piątek, 02 sierpień 2013 09:10

Leonid Sawin: Rola i interesy Iranu na Kaukazie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

iran_flags


  Leonid Sawin

Zdaniem ekspertów, z punktu widzenia geopolityki istnieją wyraziste, konkurencyjne przesłanki, by Iran zaliczyć do regionalnych centrów siły. Oprócz tego szyizm, związany bezpośrednio z ideologią państwową, nadaje  Iranowi unikalny status, o światowym znaczeniu. 

W „Wielkiej szachownicy" Zbigniewa Brzezińskiego przeczytamy, że Iran znajduje się w samym centrum, tzw. Eurazjatyckich Bałkanów, czyli strefy rozprzestrzeniania się przemocy na świecie. Z. Brzeziński przypisuje temu krajowi status ważnego centrum geopolitycznego. Co więcej, pisze, że mógłby stać się aktywnym podmiotem geopolitycznym, gdyby nie współzawodnictwo z Turcją, które wiele wysiłków doprowadza do fiaska. Oczywiście to lapsus: Z. Brzeziński napisał tę książkę 15 lat temu i wiele realiów, w tym również te w omawianym tu regionie, zmieniło się znacznie, szczególnie w świetle klęski polityki Recepa Tyyipa Erdogana i protestów, które ogarnęły Turcję.

Znany amerykański politolog, Robert D. Kaplan nazywa Iran państwem osiowym regionu, takim, które zawsze spełnia funkcję "samoistnej uniwersalnego formacji Bliskiego Wschodu" [1]. Wyraża się to nie tylko w możliwości kontrolowania Zatoki Perskiej i bezpośredniej komunikacji między Bliskim Wschodem a Azją Środkową (innych bezpośrednich dróg lądowych po prostu nie ma), ale również w potencjalnych wpływach wśród ludności muzułmańskiej w przyległych regionach.

R. Kaplan wskazuje także na tradycję kulturowo-lingwistyczną związaną z Iranem – przyrostek "-stan" (-istan), który jest powszechnie spotykany na politycznej mapie Azji Środkowej po persku znaczy ni mniej ni więcej jak "miejsce". W przypadku Kaukazu należy zwrócić uwagę na Dagestan ("Kraj Gór"), Lezgistan, Taliszhistan i inne. W Rosji od końca XV do początku XX w. jednostki administracyjne także nazywano stanami; wchodziły one w skład gmin i powiatów. Obecnie wykorzystuje się je jako miejsce postoju rybaków, myśliwych i pasterzy. Nie mówiąc już o Tatarstanie i Baszkortostanie... Oto i wpływy etymologii irańskiej!

W amerykańskiej szkole geopolityki panuje powszechne przekonanie, że podstawą potęgi Iranu jest panowanie nad ważnymi, pod względem strategicznym, dolinami. Właśnie z tej przyczyny w swoim czasie Persja opanowała Mezopotamię (granica irańsko-iracka jest spuścizną historyczną), czyli znaczną część terytorium współczesnej Turcji; a w czasie swojego rozkwitu, gdy jej terytorium osiągnęło największe rozmiary, próbowała także kontrolować doliny Afganistanu.

Morza i góry również mają duże znaczenie dla współczesnego Iranu. W publikacji ośrodka analiz Stratfor, poświęconej Iranowi mówi się, że imperatywami geopolitycznymi dla tego kraju są:

1. Panowanie nad łańcuchami górskimi Zagros i Elbrus, strzegącymi irańskiego "heartlandu" od zachodu i północy.

2. Panowanie nad wschodnią granicą, do wybrzeża.

3. Obrona wschodniego wybrzeża Zatoki Perskiej.

4. Panowanie nad rozlicznymi komponentami religijnymi i etnicznymi.

5. Zapewnienia warunków bezpieczeństwa co do potencjalnych zagrożeń z zewnątrz, które mogą stanowić inne potęgi [2].

Dwa ostatnie imperatywy związane są głównie z Kaukazem. W Waszyngtonie uważa się, że skomplikowane, a czasem sprzeczne współdziałanie Turcji, Iranu i Rosji stwarza określoną dynamikę nie tylko na Kaukazie, ale także w rejonie Morza Śródziemnego i całej Azji Środkowej. Zrozumienie zachodzących procesów może zapobiec wojnom, konfliktom i niestabilności [3]. Właśnie Kaukaz w ciągu stuleci był i jest punktem stycznym dla wszystkich trzech mocarstw.

Zaangażowanie Iranu w procesy zachodzące na Kaukazie związane jest z czterema podstawowymi opcjami. Są to:

– pogłębienie związków z Armenią (przy dość ostrożnym podejściu do kwestii de facto uznania Górskiego Karabachu);

– próba wpływu na sytuację w Azerbejdżanie;

– wypracowanie pragmatycznych stosunków z Rosją oraz możliwe osłabienie jej roli w rejonie Kaukazu Południowego, a także

– wyparcie wpływu Turcji.

Ten ostatni kierunek znajduje poklask na Kremlu, gdzie wysiłki R. T. Erdogana i jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (od "cichej" islamizacji do ambicji pantureckich) uważa się za zagrożenie dla interesów Rosji. Oprócz działań religijnych i edukacyjnych, także interesy ekonomiczne Ankary i Kremla zderzają się z sobą.

Amerykańscy znawcy Kaukazu uważają, że w regionie tym zapowiada się ciekawy scenariusz: przecięcie się dwóch wektorów geopolitycznych. Oś "Północ-Południe" to Rosja-Armenia-Iran, oś "Zachód-Wschód" stanowi współdziałanie Turcji, Gruzji i Azerbejdżanu, które w regionie prowadzą politykę proamerykańską [4].

Wpływy Iranu na Kaukazie są stosunkowo ograniczone, choć otwarta granica z Armenią umożliwia Erywaniowi tranzyt w kierunku południowym. Na stosunki Iranu z Azerbejdżanem rzucają cień obawy Baku o to, że Iran może popierać klerykalne grupy i tendencje społeczno-polityczne. Ten ostatni jest także zatroskany poszukiwaniami teoretycznego uzasadnienia "suwerenizacji" tak zwanego "Azerbejdżanu Południowego", obejmującego północno-zachodnie terytoria irańskie. Choć projekt ten był niejednokrotnie odrzucany przez Teheran i wielu irańskich i ormiańskich badaczy, pewne incydenty (na przykład, używanie przez kibiców pewnych banerów i haseł na meczu piłki nożnej w Tebrizie (w zachodnim Iranie – przyp. tłumacza) świadczą o tym, że Azerowie jako grupa etniczna w Iranie narażeni są na manipulacje ze strony Baku. Azerbejdżan utrzymuje również bliskie kontakty ze służbami specjalnymi Izraela, co nie może być niezauważalne dla Teheranu, szczególnie w świetle zabójstw uczonych zajmujących się energią jądrową. W Azerbejdżanie przeprowadzono pokazowe procesy "szpiegów irańskich", którzy podobno planowali akty terrorystyczne; natomiast oficjalne wypowiedzi Iranu o festiwalu "Eurowizja", odbywającym się w 2012 r. w Baku, wywołały protesty społeczne w Azerbejdżanie. Z drugiej strony, Teheran był oburzony mającą miejsce w Baku konferencją pod nazwą "Narodowy Front Wyzwolenia Azerbejdżanu Południowego"; formułuje on swoje roszczenia do udziału w Morzu Kaspijskim, gdzie znajdują się złoża ropy naftowej i gazu [5].

Wiele problemów udało się rozwiązać: we wrześniu 2012 Iran uwolnił dwóch zatrzymanych w sierpniu azerbejdżańskich poetów, którzy byli podejrzani o szpiegostwo. Azerbejdżan z kolei przedterminowo wypuścił irańskiego dziennikarza, który odsiadywał wyrok w sprawie o narkotyki. Stało się to bezpośrednio przed wizytą M. Ahmadineżada w Baku.

Warto zauważyć, że dyplomacja irańska stała się bardziej aktywna po wojnie z Gruzją w 2008 r. Z jednej strony było to spowodowane koniecznością rozwoju więzi gospodarczych oraz transportu energii, z drugiej – chęcią kompensacji wpływów Rosji. Nie można powiedzieć, że Iran całkowicie zastąpił Rosję. W jakimś sensie przytakuje on Moskwie, gdyż liczy na dalsze partnerstwo, szczególnie w sprawie obrony przed możliwymi sankcjami ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Poza tym wcześniej Rosja i Iran zgodnie postanowiły, że będą unikać konfrontacji na Kaukazie oraz podtrzymywać wzajemne interesy w kwestii kaukaskich surowców energetycznych i organizacji ich transportu, choć stanowisk Moskwy i Teheranu w sprawie rozdzielenia M. Kaspijskiego nie da się uznać za tożsame. Rosja chce, by podział przebiegał po linii środkowej, co poważnie ograniczy udział Iranu w kaspijskich projektach energetycznych. Ogólnie rzecz biorąc, w Iranie uważa się Kaukaz za region o drugorzędnym znaczeniu, wysiłki koncentrują się raczej na walce o wpływy na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, gdzie upatruje się znacznie większych korzyści.

Rosja uważa Iran za cennego partnera geopolitycznego nie tylko w Kaukazie Północnym i Południowym, ale i w Azji Środkowej w sprawie powstrzymywania i tłumienia islamizmu salafickiego i wahhabickiego. Co do programu jądrowego, większość rodzimych analityków uważa potencjalną wojnę z Iranem za czynnik bardziej destabilizujący bezpieczeństwo i interesy Rosji w regionie, niż perspektywa uzyskania przez ten kraj potencjału nuklearnego (choć Iran wciąż odrzuca możliwość stworzenia broni jądrowej i głosi pokojowy charakter swojego programu jądrowego).

Stanowisko Rosji i Iranu w sprawie Syrii także jest zbieżne. Wygląda na to, że poparcie dla rządu Assada ze strony tych dwóch krajów uderzyło mocno w interesy Zachodu i doprowadziło do zrozumienia wspólnych interesów na Bliskim Wschodzie oraz potencjalnego zagrożenia jakim jest rozlanie się dżihadu na Kaukazie.

Ekspertów amerykańskich niepokoi współpraca Rosji z Iranem w tych wszystkich sprawach, uważają oni bowiem, że Ankara i Waszyngton będą musiały znaleźć bardziej efektywne mechanizmy oddziaływania tak na Moskwę jak i na Teheran, aby uregulować kwestię przewlekłych konfliktów w regionie. Wspomniane już "freudowskie przejęzyczenie", pomyłka Brzezińskiego, wskazuje na fakt, że Turcja, a ściślej reżym Erdogana, jest posłusznym satelitą i szerzycielem interesów USA w regionie.

Zresztą i w Rosji szereg polityków obawia się perspektywy przeobrażenia się Iranu w głównego konkurenta 'Gazpromu' na europejskim rynku gazowym. W miarę rozwoju współpracy w dziedzinie energetyki i pogłębienia wzajemnego zaufania, te obawy, narzucane przez geopolitycznych konkurentów Moskwy i Teheranu  mogą okazać się wymyślone. Rosja jest największym dostawcą gazu ziemnego dla Europy, co stanowi jedną czwartą importu. Około 65% gazu z Rosji trafia do krajów Europy Zachodniej, Wschodniej i Środkowej. Iran ma drugie miejsce na świecie pod względem wielkości złóż gazu. Jednakże gaz z Iranu nie będzie tak szybko eksportowany do Europy, biorąc pod uwagę sankcje ekonomiczne i zabezpieczenia techniczne, niezbędne ze względu na infrastrukturę i przepompowywanie gazu. Formalnie Iran i Rosja są zaliczane do krajów-eksporterów gazu. Ta współpraca będzie się rozwijać. Razem oba kraje posiadają 40% światowych złóż gazu, co może stać się bazą dla ściślejszej współpracy i obrony wspólnych interesów. Na razie jednak polityka i skoordynowane działania w tej dziedzinie pozostają w sferze deklaracji, częściowo z powodu sankcji.

Po wyborze nowego prezydenta Iranu strategia tego państwa w stosunku do Kaukazu i Rosji chyba się nie zmieni. Zdaniem analityków Stratforu, relacje Iranu z Armenią (które głównie sprowadzają się do gospodarki) i Gruzją pozostaną takie same, lecz przypadkowy skandal dyplomatyczny może się zdarzyć między Iranem i Azerbejdżanem. Teheran będzie kontynuował wywieranie nacisku na Baku poprzez grupy religijne i kulturowe, jako że Iran stara się przez demonstrację siły pobudzić Azerbejdżan do zaprzestania współpracy z Izraelem.

Pozostaje nadzieja, że współpraca Iranu z Rosją będzie się rozwijać, incydent z nieudanymi dostawami rosyjskich systemów obronnych do Iranu zostanie odpuszczony, a nieprzyjemna stronica dwustronnych relacji zamknięta.

Tekst pochodzi z portalu geopoliticaeng

Tłum: Maria Walczak

_____________________________________________
(1) Robert Kaplan. The Revenge of Geography : What the Map Tells Us About Coming Conflicts and the Battle Against Fate, Random House, 2012
(2) The Geopolitics of Iran: Holding the Center of a Mountain Fortress. Stratfor, December 16, 2011 http://www.stratfor.com/analysis/geopolitics-iran-holding-center-mountain-fortress.
(3) Bulent Aliriza, Jon B. Alterman, Andrew C. Kuchins. The Turkey, Russia, Iran Nexus driving forces and strategies. CSIS, March 2013
(4) Jeffrey Mankoff, The Big Caucasus: Between Fragmentation and Integration. Washington, DC:
CSIS, March 2012, pp. 8–14
(5) Alexander Jackson. Azerbaijan-Iran dispute enters historical territory. Caspian Research Institute. April 29, 2013 http://caspianresearch.com/2013/04/25/azerbaijan-iran-dispute-enters-historical-territory/
(6) The Caucasus Today and in the Coming Years. Stratfor, July 8, 2013 http://www.stratfor.com/analysis/caucasus-today-and-coming-years

Czytany 4461 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04