowych, ani też winnych zestrzelenia nad Donbasem samolotu pasażerskiego malezyjskich linii loticzych, nr lotu MH17.

7. Obie strony konfliktu zapewnią dostęp i zagwarantują dostawy i równy dostęp do pomocy humanitarnej organizowanej w oparciu o mechanizmy międzynarodowe – uwarunkowanie dość sensowne, gdyż pozwala na oficjalną pomoc ludności cywilnej oraz ogranicza „dzikie” konwoje organizowane przez stronę rosyjską. Brak jednak szczegółowych zapisów, kto miałby ją organizować i kontrolować.

8. Na obszarze Donbasu nastąpi odbudowa relacji społecznych i ekonomicznych, włącznie z pomocą i świadczeniami socjalnymi. W tym celu Ukraina odbuduje zarządzanie systemem bankowym na terenach dotkniętych konfliktem wojennym; możliwe ze zostanie wprowadzony międzynarodowy mechanizm ułatwiający transfer przelewów socjalnych – to pokazuje, iż zarządzona przez prezydenta Petro Poroszenkę blokada gospodarcza i finansowa po 1 XII 2014 roku doprowadziła do upadku projektu noworosyjskiego, ze społeczno-ekonomicznego punktu widzenia, zaś Rosja – z powodu konfliktu geoekonomicznego z UE i USA nie wykazała ochoty na „dokapitalizowanie” kolejnego parapaństwa. Co prawda Ukraina przejmuje na siebie ciężar powojennej odbudowy powiązań i infrastruktury, lecz paradoksalnie przywraca to nadwyrężone związki „zbuntowanych regionów” z macierzą oraz wzmacnia suwerenność państwową Kijowa nad wzmiankowanym obszarem.

9. Przywrócenie pełnej kontroli władz ukraińskich nad granicą państwową w strefie konfliktu zbrojnego powinno rozpocząć się w dzień po wyborach lokalnych i zakończyć z chwilą całkowitego uregulowania statusu politycznego Donbasu (po głosowaniu  samorządowym i reformie konstytucyjnej do końca 2015 roku), pod warunkiem zrealizowania punktu 11, po konsultacjach i stosownych uzgodnieniach z przedstawicielami wydzielonych powiatów odwodów donieckiego i ługańskiego w ramach trójstronnej grupy kontaktowej – postulat stosunkowo źle skonstruowany i praktycznie niemożliwy do realizacji. Zbyt dużo uwarunkowań, pozwalających dodatkowo na dość swobodną interpretację i mnożenie trudności w przypadku radykalizacji postulatów jednej ze stron. Ponadto brak jest mechanizmów koncyliacyjnych.

10. Pod nadzorem OBWE nastąpi wyprowadzenie jednostek wojskowych innych państw, sprzętu militarnego oraz najemników z terytorium Ukrainy. Wszystkie nielegalne grupy bojowników powinny zostać rozbrojone – następny nierealny punkt, gdyż wycofanie wojsk rosyjskich może doprowadzić do „paraliżu militarnego” sił noworosyjskich. Także zastosowanie ogólników wpisuje się w tezy propagandy FR o obecności tam zbrojnych kontyngentów innych państw (Polska, USA?). Ponadto wielce dyskusyjny jest zapis o „grupach bojowych”. Jak należy to rozumieć, gdyż strona noworosyjska może wnioskować o rozbrojenie Prawego Sektora (Ukraiński Korpus Ochotniczy – jedenaście batalionów) lub nawet wszystkich formacji Gwardii Narodowej (co grozi rebelią zbrojną), zaś z kolei Ukraińcy – rozwiązania wszystkich formacji noworosyjskich, co równa się ich całkowitej „demilitaryzacji”. Także, jak i kto ma rozstrzygać, czy rusofon walczący po stronie secesjonistów to bojownik, najemnik czy żołnierz FR, skoro znów brak mechanizmów kontrolnych.

11. Ukraina przeprowadzi reformę ustawy zasadniczej, a jej postanowienia wejdą w życie przed końcem 2015 roku. Ma ona uwzględniać decentralizację systemu administracyjnego kraju, ze szczególnym uwzględnieniem specjalnego statusu dla wydzielonych powiatów odwodów donieckiego i ługańskiego – to, że kraj ten potrzebuje procedowania nowego systemu konstytucyjnego wiadomo mniej więcej od czasów „rządów pomarańczowych” (2005–2010). Nie wiadomo, czy w tak krótkim czasie Ukraina wypracuje transparentne normy nowego reżimu politycznego i podziału administracyjnego kraju. Spory może budzić pojęcie „decentralizacji” (dla separatystów i Rosjan jest to jednoznaczne z federalizacją, zaś dla Kijowa oznacza budowę samorządu na wzór Polski) oraz „szczególny status” (w skrajnym scenariuszu można nawet założyć powołanie Autonomicznej Republiki Donbasu – na wzór Krymu). Z perspektywy ukraińskiej każde osłabienie jurysdykcji państwowej nad Donbasem niesie za sobą ryzyko potencjalnej secesji, zaś rosyjskiej – źródło destabilizacji całej Ukrainy. W tym przypadku pewnym rozwiązaniem może być postulat zorganizowania ogólnokrajowego plebiscytu nad przyszłością tej enklawy, zaproponowany przez Wiktora Bałoga, ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych za prezydentury Wiktora Janukowycza i szefa sekretariatu prezydenta Wiktora Juszczenki. Co ciekawe – właśnie wspomniany polityk optował za uznaniem Rosji za agresora, zaś Zjednoczone Republiki Ludowe za podmioty terrorystyczne.  

12. Odwołując się do ustawy O tymczasowym statusie funkcjonowania samorządu lokalnego w wydzielonych powiatach obwodów donieckiego i ługańskiego kwestie dotyczące miejscowych wyborów będą omawiane i uzgadniane z przedstawicielami poszczególnych powiatów obwodów donieckiego i ługańskiego, w ramach trójstronnej grupy kontaktowej. Wybory samorządowe zostaną przeprowadzone według standardów OBWE i pod auspicjami Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka tejże organizacji międzynarodowej – ustalenie czysto techniczne, które usankcjonuje w przyszłości każde rozwiązanie kwestii noworosyjskiej, pod warunkiem, że będzie miało międzynarodową legitymizację. Kwestią sporną jest, co to oznacza w praktyce?   

13. Nastąpi intensyfikacja działalności trójstronnej grupy kontaktowej, która obejmie utworzenie grup roboczych ds. realizacji porozumień mińskich – założenie dowodzące „dobrych intencji” wszystkich stron.

Analizując treść wspomnianego dokumentu widać wyraźnie, iż realizacja wspomnianych postulatów jest w dużej mierze uzależniona z jednej strony od dobrej woli separatystów; z drugiej zaś – od dynamiki przemian polityczno-normatywnych na Ukrainie. W obydwu jednak przypadkach powodzenie procesu normalizacyjnego zależy przede wszystkim od postawy samej Rosji i jej polistategii wobec UE i USA.  

Aneks, który z kolei odnosi się głównie do punktu 11, stwierdza natomiast, iż podstawą funkcjonowania specjalnej strefy autonomicznej w Donbasie jest ustawa O tymczasowym statusie funkcjonowania samorządu lokalnego w wydzielonych powiatach obwodów donieckiego i ługańskiego, ze szczególnym uwzględnieniem następujących parytetów:  

• nastąpi pełna i bezwarunkowa amnestia dla osób, które miały cokolwiek wspólnego z wydarzeniami w niektórych powiatach obwodu donieckiego i ługańskiego;

• poszczególne powiaty obwodów donieckiego i ługańskiego otrzymają prawo do językowego samookreślenia;

• zostanie zagwarantowany udział organów samorządowych w nominowaniu szefów prokuratury i sądów na obszarach objętych „szczególnym statusem”;

• władze państwowe Ukrainy zapewnią możliwości zawierania odpowiednich porozumień z organami samorządu regionalnego, dotyczących rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturowego wydzielonych powiatów obwodów donieckiego i ługańskiego;

• Ukraina będzie wspierała rozwój społeczno-ekonomiczny wydzielonych powiatów obwodów donieckiego i ługańskiego;

• centralne organy władzy państwowej przejmą obowiązek wspierania kooperacji obwodu donieckiego i ługańskiego, ze swymi odpowiednikami na terenie Federacji Rosyjskiej;

• nastąpi utworzenie milicji narodowej, zgodnej z decyzją władz lokalnych w celu zapewnienia porządku publicznego w  wydzielonych powiatach obwodów donieckiego i ługańskiego;

• mandaty nadane przedstawicielom miejscowego samorządu oraz innym osobom wybrany w przedterminowych wyborach, wyznaczonych przez Radę Najwyższą, zgodnie z zapisami wspomnianej ustawy nie będą mogły wygasnąć przed terminem [1].  

* * *

Szczegółowa analiza wspomnianego aneksu dowodzi, iż Rosja może z powodzeniem uchodzić za protektora systemu politycznego nad Dnieprem oraz rozjemcę w sporze między Kijowem a Donbasem. Postulat „wolnych wyborów” (kwestia interpretacji i ich przeprowadzenia jest tu nadrzędna) oraz utworzenia lokalnej milicji (w praktyce legalizacji sił zbrojnych Noworosji, lecz pod inną nazwą) w praktyce może doprowadzić jedynie do „zamrożenia konfliktu”. Implementacja przez władze państwowe Ukrainy wspomnianych postulatów praktyce zmierza także do powołania, wspomnianej już, Autonomicznej Republiki Donbasu (może nawet Noworosji), posiadającej konstytucyjnie zagwarantowane odrębne siły zbrojne (pod nazwą lokalnej milicji) i namiastkę własnej polityki zagranicznej, ze szczególnym uwzględnieniem interesów FR na wspomnianym terytorium i niemal nominalnym zwierzchnictwem Kijowa. To więcej niż posiadała Autonomiczna Republika Krymu w granicach Ukrainy, a ponadto obarcza ten kraj (i tym samym Zachód) kosztami odbudowy miejscowej infrastruktury, przy ograniczonych możliwościach interwencji. Jednym słowem – zaakceptowanie podpisanych postulatów nie tylko w pewien sposób sankcjonuje fantazmat „małej Noworosji” (jeszcze pod nominalnym zwierzchnictwem Kijowa), lecz także pokazuje (uznanie, ze strony rządowej), iż był to projekt wewnątrz-ukraiński (a nie importowany z zewnątrz, jak to pokazywano na Zachodzie w mediach głównego nurtu), powstały w opozycji do wydarzeń EuroMajdanu i „rewolucyjnego przewrotu”. Jednym słowem – wspomniany dokument nie jest przykładem „dyplomatycznej wirtuozerii”, lecz raczej stanu niemocy wszystkich zainteresowanych stron. Jest to swego rodzaju provisorium, wzorowane na casusie Gruzji z początku lat 1990’. Potwierdza także tezę o Ukrainie, jako państwie uzależnionym [2].

________________________________________________
1. Podstawą niniejszego zestawienia był oryginał umowy mińskiej z 12 II 2014 roku opublikowany na portalu „Kremlin.ru”. Por. Комплекс мер по выполнению Минских соглашений, <http://news.kremlin.ru/ref_notes/4804> (14 II 2015). Trzeba w tym miejscu zauważyć, iż polski przekład zamieszczony na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” zawiera szereg błędów lingwistycznych i merytorycznych: standardowo przekład słowo obłast’ tłumaczony jest raz jako obwód, a gdzie indziej jako republika, ignorując zupełnie fakt, iż to drugie określenie ma w przypadku wojny noworosyjskiej określoną już konotację polityczną i zawiera w sobie domniemanie o uznaniu podmiotowości „republiki ludowej”, co jest zwykłym nieporozumieniem. Także chociażby w punkcie 2 przekładu brakuje części zdania o wycofaniu systemów rakietowych na odległość 70 km oraz wzmianki o propozycji rozgraniczenia wojsk ukraińskich (aktualne pozycje frontowe) oraz separatystów noworosyjskich (linia z 19 IX 2014 roku). Por. L. Anannikova, Oto porozumienie z Mińska punkt po punkcie, <http://wyborcza.pl/1,75477,17395611,Oto_porozumienie_z_Minska_punkt_po_punkcie.html> (14 II 2015).   
2. Por. A. Szeptycki, Ukraina wobec Rosji. Studium zależności, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013.

Czytany 13117 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 16 luty 2015 06:21