poniedziałek, 08 październik 2012 08:38

Piotr Woźniak: Raport specjalny: "Zachodnia" broń na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Część III

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

zdjecie1III_small  Piotr Woźniak

Belgia ma zdecentralizowany system polityczny i w związku z tym od 2003 r. to "regiony" zatwierdzają licencje na eksport broni. Wspomniana w pierwszej i drugiej części raportu firma FN Herstal posiada osobliwy status. 

Chociaż jest to prywatna firma, jej jedynym udziałowcem jest Walonia, jeden z regionów Belgii. Aby wysłać broń do Libii, FN potrzebował zezwolenia. Licencja została przyznana w dość niezwykły sposób. Specjalnie powołana komisja nie była w stanie wydać jednoznacznej decyzji w sprawie wysyłki broni. Jednak pod presją polityczną rząd Walonii zgodził się na ofertę. Tym, co zapewne miało spory wpływ na decyzję komisji, były  wybory regionalne w 2009 r. oraz lobbing związków zawodowych. Ponadto, zgodnie z belgijskimi dokumentami znalezionymi w Libii przez Human Rights Watch, część transportów broni było już gotowych mniej więcej na trzy tygodnie przed wydaniem licencji. Oficjalnie jej odbiorcą był Khamis Kadafi, najmłodszy syn pułkownika Muammara Kadafiego.

Warto zauważyć, że gdy Muammar Kadafi został schwytany, znaleziono przy nim złoty pistolet marki Browning. Broń została natychmiast skonfiskowana. Co ciekawe – nosiła także oznaczenie "Made in Belgium". Broń ta została dostarczona w ramach umowy z 2008 r., wśród 50 pistoletów renesansowych kupionych od FN Herstal. Przed wysyłką, został na nich dokonany grawerunek: "Brigade Khamis".

Ponadto udało się także odnaleźć , m.in w Misracie  karabin F2000 opatrzony także pieczęcią "Brigade Khamis". Oznacza to, że sprzedający musieli wiedzieć, że broń ta nie była przeznaczona dla oddziałów policji, ale dla oddziałów specjalnych, kierowanych przez syna pułkownika Kadafiego. 

 

zdjecie1III

Jeden z karabinów F2000 sprzedawanych przez FN Herstal dla rządu pułkownika Muammar Kadafiego. Misurata, lipiec 2011 rok. fot. CJ Chivers

Zapytany o tę sytuację Robert Sauvage, rzecznik spółki FN, powiedział: "Nigdy FN Herstal nie udziela  komentarzy na temat swoich zamówień, ich przeznaczenia, ich rodzaju i ilości broni, które sprzedaje. Podyktowane jest to względami związanymi ze strategią przemysłową i handlową".
W Libii odnaleziono także spore ilości belgijskich min PRB M3A1 i PRB NR-442, wyprodukowanych przez Poudrières Réunies de Belgique.

zdjecie2III

Belgijska mina PRB. Misurata, czerwiec 2011 rok. fot. CJ Chivers

Obecne FN Herstal i inni belgijscy producenci broni, swoje wyroby sprzedają przede wszystkim do Arabii Saudyjskiej. Niestety dalsze losy tych transportów są bardzo "nieprzezroczyste". Podobnie nieprzejrzyste są kulisy dostaw broni produkcji austriackiej do Syrii. Tylko tym razem dostawy te są realizowane już w trakcie trwania rebelii. Chodzi o austriackie karabiny wykonane w zakładzie Steyr, usytuowanym w samym sercu Austrii.

To i dużo więcej w kolejnej części raportu.

Przeczytaj Część I Raportu.

Czytany 4816 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04