poniedziałek, 02 czerwiec 2014 06:04

Rafał Ciastoń: Chińska triada nuklearna

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

chinese-submarine  Rafał Ciastoń

Według Wywiadu US Navy (ONI, Office of Naval Intelligence) pierwszy chiński strategiczny nuklearny okręt podwodny (SSBN) klasy Jin (typ 095) wyjdzie na patrol bojowy jeszcze w 2014 r. Tym samym Chińska Republika Ludowa ukończy proces budowania strategicznej triady jądrowej, trwający pół wieku (Chiny zdetonowały swój pierwszy ładunek jądrowy w 1964 r.). Wydarzenie to stanowi dobrą okazję do przyjrzenia się nie tylko potencjałowi nuklearnemu Pekinu, ale także głównym trendom jego rozwoju. 

Długi marsz

Chiny to dziś jedyne z państw nuklearnej „Wielkiej Piątki” (USA, ZSRR/FR, Wielka Brytania, Francja, ChRL), które w kategoriach ilościowych rozbudowuje swój arsenał. Według zachodnich szacunków, składa się on z ok. 250 głowic, z czego ok. 190 pozostaje w gotowości operacyjnej, reszta zaś oczekuje na utylizację lub przeznaczone dla nich nośniki, m.in. znajdujące się ciągle w fazie testów rakiety balistyczne bazowania morskiego (SLBM) typu JL-2.

Chińska triada opiera się w głównej mierze na pociskach balistycznych bazowania lądowego, wg autorów Bulletin of the Atomic Scientists, H.M. Kristensena i R.S. Norrisa, w ten sposób przenoszonych jest ok. 150 głowic, z czego ok. 60 stanowią głowice pocisków międzykontynentalnych (ICBM), ok. 88 głowice pocisków średniego zasięgu (MRBM). Prawdopodobnie głowice „A” są przenoszone także przez pociski bliskiego zasięgu (SRBM) typu DF-15 [1], jednak ich liczba nie jest znana. Podobnie rzecz ma się z wprowadzanymi obecnie do linii pociskami manewrującymi dalekiego zasięgu (LACM, zasięg ok. 1500 km) DH-10 [2], dla których obok głowicy konwencjonalnej przypuszczalnie opracowana została także głowica jądrowa. Około 40 głowic (bomb grawitacyjnych) przypisanych jest do bombowców dalekiego zasięgu H-6 (wersja radzieckiego Tu-16) oraz myśliwców niesprecyzowanego bliżej typu. Wreszcie, 48 ładunków to głowice pocisków SLBM, przy czym jak zostało to nadmienione powyżej, nie są one dziś w stanie gotowości operacyjnej [3].

Do ogólnej liczby ok. 190 głowic (148 na pociskach balistycznych, kolejnych 40 przenoszonych przez samoloty) autorzy nie wliczają głowic przeznaczonych dla SRBM oraz LACM, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, iż takie głowice najprawdopodobniej istnieją, należy zatem przyjąć, iż liczba 190 ładunków może być zaniżona i w praktyce Chiny mogą dysponować ponad 200 głowicami o statusie operacyjnym.

Departament Stanu w swym dorocznym raporcie na temat chińskich zdolności obronnych [4] szacuje, iż ChRL posiada od 50 do 75 ICBM czterech typów: DF-4, DF-5, DF-31 oraz DF-31A, nie precyzuje jednak, ile dokładnie pocisków każdego z ww. typów znajduje się w posiadaniu Drugiego Korpusu Artylerii. Ponieważ podawane dane różnią się nieco w zależności od źródła, poniższa tabela przedstawia zestawienie opracowane na podstawie czterech z nich, tj. cytowanego już Bulletin of the Atomic Scientists, The Military Balance 2014, opracowanego przez National Air and Space Intelligence Center raportu Ballistic & Cruise Missile Threat oraz World Defence Almanac 2013 (dane dot. zasięgu podawane są za pierwszym z wymienionych źródeł).

triada01

Podobne rozbieżności dotyczą także rakiet balistycznych średniego i krótkiego zasięgu: [5]

triada02

Cytowane powyżej źródła nie wymieniają dwóch opracowywanych aktualnie w Państwie Środka pocisków: ICBM DF-41 (zasięg 11.000-12.000 km) oraz IRBM DF-26 (3.500 km). Pierwsza z wymienionych konstrukcji przeszła jak dotąd najprawdopodobniej dwa testy (w 2012 i 2013 r.), druga znajduje się jeszcze w fazie konstrukcyjnej. Obydwie przystosowane są do odpalania z wyrzutni samochodowych (TEL). Pocisk DF-41 ma być zdolny do przenoszenia do 10 głowic jądrowych (układ MIRV), [6]  DF-26 będzie zaś mógł przenosić zarówno ładunki jądrowe, jak i konwencjonalne, w tym prawdopodobnie również głowice manewrujące (MaRV).

Chińskie bombowce dalekiego zasięgu H-6 [7]  są konstrukcyjnie przestarzałe i pomimo modernizacji nie pełnią funkcji strategicznej, w ich zasięgu jednak pozostaje znaczna część regionu Azji Wschodniej, Południowej i Południowo-Wschodniej. Ponadto, ich rola może ulec wzmocnieniu po opracowaniu pocisku manewrującego DH-20, dzięki któremu będą one mogły razić cele bez wchodzenia w zasięg obrony przeciwlotniczej atakowanego obiektu.

Chiny dysponują dziś trzema SSBN klasy Jin. Według szacunków amerykańskiego Departamentu Obrony, seria tych boomerów będzie liczyć do pięciu jednostek, MilBalance mówi o czterech okrętach. Każdy z Jin’ów będzie przenosił 12 pocisków JL-2. [8] Teoretycznie w służbie pozostaje także pierwszy chiński boomer Xia, z 12 rakietami JL-1 na pokładzie, jednak ani on sam, ani przenoszone przez niego pociski nigdy nie uzyskały gotowości operacyjnej. JL-2 uważana jest za modyfikację DF-31, stąd też jej zasięg szacowany jest na ponad 7.000 km. Sam okręt posiada wg ONI gorszą charakterystyką akustyczną, niż radzieckie konstrukcje z lat 70. XX w. (Delta III, Victor III), co – jeśli jest prawdą – znacznie ograniczy operacyjną wartość konstrukcji. Faktem jednak jest, iż wraz z osiągnięciem przez pociski JL-2 pełnej gotowości operacyjnej, Chiny będą wreszcie dysponować pełną triadą nuklearną.

Przesłanki modernizacji

Jako druga gospodarka świata i główne mocarstwo kontynentu azjatyckiego, Chiny kształtują swe zdolności militarne głównie w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych. Amerykańska obecność w regionie jest przez Pekin postrzegana coraz częściej jako wyzwanie dla własnej pozycji. Jest to szczególnie widoczne w kontekście relacji USA z państwami, wobec których Chiny albo zgłaszają pretensje terytorialne (Japonia, Filipiny, Wietnam), albo traktują jako integralną część państwa (Republika Chińska na Tajwanie), bądź też po prostu stanowią ważny punkt oparcia obecności amerykańskiej (Republika Korei). Modernizacja i rozbudowa strategicznych sił jądrowych jest więc w dużej części powodowana i napędzana stosunkami z USA, co było widoczne szczególnie mocno, gdy jesienią ubiegłego roku chińskie media prezentowały mapy zasięgu pocisków JL-2 wystrzelonych w kierunku Stanów Zjednoczonych. Dziennik Global Times posunął się nawet do sugestii, iż z uwagi na gęstość zaludnienia, „efektywność” głowic byłaby największa, gdyby ewentualnym atakiem zostały objęte główne metropolie Zachodniego Wybrzeża – Los Angeles, San Francisco czy San Diego…

Naciskom kładzionym na rozwój tzw. zdolności antydostępowych (A2/AD, Anti-Access/Area Denial, zobacz: http://fae.pl/biuletynopiniefaezwrotkuazji.pdf) towarzyszą wysiłki w zakresie wzmocnienia zdolności odstraszania nuklearnego. Deklarując politykę no first use, Chiny czują się zmuszone do utrzymywania tzw. zdolności drugiego uderzenia na jak najwyższym poziomie. Właśnie dlatego Pekin był wyraźnie zaniepokojony pracami nad systemem National Missile Defense. Przypomnijmy, wg założeń z końca lat 90. w drugim i trzecim etapie rozwoju system NMD miałby osiągnąć zdolność jednoczesnego zwalczania odpowiednio 25 i 50 głowic, podczas gdy w tym czasie jedynym systemem uzbrojenia pozostającym na wyposażeniu chińskiego Drugiego Korpusu Artylerii i zdolnym do osiągnięcia terytorium USA były pociski DF-5A w liczbie 20 sztuk. Mniej więcej w tym okresie publicznie dostępne stały się szacunki amerykańskich agencji wywiadowczych mówiące o tym, iż w ciągu kolejnych 10-15 lat Chiny zwiększą ilość posiadanych ICBM powyżej 50 sztuk, które jak widać okazały się słusznymi.

Dziś przyjmuje się, iż pod koniec kolejnej dekady ChRL będzie dysponować znacznie ponad 100 głowicami przenoszonymi przez ICBM, które będą zdolne do osiągnięcia celów na terytorium USA (głowice przenoszone przez SLBM nie są wliczane do tej liczby). [9 ] Na początku lat 20. najprawdopodobniej ruszy również budowa nowej klasy SSBN – typu 096, może się więc okazać, iż obok setki głowic przenoszonych przez systemy lądowe, Pekin będzie dysponował podobną liczą głowic na SLBM. Nawet jeśli przyjąć, iż hałaśliwe boomery będą musiały operować w pobliżu własnych wybrzeży, to i tak znacząco zwiększą one chiński potencjał odstraszania i zdolności drugiego uderzenia.

Te ostatnie wzrastają już teraz dzięki wprowadzaniu do służby systemów mobilnych, a takimi są zarówno DF-31, jak i DF-41 oraz pociski średniego i pośredniego zasięgu: DF-21 i DF-26. Od czasu do czasu pojawiają się również informacje o możliwym umieszczeniu przez Chiny wyrzutni na podwoziach kolejowych, co może być powiązane z doniesieniami na temat tzw. podziemnego Wielkiego Muru. Szacuje się, iż na potrzeby jednostek Drugiego Korpusu Artylerii wybudowany został system ok. 5000 km podziemnych tuneli i schronów, często wykutych w skałach, wewnątrz którego wyrzutnie mogą być przemieszczane bez konieczności wyprowadzania ich na powierzchnię [10].

Wprowadzanie przez Chiny do służby nowych typów MRBM, IRBM oraz LACM również powiązane jest z rywalizacją ze Stanami Zjednoczonymi, w zasięgu tych rakiet znajdują się bowiem amerykańskie bazy w regionie (tj. w Japonii, Korei Południowej, na wyspie Guam). Oczywiście nie można tu zapominać o Indiach, które same opracowują systemy uzbrojenia o coraz to większym zasięgu (pociski balistyczne rodziny Agni), pozostając przy tym głównym regionalnym rywalem Chin, a jednocześnie zacieśniają stosunki z demokratycznymi państwami Azji Wschodniej. Należy zaznaczyć, iż systemy ww. klas są systemami podwójnego przeznaczenia, tj. mogą przenosić tak samo głowice jądrowe, jak i konwencjonalne, co znacząco zwiększa zakres potencjalnych opcji reagowania Pekinu w sytuacjach konfliktu. Biorąc pod uwagę zasięg danego systemu uzbrojenia podobną do ww. rolę odgrywają bombowce H-6.

Ostatnią kategorią uzbrojenia, zdolną do przenoszenia chińskiej broni atomowej, są pociski krótkiego zasięgu. W ich wypadku głównym celem pozostaje Tajwan (wg amerykańskich szacunków Chińczycy zgromadzili w regionie Cieśniny Tajwańskiej ponad 1100 SRBM, w olbrzymiej większości wyposażonych oczywiście w głowice konwencjonalne).

Podsumowanie

Pomimo pojawiających się w Białej Księdze Obronności zapisów o przywiązaniu do wizji światowego rozbrojenia nuklearnego (tzw. opcja global zero), Chiny de facto przykładają coraz większą wagę do broni nuklearnej i systemów jej przenoszenia (raport NASIC określa chiński program balistyczny mianem najbardziej aktywnego i zdywersyfikowanego spośród wszystkich państw świata), w dość wyrafinowany sposób uciekając od jakiejkolwiek odpowiedzialności za ten proces. Zdaniem Pekinu warunkiem wstępnym przystąpienia do niego musi być znacząca redukcja arsenałów czołowych mocarstw jądrowych, dopiero wówczas państwa posiadające mniejsze zapasy broni „A” mogłyby się weń włączyć.

Należy przyjąć, iż amerykański obrót ku Azji, połączony z wciąż aktualnymi obawami związanymi z rozwojem systemów Missile Defense czy Conventional Prompt Global Strike (CPGS), będą powodować dalszy rozwój potencjału jądrowego ChRL, zapewne do poziomu przewidywanego przez NASIC. Uzupełnianie systemów międzykontynentalnych systemami średniego i pośredniego zasięgu ma na celu zwiększanie zdolności nacisku i szantażu nie tylko wobec państw regionu, ale również wobec angażujących się w sytuacje kryzysowe Stanów Zjednoczonych.

Podobnie jak ma to miejsce w przypadku Federacji Rosyjskiej, również Chiny będą rozwijać systemy mobilne, trudniejsze do wyeliminowania w ramach nie tyle pierwszego uderzenia jądrowego, co misji CPGS. Dodatkowo należy liczyć się z możliwością opracowania głowic w układzie MIRV oraz wyposażonych w cele pozorne, co ma oczywiście służyć zwiększeniu zdolności penetracyjnych wobec coraz bardziej obecnych w regionie systemów antybalistycznych. Pojawienie się w linii okrętów podwodnych klasy Jin nie zmieni zasadniczo sytuacji strategicznej, choć oczywiście nie pozostanie też bez znaczenia. Przede wszystkim Chiny staną przed wcale niełatwym zadaniem wypracowania koncepcji użycia okrętów tej klasy i stworzenia procedur reagowania w różnych sytuacjach (np. w wypadku utraty łączności jednostki z dowództwem). Ponadto, jeśli prawdziwe są podawane przez ONI informacje na temat charakterystyk akustycznych Jin’ów, ich przydatność na wodach Zachodniego Pacyfiku będzie mocno ograniczona, znaczącą zmianą może być dopiero wprowadzenie do służby w połowie przyszłej dekady ich następców, klasy 096.

Należy pamiętać, że szacunki NASIC odnoszą się wyłącznie do ilości głowic przenoszonych przez ICBM. Jeśli jednak podobny trend będzie towarzyszył głowicom przenoszonym przez pozostałe nośniki (tj. MRBM, IRBM, SLBM, LACM, ALCM), w ciągu kolejnej dekady Chiny staną się trzecim mocarstwem jądrowym na świecie. Warto tu przytoczyć również opinie rosyjskie – wg W. Kaszina, eksperta moskiewskiego Centrum Analiz Strategii i Technologii, w ciągu dekady ChRL może dysponować nawet 600 ładunkami jądrowymi.

Artykuł ukazał się w nr 14/2014 "Policy Paper" Fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae alt 

________________________________________________
1. Ogółem ok. 100 wyrzutni.
2. Wg Kristensena i Norrisa Chiny posiadają dziś ok. 250 lądowych wyrzutni DH-10, przy czym liczbę tą należy odnosić do ilości kontenerów startowych (po 3 na wyrzutni). The Military Balance 2014 podaje mniejszą wartość - 54 wyrzutnie, w dwóch brygadach rakietowych.
3. Dwanaście z nich to głowice do pocisków JL-1, które najprawdopodobniej zostaną zutylizowane, pozostałe 36 będzie przenoszone przez rakiety JL-2, gdy tylko zostaną one ostatecznie wprowadzone do służby.
4. Annual Report to Congress. Military and Security Developments Involving the People’s Republic of China 2013.
5. W wypadku pocisków średniego zasięgu policzone zostały wyłącznie wersje przystosowane do przenoszenia głowic jądrowych. Liczba SRBM odnosi się do ilości wyrzutni ogółem, bez wyszczególnienia ile pocisków jest (może być) uzbrojonych w głowice jądrowe.
6. Do przenoszenia głowic typu MIRV prawdopodobnie zdolny jest także DF-31A, brak jednak potwierdzonych informacji, by tego rodzaju głowice zostały opracowane.
7. Z ogólnej liczby 90-120 maszyn, do przenoszenia broni jądrowej przystosowanych jest ok. 20 w wersji H-6K.
8. Pojawiające się wcześniej doniesienia o tym, iż trzecia i kolejne jednostki będą uzbrojone w 16 SLBM nie potwierdziły się.
9. Ballistic & Cruise Missile Threat, National Air and Space Intelligence Center 2013.
10. http://csis.org/blog/chinas-underground-great-wall-success-nuclear-primacy, http://www.fas.org/nuke/guide/china/Karber_UndergroundFacilities-Full_2011_reduced.pdf,

Czytany 12201 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04