środa, 06 kwiecień 2011 09:36

Marcin Toboła: Ocena oddziaływania ideologii Al-Qaidy na społeczeństwo egipskie

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Al-Kaidaautor Marcin Toboła

Aby dokonać oceny oddziaływania Ideologii Al-Qaidy w Egipcie, należy najpierw odpowiedzieć na pytanie, czym jest Al-Qaida. W latach poprzedzających amerykańską inwazję na Afganistan, a potem na Irak, wydawało się, że możliwe jest dość precyzyjne określenie desygnatu tej nazwy.

W przybliżeniu można powiedzieć, że była to dość jednolita organizacja terrorystyczna zarządzana bezpośrednio przez Osamę ben Ladena z siedzibą w Afganistanie i Pakistanie – tak zwana „stara Al-Qaida”. Dzisiaj, po prawie 10 latach „wojny z terroryzmem”, organizacja posiada całkowicie inny, sieciowy, globalny charakter i nie wygląda na osłabioną – wręcz przeciwnie. Model „nowej Al-Qaidy” charakteryzuje się 4 podstawowymi cechami - „segmentacją, policentryzmem, ideologiczną integracją” oraz oparciem na nowoczesnych technologiach komunikacyjnych [1]. Organizacja, obok tradycyjnych form działania – czyli organizowania zamachów na cele strategiczne, wojskowe i cywilne, prowadzi zakrojoną na szeroką skalę, dzięki wykorzystaniu współczesnych mediów, akcję propagandową. W opinii ekspertów [2] to właśnie na froncie ideologicznym powinny się skupić działania koalicji antyterrorystycznej. Przejawem tej „wojny o serca i umysły muzułmanów [3]” na całym świecie, a w tym przypadku szczególnie o serca i umysły Egipcjan jest „Risalatu l-amali wa-biszri li-ahlina fi misra” [4] (Przesłanie nadziei i radości dla naszych braci w Egipcie).

 

W związku z powyższym, w pierwszym rzędzie należy zwrócić uwagę na stopień akceptacji idei propagowanych przez Al-Qaidę w społeczeństwie egipskim, do czego może posłużyć analiza badania przeprowadzonego w 2007 roku przez University of Maryland [5]. Oczywiście przez 4 lata mogło dojść do zmiany światopoglądu przynajmniej wśród części społeczeństwa (choć nie wiele wskazuje na nagły wzrost sympatii do Zachodu), a ze względu na metodologię badania (bezpośrednia rozmowa przeprowadzona w domu z grupą liczącą 1000 osób zamieszkałych w miastach) istnieje, wprawdzie niewielkie, ryzyko, że wyniki nie odzwierciedlają wiernie rzeczywistych opinii Egipcjan. Wyniki badań nie są zbyt optymistyczne, przy przyjęciu zachodniego punktu widzenia.

Aż 92% badanych w Egipcie odpowiedziało, że głównym celem Stanów Zjednoczonych jest dzielenie i osłabianie świata muzułmańskiego. Podstawowa teza Az-Zawahiriego głosi, że wojna Zachodu z terroryzmem to de facto wojna krzyżowców przeciwko islamowi, jako takiemu.

Podobny odsetek popierał ataki na amerykańskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie – jest to w jednym i drugim przypadku 91% badanych. Taki sam odsetek uważa, że USA nie zamierza utworzyć niepodległego państwa palestyńskiego.

21% uczestników badania uważało, że ataki na cywilów dla osiągnięcia celów politycznych są w jakiś sposób uzasadnione. Przy czym 88% zgodziło się ze stwierdzeniem, że grupy takie jak Al-Qaida stosujące przemoc wobec cywilów łamią zasady islamu.

68% akceptowało samobójcze ataki dokonywane przez muzułmanów (bez określenie charakteru ich celów). Od 4-6 % akceptowało zaś ataki na cywilów w Europie, USA i amerykańskich cywilnych pracowników w krajach muzułmańskich.

Aż 25% popierało zamachy Al-Qaidy na siły USA, i dzieliło jej opinie na temat tego kraju. 31% nie poparło metod terrorystycznych przy jednoczesnej akceptacji dla jej ideologii. 40% przejawiało pozytywne uczucia wobec Usamy ben Ladena, 34% uczucia mieszane a 20% negatywne. Aż 38% uważało, że za zamachami z 9 września stał rząd USA bądź Izrael.

Ponad 70% poddanych badaniu akceptowało 5 głównych celów Al-Qaidy zdefiniowanych jako : zmuszenie USA to zaprzestania faworyzowania Izraela w konflikcie z Palestyńczykami, odrzucenie zachodnich wartości, zmuszenie USA do zakończenia militarnej obecności na terenach muzułmanów, przeciwstawienie się Stanom Zjednoczonym i przywrócenie godności ummie, ścisłe stosowanie szariatu we wszystkich krajach muzułmańskich. 60% popierało dążenia do utworzenia kalifatu.

O czym mogą świadczyć te dane? Przede wszystkim o ogromnym rozdźwięku między społeczeństwem, a elitą rządzącą – narastającym przez dekady. Kulminacja tego stanu doprowadziła, obok przyczyn ekonomicznych, do gwałtownych wystąpień zakończonych obaleniem prezydenta i rozpoczęciem procesu reform zmierzających w stronę demokratyzacji państwa.

Czy zatem zagwarantowanie Egipcjanom większych swobód, przede wszystkim politycznych, pełna demokratyzacja i rozluźnienie państwowej kontroli doprowadzi do deradykalizacji społeczeństwa, zmniejszenia wpływów ideologii Al-Qaidy czy większej stabilizacji w regionie?

Na pewno Zachód chcąc zachować jakąkolwiek wiarygodność nie może odmówić do tego prawa narodom arabskim. To właśnie brak wolności, a zwłaszcza okrutne represje spowodowały radykalizację części społeczeństwa. Z drugiej strony, czy można spodziewać się całkowitej zmiany polityki zagranicznej Waszyngtonu, zakończenia konfliktu izraelsko-palestyńskiego, innych konfliktów regionalnych czy zwycięstwa w wojnie z terroryzmem? Kwestia ta jest kluczowa dla poprawy wizerunku Zachodu w oczach muzułmanów. Jednak w opinii ekspertów, obecna sytuacja przypomina błędne koło przemocy, co przypomina obrazy znane z Palestyny od ponad 60 lat. Doszło do tego, ze zaangażowanie militarne koalicji antyterrorystycznej w Afganistanie, które miało na celu fizyczną likwidację grup terrorystycznych i zmniejszenie globalnego zagrożenia, doprowadziło do rozpowszechnienia się ekstremizmu na niespotykaną dotąd skalę [6].

Natychmiastowe wycofanie wojsk nie jest więc możliwe bez osiągnięcia celów strategicznych a dodatkowo oznaczałoby to propagandowe zwycięstwo Al-Qaidy. Według Barry'ego Rubina z Foreign Affairs: „każde ustępstwo (…) będzie traktowane jako sukces strategii antyamerykańskiej i dowód na słabość Waszyngtonu” [7], co podkreśla również Az-Zawahiri twierdząc, że: „ustępstwa, łagodna polityka i próby nawiązania dialogu z narodami arabskimi nastąpiła wyłącznie, bezpośrednio w wyniku chwalebnych zamachów w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii” [8]. Zagrożenie terrorystyczne powoduje również znaczne ograniczenie wolności obywateli USA i UE, np. poprzez zwiększenie uprawnień służb wywiadowczych czy coraz bardziej uciążliwe kontrole na lotniskach. Z kolei niepodjęcie tych środków stwarza dla terrorystów luki w zabezpieczeniach, z których na pewno nie omieszkają skorzystać. To oznaczałoby również ideologiczne zwycięstwo Al-Qaidy, której celem jest także „wykazanie, iż liberalna demokracja jest kolosem na glinianych nogach: jeżeli pozostanie liberalna – zginie, jeśli chce przetrwać – musi przestać być liberalną demokracją” [9]. Może prowadzić to do wniosku, że „w starciu z terroryzmem demokracja liberalna nie ma szans, chyba, że przestanie być demokracją liberalną” [10].

Widać więc, że przyjęcie militarnej metody wojny z terroryzmem doprowadziło do powstania dylematów, których nie da się rozstrzygnąć. Nie chodzi tu tylko o działania Zachodu po 11 września 2001 roku. Ofiarą tej strategii stały się również Izrael / Palestyna oraz Egipt. Rządy tych krajów doprowadziły do rewitalizacji „jakobińskiego hasła nie ma wolności dla wrogów wolności, jasne jest przy tym, kto decyduje o tym czym jest wolność i kto jest jej wrogiem” [11]. Strategia przeciwna – demokratyzacja – doprowadzić może do wojny domowej, w której liczba ofiar wyniosłaby setki tysięcy – patrz casus Algierii na początku lat 90-tych XX wieku.

„Rewolucja 25 stycznia” w Egipcie napędzana jest pięknymi ideałami i z moralnego punktu widzenia należy ją poprzeć. Chłodna analiza sytuacji, co najmniej nie napawa optymizmem.

Tekst ukazał się również na stronie politykawschodnia.pl


_____________________________________
1    Aleksandrowicz, T. R., Nowy terroryzm, http://tiny.pl/hd4c3, dostęp.: 4.04.2011.
2 Otłowski, T., Wojna z ekstremizmem islamskim - podsumowanie i perspektywy, http://tiny.pl/hd4cb,
dost.: 4.04.2011.
3    Tamże.
4    Az-Zawahiri, wicelider Al-Qaidy komunikuje się ze swoimi zwolennikami, obecnymi i potencjalnymi za pośrednictwem nagrań rozpowszechnianych za pomocą najnowocześniejszych środków telekomunikacyjnych. Wspomniane czteroczęściowe nagranie to przykład takiej komunikacji. Zostało ono opublikowane tuż po wybuchu protestów w Egipcie.
5    Muslim Public Opinion on US Policy, Attacks on Civiliansand al Qaeda, http://tiny.pl/hd4dh, dost.: 4.04.2011.
6    Zob. Otłowski, op. cit.
7    Aleksandrowicz, op. cit.
8    Zawahiri cz. 3
9    Aleksandrowicz, op. cit.
10    Tamże.
11    Tamże.

Czytany 5670 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04