sobota, 27 październik 2012 10:18

Marzena Araźna: Płonąca granica - dzieje relacji indysko-pakistańskich

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

fire


  Marzena Araźna

Spory terytorialne są jednymi z najczęstszych zarzewi konfliktów. Trudno się nawet temu dziwić, skoro, zgodnie z maltuzjańskimi założeniami, ludności wciąż przybywa, co stanowi problem wobec ograniczonej powierzchni lądów oraz zasobów żywności. 

Teoria konfliktu akcentuje napięcia i podziały interesów w społeczeństwie. Chęć człowieka do obrony wzorców kultury, które zostały mu przekazane w procesie socjalizacji, przyczynia się do reakcji obronnych niejednokrotnie niosących ze sobą rasizm, niechęć oraz konflikty. Tak więc, im większa różnorodność kulturowa, religijna, etniczna tym większe prawdopodobieństwo zaistnienia konfliktów, gdyż każdy dąży do zachowania swojej odmienności w przekonaniu, że wzorce kulturowe które zostały w nim zaszczepione są tymi najwłaściwszymi i powinny przyjąć charakter wzorców ogólnych. Szczególne miejsce na świecie zajmują Indie i Pakistan. Stykają się tu granice dwóch wielkich religii hinduizmu i islamu, z których każda dąży do obrony swojej obyczajowości, stylu życia oraz istniejącego porządku. Oprócz tego ścierają się w tym miejscu dwa olbrzymie potencjały ludnościowe. Co może nieść styk tak wielkich kultur? Czy może stanowić ono miejsce przyszłego konfliktu jądrowego?

Przeanalizujmy historyczne przyczyny animozji miedzy ludnością muzułmańską i hinduską na omawianym obszarze. Problem konfliktów narodził się już w VIII wieku, wraz z przemieszczaniem się muzułmanów na tereny Indii. Nowa, nieznana religia budziła dużą dozę obaw wśród ludności hinduskiej. Przez kolejne wieki sytuacja nie ulegała zmianie. Brytyjscy kolonizatorzy przyczynili się do podkreślenia pozycji hindusów w społeczeństwie. Ich postępowanie wynikało z faktu szybszego opanowania przez społeczność hinduską wiedzy i umiejętności, jakie niosła brytyjska edukacja. Można tu stwierdzić, że doszło do wyraźnego podziału społeczeństwa, w którym niejako podklasą zaczęli stawać się muzułmanie, przez swoją odmienność religijną i kulturową oraz gorsze wykształcenie. Jednak stosunki w społeczeństwie zdawały się zachowywać poprawnymi.

Sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu w połowie XIX wieku. Od tego okresu zauważalne było pogorszenie się statusu muzułmanów w społeczeństwie. W 1885 r. został założony Indyjski Kongres Narodowy, który wyrósł z hinduskiego nacjonalizmu. Alternatywą broniącą muzułmanów od marginalizacji miała być Liga Muzułmańska założona w 1906 r.. Przełomowym momentem w konflikcie był jej zjazd w Lahaur, która postulowała w rezolucji utworzenie niezależnych państw na obszarach, gdzie muzułmanie byli większością. Postulat ten opierał się na teorii dwóch narodów, sformułowanej przez Alego Jinnaha, która to głosiła, iż różnice dzielące muzułmanów i hindusów są niemożliwe do przezwyciężenia. Kongres narodowy stanowczo sprzeciwiał się utworzeniu państwa islamskiego, dopuszczał on jedynie możliwość powstania muzułmańskich prowincji w obrębie jednego państwa. Ali Jinnah przywódca Ligi Muzułmańskiej, chcąc przyspieszyć utworzenie Pakistanu ogłosił dzień „akcji bezpośredniej” na 16 sierpnia 1946 r. Był to początek silnych starć społeczności hinduskiej i muzułmańskiej, które rozpoczęły się w Kalkucie, gdzie większość mieszkańców stanowili hindusi.

W sierpniu 1947 r., gdy doszło do powstania dwóch państw Indii i Pakistanu, rozpoczął się nowy etap w historii tego regionu. M.K. Gandhi określił go mianem „wiwisekcji ojczyzny”. Sytuacja, w której indyjscy muzułmanie zaczęli stanowić odrębność nie tylko na płaszczyźnie religijnej, ale również i narodowej, stanowiła ogromny problem dla Hindusów, gdyż w ich wielowyznaniowym kraju pozostałe religie mogły zacząć rościć sobie podobne prawo. Nieuniknionym następstwem podziału były masowe migracje ludności. Do końca 1947 r. do Pakistanu napłynęło ponad 4 mln muzułmanów, jak również podobna liczba hindusów i sikhów do Indii. W trakcie migracji życie straciło około 500 tys. osób. Dodatkowym elementem były częste starcia między muzułmanami i hindusami. Głównym elementem spornym między państwami stały się księstwa Dżanagadh, Hajdarabad i Kaszmir. Kwestia dwóch pierwszych została uregulowana, co prawda nie bez rozlewu krwi. Problem stanowił Kaszmir w którym dynastia rządząca wyznawała hinduizm natomiast około 80% mieszkańców islam, obok którego występowały również: sikhizm, buddyzm, hinduizm, dżinizm, judaizm, chrześcijaństwo, a także wierzenia regionalne.

Maharadża Hari Singh, stanowiący kwintesencję autokraty, dążył do zachowania suwerenności nie zważając na sytuację geopolityczną. Kaszmir stanął w obliczu trudnego dylematu, gdyż przyłączenie do Indii oznaczałoby zmniejszenie władztwa, natomiast połączenie z Pakistanem mogłoby przynieść rozruchy na tle religijnym Strategiczne położenie Kaszmiru, który graniczył z Afganistanem, Związkiem Radzieckim  oraz Chinami sprawiało, iż Wielka Brytania i Stany Zjednoczone chciały uczynić zeń bazę, dążąc tym samym do przyłączenia tego terenu do Pakistanu. Władca Kaszmiru zwrócił się o pomoc do Indii w obliczu nasilonych zamieszek o charakterze religijnym. 26 października 1947 r. lord Mountbatten wydał dokument nazwany Instrumentem Akcesji Dżammu i Kaszmiru do Dominium Indii. Dokument ten nakreślał, że żadne z jego postanowień nie mogą wpłynąć na władzę nad prowincjami, jednakże sprawił, iż Kaszmir został wcielony do Unii Indyjskiej. Już następnego dnia do Kaszmiru wkroczyły wojska indyjskie, co Pakistan uznał za bezprawne pogwałcenie woli większości mieszkańców tego regionu. Ali Jinnah przywódca Pakistanu wystąpił z prośbą o mediacje do Lorda Mountbattena. W korespondencji Lord podkreślał prawo do samookreślenia społeczności Kaszmiru poprzez plebiscyt, jednakże kwestia ta nie została zatwierdzona formalnie, co rodziło napięcia.

Sytuacja uległa pogorszeniu pod koniec 1947 r. w obliczu ataków plemion pakistańskich. Kwestią została poddana pod obrady ONZ 17 stycznia 1948 r. Wystosowano rezolucję nr 38 która wzywała rządy obu państw do poprawy wzajemnych relacji. 20 stycznia 1948 r. powołano Komisję Narodów Zjednoczonych dla Indii i Pakistanu (UNCIP), której zadaniem było ustanowienie pokoju w regionie. Jednak sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu, gdyż na teren Kaszmiru wkroczyły regularne wojska pakistańskie w sile trzech brygad, na co odpowiedziały Indie uznając swoje działania za akt samoobrony. Wojna między państwami toczyła się przez cały rok 1948 – zmagania przyniosły opanowanie przez Pakistan północy spornego terytorium, zaś Indiom wschodnią część i zajęcie Kotliny Kaszmiru. Negatywny wpływ na sytuację obu państw zaowocował przyjęciem rezolucji ONZ 5 stycznia 1949 r. Na jej mocy powołano Grupę Obserwatorów Wojskowych Narodów Zjednoczonych w Indiach i Pakistanie, która sprawuje swój urząd z mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ do chwili obecnej (UNMOGIP – United Nations Military Observer Group in India and Pakistan,). UNMOGIP ustanowiła linię demarkacyjną między oboma państwami. W wyniku podziału Indie otrzymały 63% powierzchni i około 80% ludności Kaszmiru, natomiast Pakistanowi przypadły obszary słabo zaludnione. Status Kaszmiru pozostawał niewyjaśniony, gdyż nie przeprowadzono zapowiadanego plebiscytu. Tak więc nieuregulowana kwestia rodziła nadal spory. Państwa te borykały się również z problemem uchodźców oraz kwestią pozostawionego przez nich mienia.

Kwestia Kaszmiru powróciła podczas dwustronnych negocjacji w latach 1953-1956, do których doszło w wyniku nacisków ze strony ONZ. Szczególną rolę odegrały Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania. Rozmowy zaowocowały wieloma propozycjami zmian we wzajemnych relacjach, takimi jak powołanie wspólnych sił zbrojnych, czy stworzenie indyjsko-pakistańskiej komisji na terenach spornych. Udało się jedynie znieść bariery celne w 1954 r. Jednak zbliżenie pakistańsko-amerykańskie oraz włączenie Pakistanu do SEATO, przyczyniło się do poczucia bezpośredniego zagrożenia interesów przez Indiie, co doprowadziło do zerwania rokowań. Oświadczenie wydane w 1956 r. przez premiera Indii Jawaharlala Nehru podkreślało, że kraj nie ma zamiaru przeprowadzić plebiscytu na obszarze Kaszmiru, a najlepszym rozwiązaniem byłoby podzielenie terenów wzdłuż linii przerwania ognia. Ponadto Indie mają prawo do całego Kaszmiru, co doprowadziło do pogorszenia bilateralnych relacji New Delhi a Islamabadem. Pakistan poddał ponownie kwestię Kaszmiru pod obrady ONZ w związku z brakiem realizacji postanowień UNCIP z 1949 r. Jednak wypracowany wówczas projekt rezolucji, zakładający demilitaryzację Kaszmiru, która miałaby się dokonać przy pomocy sił międzynarodowych i przeprowadzenie referendum, upadł w wyniku weta Związku Radzieckiego. ZSRR podkreślał również, iż sytuacja w Kaszmirze uległa zmianie. Tym samym projekty budowy amerykańskich baz wojskowych stanowią znaczne zagrożenie dla pokojowych relacji w tym regionie.

ZSRR popierał w sporze o Kaszmir od 1955 r. Indie, gdyż stanowić miało to nowy etap polityki otwarcia się na kraje Trzeciego Świata, zapoczątkowanej podróżą Nikity Chruszczowa w tym właśnie roku do Indii. Kolejny państwem popierającym roszczenia Pakistanu do Kaszmiru były Chiny, które w marcu 1963 r. podpisały porozumienie z władzami pakistańskimi. Natomiast Stany Zjednoczone w 1963 r. udzielały pomocy militarnej Indiom, tłumacząc tę sytuację swojemu pakistańskiemu sojusznikowi jako konieczną pomoc w obliczu chińskiego zagrożenia. W tej sytuacji ZSRR w 1965 r. udzielił Pakistanowi pożyczki w wysokości 50 mln USD oraz podpisał porozumienia handlowe.

Uwolniony przez rząd indyjski w maju 1964 r. Sheik Mohammad Abdullah, który w więzieniu przebywał od 1958 r., podjął się misji mediacji między stronami oraz dawał nadzieję na pokojowe rozwiązanie spornej kwestii. Padła propozycja nadania Kaszmirowi specjalnego statusu podczas rozmów, które toczyły się w październiku, ale nie udało się wypracować kompromisu. Negocjacje były jednak przejawem woli obu stron do zakończenia krwawego sporu, który niósł ze sobą olbrzymie straty.

Kwiecień 1965 r. przyniósł nowy konflikt na pustyni Rann of Kutch, która leży na południowej części granicy z Indiami. Do zaistnienia tego konfliktu przyczyniła się pro pakistańska działalność szejka Abdullaha, który prowadził kampanię na rzecz przeprowadzenia plebiscytu w Kaszmirze. Pakistan otrzymał ogromne wsparcie militarne od USA. Wierzył on również w pomoc ze strony chińskiego sojusznika. Armia pakistańska została wyposażona w nowoczesny amerykański sprzęt wojskowy. Szacuje się, iż stanowił on ok. 80% całego uzbrojenia. Wobec niepowodzenia mediacji rząd w Islamabadzie przyjął rozwiązanie zbrojne, licząc na zajęcie całego spornego obszaru Kaszmiru. Podjął on również decyzję o przeprowadzeniu w sierpniu 1965 r. 5 tys. rebeliantów z obszarów Kaszmiru, leżących w granicach Pakistanu, na tereny indyjskiego Kaszmiru. Celem była akcja propagandowa i dywersyjna, w wyniku której ludność Kaszmiru wystąpiłaby przeciw władzy rządu w New Delhi. Sytuacja ta miała ewentualnie zmusić forum międzynarodowe do przyznania większych praw Pakistanowi nad Kaszmirem. Zakończyła się ona jednak niepomyślnie, gdyż nie spotkała się z większym uznaniem i aprobatą wśród społeczności indyjskiego Kaszmiru. Oddziały indyjskie zmusiły do wycofania rebeliantów a część z nich aresztowano. W celach prewencyjnych władze Indii zajęły posterunki w Kargil i Tithwal. Pakistan podjął działania wojenne 1 września 1965 r. otrzymując wsparcie od innych państw muzułmańskich, takich jak Turcja, Indonezja, Iran, z których nie tylko popłynęła broń, ale również i ochotnicy. Zaangażowano siły zbrojne w sile 170 tys. żołnierzy po stronie pakistańskiej i 150 tys. w oddziałach indyjskich. Z biegiem trwania działań wojennych okazało się, że żadna ze stron nie jest w stanie uzyskać zdecydowanej przewagi.

Rada Bezpieczeństwa ONZ 20 września 1965 r. w celu przerwania działań wydała rezolucję nr 211, która została zaakceptowana przez obie strony. Dokument ten jednoznacznie wzywał do zaprzestania walk w ciągu dwóch dni. Wojna pokazała, że pomimo nowoczesnego uzbrojenia niewyszkoleni żołnierze pakistańscy nie są w stanie pokonać przeciwnika. Problem też stwarzało pytanie w czyim interesie toczy się ta wojna, skoro działania propagandowe nie przyniosły odzewu. Innym, równie przemawiającym argumentem za zakończeniem walk, było wstrzymanie pomocy gospodarczej i wojskowej dla Pakistanu od państw Zachodu. Władze indyjskie borykały się nie tylko z prowadzeniem wojny z Pakistanem, ale również z utrzymywaniem oddziałów na granicy z Chinami, skąd, jak się obawiano, mogła nadciągnąć pomoc. Rząd w New Delhi był również pod presją państw zachodnich, a w szczególności USA i Wielkiej Brytanii. Indie i Pakistan zmagały się również z wewnętrznymi konfliktami na tle religijnym oraz z kosztami prowadzonych walk. Rozejm był wielokrotnie naruszany, występowały liczne incydenty graniczne oraz toczyły się spory dyplomatyczne.

Ludność Kaszmiru domagała się samookreślenia w formie plebiscytu. Dochodziło do licznych demonstracji. W październiku 1965 r. władze Indii przeprowadziły aresztowania, w wyniku których zatrzymano 34 przywódców opozycji. Wprowadzono stan wyjątkowy. Rada Bezpieczeństwa ONZ podjęła próby przekonania stron o konieczności wycofania wojsk z regionu, jednakże działania te okazały się bezskuteczne. Mediacje radzieckiego premiera Aleksieja Kosygina doprowadziły do rozmów dwustronnych, które rozpoczęły się 4 stycznia 1966 r. Przyniosły one podpisanie porozumienia tzw. Deklaracji Taszkienckiej, w której uzgodniono wycofanie wojsk za linię demarkacyjną, wznowienie stosunków dyplomatycznych, niestosowanie przemocy w rozwiązaniu konfliktu, wzajemną nieingerencję w sprawy wewnętrzne, normalizację relacji handlowych, gospodarczych, utworzenie wspólnych organów w celu rozpatrywania spornych problemów oraz utrzymywanie dobrosąsiedzkich relacji. Islamabad stawiał jednak opór w realizacji postanowień, chociażby w kwestii wznowienia kontaktów handlowych, których nawiązanie przyniosłoby obopólne korzyści. Natomiast spór o Rann of Kutch został oddany do rozstrzygnięcia przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Zgodnie z orzeczeniem wydanym 19 lutego 1968 r. większość spornego terytorium przypadła Indiom. Skutkami pierwszej i drugiej wojny były również trudności gospodarcze z jakimi musiały borykać się oba państwa.

W Pakistanie, składającym się z dwóch części – zachodniej i wschodniej, których wzajemna odległość wynosiła 2 tys. km, wojny przyczyniły się do skupienie się na przeciwniku zewnętrznym, pozostawiając szerokie pole postępującej dezintegracji wschodniej części państwa. Postępująca walka o władzę w Pakistanie przyczyniła się do wyciszenia konfliktu o Kaszmir. Lata 1966-1970 pozostawiały nadzieję na pokojowe przyjęcie linii przerwania ognia za linię graniczną. Kolejnym aspektem było poczucie dyskryminacji Bengalu, które w znacznym stopniu przyczynił się do powstania państwa pakistańskiego podczas, gdy władza została skoncentrowana w zachodniej części państwa, rozciągając pełną kontrolę nad Pakistanem Wschodnim. Dodatkowym elementem pozostawała odmienność etniczna tej części regionu – językiem przewodnim był bengali, podczas gdy w całym Pakistanie używano urdu. Silnie dawała o sobie znać sytuacja, w której różnice kulturowe stanowiły ważniejszy element w samookreśleniu społeczności Bengalu, nad panującym islamem. Jednak Pakistan za dążenia separatystyczne tego obszaru obwiniał Indie. 7 sierpnia 1971 r. Indie podpisały traktat o przyjaźni i współpracy z ZSRR. Indyjski minister spraw zagranicznych Swaran Singh stwierdził, iż w obliczu konfliktu Indie otrzymają „całkowite wsparcie” ze strony radzieckiej, co stanowiło oficjalne potwierdzenie, iż oba państwa przygotowywały się do wojny. 8 listopada USA wstrzymały dostawy sprzętu wojskowego dla Pakistanu. Dodatkowo, 13 listopada 1970 r. Pakistan Wschodni nawiedził potężny cyklon, który przyniósł śmierć około 300 tys. ludzi. Jednakże władze pakistańskie zachowały brak głębszego zainteresowania problemem z jakim zmagała się wówczas ludność. Przyczyniło się to do zwycięstwa w grudniowych wyborach 1970 r. Ligii Awami, założonej przez Mudżibura Rahmana. Rząd w Islamabadzie nie przystawały na taki obrót sytuacji i nie dopuściły do przekazania władzy, wprowadzając w marcu 1971 r. do Bengalu Wschodniego wojska, dążąc do pacyfikacji obszaru. Niemal natychmiastowo rozbiły słabo zorganizowane bengalskie odziały. Działania zbrojne, prowadzone przez Pakistan, przyczyniły się do nowej fali migracji, która w liczbie około 10 mln szukała schronienia w Indiach. Relacje między oboma państwami stawały się coraz bardziej napięte. Indie prowadziły obozy szkoleniowe dla bengalskich partyzantów oraz dostarczały broń. Natomiast Chiny dostarczały uzbrojenie Pakistanowi.

Działania zbrojne zostały podjęte przez Indie po ataku lotniczym 3 grudnia 1971 r. oraz incydentach granicznych, do których dochodziło na linii przerwania ognia. Związek Radziecki w konflikcie poparł nie tylko Indie, ale i nowe państwo Bangladesz, natomiast Chiny opowiedziały się po stronie Pakistanu. Już na początku wojny zdecydowana przewaga rysowała się po stronie Indii. Posiadały one przewagę pod względem liczebności armii, wyszkolenia oraz poziomu technologicznego broni co sprawiło, że wraz ze sprawnie przeprowadzonym manewrom wojennym zwycięstwo przypadło 12 grudnia 1971 r. właśnie Indiom. 17 grudnia Indira Gandhi ogłosiła jednostronne zawieszenie ognia, co zmusiło prezydenta Pakistanu Yahya Khana do podjęcia takiej samej decyzji. Pakistan ogłosił w Dhace bezwarunkową kapitulację.

Wojna ta przyniosła rozwiązanie kwestii Kaszmiru. Podczas rozmów w dniach 29 czerwca – 2 lipca 1972 r. obie strony zawarły porozumienie w mieście Simla, podpisane przez premier Indii Indirę Gandhi i prezydenta Pakistanu Zulfikara Ali Bhutto. Przewidywało ono powstrzymywanie się od użycia siły we wzajemnych stosunkach, zapobieganie rozprzestrzeniania się wrogiej propagandy, padły zapowiedzi normalizacji wzajemnych relacji oraz przywrócenia łączności między oboma państwami jak również wznowienia współpracy. Wojska miały zostać wycofane zgodnie z nową linią przerwania ustalono, również że będzie ona respektowana jako tak zwana Linia Kontroli. Indiom miało przypaść w udziale 374 tys. km², natomiast 68 tys. km² otrzymał Pakistan. Poczyniono również uzgodnienia dotyczące harmonogramu kolejnych rozmów w kwestii spornych terenów. W deklaracji zawarto również porozumienie w kwestii repatriacji jeńców wojennych. Indie zgodziły się uwolnić jeńców wojennych, gdy Pakistan zaakceptuje sytuację geopolityczną, która utworzyła się w regionie. Jednak już na początku 1973 r. Indie i Bangladesz wyraziły zaniepokojenie brakiem jej respektowania przez rząd w Islamabadzie.

28 sierpnia 1973 r. udało się również podpisać porozumienie w kwestii rozwiązywania problemów humanitarnych, jakie zrodziły się po wojnach. Uzgodniono natychmiastową wymianę internowanych jeńców wojennych i osób cywilnych oraz równoczesną repatriację jeńców wojennych. Sytuacja ta niewątpliwie sprzyjała normalizacji wzajemnych relacji, jednak napięcia i wrogość między Indiami, a Pakistanem nieustannie występowała. Ponowne nawiązanie stosunków dyplomatycznych i handlowych zostało ogłoszone w maju 1976 r.

Indie i Pakistan porozumiały się też w kwestii wycofania sił zbrojnych, znajdujących się przy granicy w lutym 1987 r. Jednakże nowe napięcie we wzajemnych relacjach zrodził już 31 lipca 1988 r., gdy w Kaszmirze wybuchło powstanie separatystyczne. Indie szybko oskarżyły Pakistan o dostarczanie broni powstańcom.

Indie przeprowadziły pierwszą próbę wskazującą na to, że są w stanie wyprodukować broń jądrową. W 1974 r., na pustyni Radżasthan w akcji o kryptonimie „Uśmiechnięty Budda" lub Pokhran zdetonowano głowicę plutonową o mocy rażenia 12–15 kt. Test ten określany był przez indyjskie władze mianem pokojowego. Pakistan również w tym samym czasie prowadził badania nad stworzeniem takiej broni. Oba państwa nie podpisały układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej ustanowionego w 1995 r. Co więcej, Indie nie podpisały umowy o zakazie prób jądrowych, która została ustanowiona w 1996 r.. Zatem wiadomość o skłonności obu państw do użycia broni jądrowej nie stanowiła niespodzianki. 10 października 1997 r. w prasie indyjskiej odkryto prawdę na temat testu „Uśmiechnięty Budda”. Opublikowano wówczas wywiad, przeprowadzony z Rajem Ramanną, byłym dyrektorem BARC – indyjskiej agencji jądrowej. Przyznał on, że Pokhran był bombą. Dodał również "Chcę, aby było jasne, że test nie był taki pokojowy.". W 1998 r. Indie przeprowadziły pięć prób broni jądrowej, natomiast Pakistan dokonał ich sześciu. Można byłoby podsumować tę sytuację słowami indyjskiego ministra spraw zagranicznych Jaswanta Singha: „Jeśli strategia odstraszania sprawdziła się w warunkach zimnej wojny, dlaczego w kontekście południowoazjatyckim miałoby być inaczej?”. Niewątpliwie spotkało się to z dezaprobatą wielu rządów oraz opinii publicznej, jednakże restrykcyjne środki mające na celu zapobieżenie próbom nuklearnym w tym regionie nie zostały podjęte. Środowisko międzynarodowe przyczyniło się jedynie do podpisania przez premierów obu krajów Behari Vajpayee i Nawaza Sharifa 21 lutego 1999 r. w Lahore deklaracji o nieprzeprowadzaniu dalszych prób nuklearnych. Ryzyko użycia broni jądrowej zostało zmniejszone w 2004 r., przez ustanowienie gorącej linii ostrzegającej przed takim zagrożeniem.

Kwiecień 1990 r. przyniósł kolejną zagrażającą istnieniu obu państw sytuację, gdy na pustyni Thar na przeciwko siebie stanęły siły zbrojne obu państw. Konflikt został w tym przypadku załagodzony w wyniku amerykańskich mediacji.

Z kolei atak z 13 grudnia 2001 r. na parlament indyjski zorganizowany przez kaszmirskie dwa ugrupowania zbrojne sprawił, że armie Pakistanu i Indii zostały na nowo postawione w stan gotowości. Złagodzenie tego napięcia nastąpiło w połowie 2002 r., po mediacjach państw zachodnich.

Pokojowe relacje zaczęły się kształtować od kwietniowej wizyty w 2003 r. w Kaszmirze premiera Indii Atal Bihari Vajpayee. Zauważył on że dialog jest najlepszym środkiem rozwiązania konfliktu. Zaproponował on jako pierwszy Pakistanowi przyjazne relacje, co zaczęło przynosić długo oczekiwane efekty w postaci wznowienia stosunków dyplomatycznych, rozmów pokojowych. Przywrócone zostały połączenia transportowe, które przyczyniły się do rozwoju powiązań handlowych między oboma państwami. W 2004 r. rozpoczęto formalne rozmowy pokojowe. W kwietniu 2005 r. określono, że proces pokojowy jest nieodwracalny, a oba państwa będą dążyły do jego pogłębienia. Zaowocowało to już w 2005 r. zwiększeniem bilansu handlowego dla Pakistanu o 300 mln USD w stosunku do roku poprzedzającego. Wymowna jest również wzajemna pomoc obu państw udzielona w październiku 2005 r. w Kaszmirze ofiarom trzęsienia ziemi.
Nowe zagrożenie dla wzajemnych relacji przyniósł zamach terrorystyczny w Mumbai, w lipcu 2006 r. Relacje między Indiami a Pakistanem uległy pogorszeniu – obydwa państwa wzajemnie wydaliły dyplomatów przebywających na ich terytorium, oskarżając ich o szpiegostwo. Kolejny zamach w lutym 2007 r. na indyjski pociąg nie spełnił założeń zamachowców i dialog między państwami był kontynuowany, a nawet 15 dni po tych wydarzeniach odbyło się spotkanie poświęcone zwalczaniu terroryzmu. W 2007 r. podpisane zostało również porozumienie, które ma zapobiegać przypadkowej wojnie atomowej.

Niewątpliwie znaczącym krokiem ku poprawie relacji był maj 2008 r., gdy minister spraw zagranicznych Indii Pranab Mukherjee podpisał porozumienie ułatwiające kontaktowanie się z więźniami przetrzymywanymi przez oba państwa. Jednakże już w tym samym miesiącu w obu państwach nasiliły się zamachy terrorystyczne, o które strony zaczęły się oskarżać. Można powiedzieć, iż proces pokojowy uległ zawieszeniu.

9 września 2008 r. wybory prezydenckie w Pakistanie wygrał Asif Ali Zardari. Oba państwa podjęły działania służące normalizacji stosunków dwustronnych. 24 września w kwaterze głównej ONZ Zardari spotkał się z premierem Indii Singhiem. W wyniku spotkania ustalono wznowienie rozmów pokojowych. Zardari potępiał również działania bojowników w Kaszmirze określając je mianem terrorystycznych. 21 października oba państwa otworzyły szlak handlowy, który miał połączyć obie części podzielonego Kaszmiru. Te przyjazne rozmowy nie trwały jednak długo, gdyż 26 listopada doszło w Mumbai do kolejnych zamachów terrorystycznych, które szybko przypisano Pakistanowi. Dialog między państwami został znów zawieszony. Oficjalny zamiar wznowienia rozmów pokojowych został ogłoszony 10 lutego 2011 r. i zaowocował spotkaniem sekretarzy do spraw wewnętrznych w New Delhi w dniu 28 marca.

Potencjały jądrowe w obu państwach szacowane są w granicach 80-110 głowic jądrowych. Niewątpliwą przewagę siłach konwencjonalnych posiadają Indie, gdzie w czynnej służbie znajduje się 1,4 mln żołnierzy i ok. 3 mln w rezerwie, natomiast Pakistan dysponuje 600 tys. żołnierzy w służbie czynnej i 0,5 mln w rezerwie. Indyjskie siły jądrowe wydają się być mniejsze, gdyż ich tworzenie nie stanowiło priorytetu. Trend ten może jednak się zmienić przez wprowadzenie do służb lądowych i morskich pocisków średniego i dalekiego zasięgu. Władze pakistańskie dążą jednak do podwojenia ilości głowic jądrowych. Przyczyną, która skłania ich do tego, są wyliczenia wskazujące, iż Indie w reaktorach, które nie podlegają nadzorowi MAEA, są w stanie wyprodukować ok. 280 ładunków. W tym świetle wyścig atomowy obu państw na przestrzeni kolejnych lat wydaje się wręcz nieuniknionym elementem.

W przeciągu ostatniego roku zarówno Indie, jak i Pakistan dążyły do poprawy relacji handlowych. Założony przez oba państwa plan szacuje, iż wartość wymiany handlowej ma osiągnąć 6 mld USD w 2014 r. Dla porównania wielkość ta zamknęła się w kwocie 2,7 miliardów w 2011 r. Pakistan do końca tego roku ma przyznać Indiom status najwyższego uprzywilejowania w relacjach handlowych. Obecnie istnieje negatywna lista około 1200 produktów, których rząd w Islamabadzie nie chce importować. Nie da się ukryć, iż zniesienie tej klauzuli jest już długo wyczekiwane ze strony New Delhi.

Obecne bezpośrednie relacje między tymi dwoma państwami również pozostawiają wiele do życzenia. Nie można ukryć, że sytuacja zaogniana jest przez fanatycznych nacjonalistów hinduskich oraz ekstremistów muzułmańskich. Nieustępliwość i twardogłowość to jedna z wielu przyczyn krwawych rozruchów. Problem również rodzi podłoże kształcenia młodych ludzi w Pakistanie w przekonaniu, iż to właśnie ich naród jest tym, który w świetle prawa powinien rządzić na danym obszarze. I tak w podręczniku pakistańskim możemy przeczytać, iż Indie stanowiły część Pakistanu. Z kolei po stronie indyjskiej nadal występuje dyskryminacja muzułmanów. Rządy państw dążą ku poprawieniu wzajemnych relacji, co pozytywnie rokuje na przyszłość. Oba państwa rozważają podjęcie środków, które służyłyby budowaniu wzajemnego zaufania wzdłuż linii demarkacyjnej. Podczas spotkania grupy roboczej ds. środków budowy zaufania na Linii Kontroli, które odbyło się 20 lipca 2012 r. wprowadzono propozycje uregulowań, które ułatwiałyby wzajemne stosunki handlowe, transportowe oraz migracyjne. Pozwoliłyby one ułatwić pielgrzymowanie, jak również umożliwiłyby łatwiejsze przekraczanie granicy. Obawy rodzi rozwijanie arsenałów jądrowych przez oba państwa, gdyż ewentualny konflikt mógłby rodzić daleko idące skutki. Jednakże zacieśnianie wzajemnych relacji handlowych może stanowić niezbyt trwałą gwarancję bezpieczeństwa. Wszystkie dążenia zmierzające do poprawy stosunków bilateralny rodzą powody do zadowolenia, gdyż przyczyniają się do tworzenia pokojowych relacji w tym regionie.


Czytany 7704 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04