czwartek, 13 listopad 2014 01:00

Mateusz Piskorski: Al-Kaida wspiera Kijów?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

  dr Mateusz Piskorski

Umiędzynarodowienie toczącej się na Ukrainie wojny domowej przybiera różne formy. Eksperci Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, podczas ostatniej misji w Donieckiej Republice Ludowej natknęli się na liczne świadectwa obecności na tych obszarach obywateli krajów Unii Europejskiej, w tym Polski, i to walczących po różnych stronach krwawego konfliktu.

Naturalnym zjawiskiem w sytuacji chaotycznych starć dwóch niezorganizowanych do końca sił zbrojnych, pozbawionych efektywnego centralnego kierownictwa, jest udział w charakterze najemników lub ochotników przedstawicieli świata przestępczego, weteranów różnych wojen ostatnich lat, a także – jak się okazuje – członków organizacji terrorystycznych, w tym z odległych zakątków świata.

 

Ostatnim przykładem takiego właśnie umiędzynarodowienia konfliktu jest informacja o udziale w walkach po stronie władz kijowskich znanej brytyjskiej terrorystki, poszukiwanej od lat przez Interpol Samanthy Lewthwaite ps. „Biała Wdowa”. Pochodząca z etnicznie angielsko-irlandzkiej rodziny trzydziestolatka, w wieku 17 lat dokonała konwersji na islam, by wkrótce potem znaleźć się w środowiskach grup zbrojnych propagujących ataki terrorystyczne w krajach Zachodu. Następnie udała się do Afryki Wschodniej, gdzie związała się z somalijską filią al-Kaidy znaną jako asz-Szabab. Brała udział w zamachach terrorystycznych na terytorium Kenii, po których władze w Nairobi wydały nakaz jej aresztowania. Następnie S. Lewthwaite znalazła się w szeregach Państwa Islamskiego na terytorium Syrii. Łatwość przekraczania granic i podróży do różnych krajów regionu możliwa była w jej przypadku dzięki posługiwaniu się fałszywymi dokumentami, być może przygotowanymi za wiedzą brytyjskich służb.

 

Jak donosi agencja informacyjna Regnum, S. Lewthwaite została zabita na pograniczu Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej, w okolicach Debalcewa, około dwóch tygodni temu. Walczyła po stronie kijowskich władz w szeregach batalionu „Ajdar”, pełniąc tam rolę snajperki. Strzał do niej oddał rosyjski ochotnik, również z broni snajperskiej.

 

Przypadek S. Lewthwaite dowodzi, że strona ukraińska konfliktu nie waha się przed korzystaniem z usług osób podejrzewanych o współpracę z salafickimi formacjami terrorystycznymi, operującymi w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Wyszkolenie zdobyte przez nią na terytorium ogarniętej wojną domową Syrii, pozwoliło jej wziąć – już jako wykwalifikowanej snajperki – udział w walce z tzw. separatystami, po stronie władz ukraińskich. Powyższe fakty mogą świadczyć o następujących, wyjątkowo niepokojących zjawiskach:

 

– posługiwaniu się przez Kijów przedstawicielami terrorystycznej międzynarodówki, w obliczu wyczerpania sił i morale regularnej armii;

 

– napływie na terytorium Ukrainy osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa nie tylko tego kraju, ale również całego regionu Europy z nim sąsiadującego;

 

– dawaniu przez władze w Kijowie i/lub ukraińskich oligarchów, sponsorujących formacje zbrojne dodatkowych możliwości treningu i szkolenia bojowego przedstawicielom ugrupowań terrorystycznych, które destabilizują Bliski Wschód oraz – w tym przypadku – Afrykę Wschodnią;

 

– istnieniu korytarzy przerzutu terrorystów, być może także przez terytorium państw ościennych.

Obecność osób pokroju S. Lewthwaite na obszarze konfliktu w południowo-wschodniej części Ukrainy powinna stanowić sygnał alarmowy dla wszystkich służb i wywiadów krajów europejskich. Trudno w tym przypadku liczyć na możliwości ich współpracy z Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), bowiem mamy obecnie do czynienia z deinstytucjonalizacją struktur siłowych i sektora bezpieczeństwa u naszego wschodniego sąsiada. Alertem dla służb i wywiadu polskiego powinno stać się w tej sytuacji konieczność przeprowadzenia wszechstronnej analizy dotyczącej potencjalnych dodatkowych, niespotykanych dotąd w Polsce zagrożeń ze strony wspierających Kijów terrorystów. Sytuacja na Ukrainie może bowiem doprowadzić do eskalacji zamachów terrorystycznych również w naszej części Europy. W tej sytuacji nieodzowna wydaje się być współpraca wywiadów wszystkich państw obecnych na obszarze objętym konfliktem.

Czytany 6257 razy