piątek, 03 lipiec 2015 07:07

Leonid Sawin: Geopolityka języka rosyjskiego

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Leonid Sawin

Język i kultura stanowią fundament wszelkiego społeczeństwa, jego emanację, narzędzie komunikacji, a także nośnik tradycji i wiedzy. Kultura jest podstawowym fundamentem społeczeństwa [1], ale to właśnie język wyróżnia ludzi spośród zwierząt.

Nie przypadkowo w wielu językach można zaobserwować etymologiczną więź między podstawowymi terminami, wyrażającymi ideę słowa: logos (λόγος) w grece klasycznej jest jednocześnie słowem, wypowiedzią i sensem, a w cerkiewnosłowiańskim i staroruskim słowo języki (jazyki) było synonimem narodów [tj. pogańskich plemion – przyp. tłum.] (np. „S nami Boh, razumiejtie jazycy i pokarjajtiesja, jako s nami Boh” / „Z nami Bóg, zrozumcie to, poganie, i ukorzcie się, albowiem z nami Bóg”) (Iz, 8, 9) [*].

W rozmaitych naukach przyjęto wykorzystywać obraz domu jako symbol państwa, nacji, etnosu, przestrzeni geograficznej itp. Wybitny niemiecki filozof Martin Heidegger użył tej metafory do opisu języka, nazywając go domem bycia. Język jest nie tylko emanacją i narzędziem komunikacji, ale też przedstawia sobą swoistą kwintesencję psychologii, kultury, wyobrażeń przestrzennych, religii i światopoglądu danego etnosu, sięgając przy tym w głąb historii. Wprowadzanie innorodnej terminologii, często przedstawiane jako uwspółcześnianie języka, podkopuje ontologiczne fundamenty narodu. Podczas gdy globalizacja niweluje różnice, zapożyczenia stopniowo wypierają znaczące kulturowo idiomy, zamieniając je symulakrami, które nie mają związku z rodzimym landszaftem (nie tylko w geograficznym, ale też w szerszym znaczeniu – socjologicznym, filologicznym, etnicznym, filozoficznym).

Wcześniej języki dzielono według kryterium rasowego i etnicznego, a począwszy od drugiej połowy XX w. zainteresowano się wpływem języka na naród jako podmiot polityki, tj. zaczęto badać etnonacjonalne czynniki w powiązaniu z lingwistyką. Jak zaznaczał Charles Ferguson, właśnie nacja – obiekt nie przyciągający zazwyczaj uwagi lingwistów – stanowi, w ostatecznym rozrachunku, naturalną podstawę „komunikatywnej sieci, systemów oświaty i językowego ‘planowania’” [2]. Poza utylitarnym znaczeniem języka, należy też podkreślić jego mitopoetyczne, semiotyczne i archetypiczne funkcje, które wpływają na to, jak naród postrzega rzeczywistość. Kategoria czasu i przestrzeni ma bezpośredni związek z koncepcją miestorazwitija [**] i lingwistycznym fundamentem języka danego narodu. „Przyroda, wśród której naród dorasta i wypełnia swoją historię jest tym, co najpierwej i w najoczywistszy sposób kształtuje oblicze narodu jako całości. Jest czynnikiem stale aktywnym. Ciało ziemi: las (i określony jego rodzaj), góry, morze, pustynie, stepy, tundra, wieczna zmarzlina albo dżungla; klimat umiarkowany lub podatny na katastrofalne załamania (…), fauna i flora – wszystko to przesądza późniejszy charakter bytu i pracy (…) oraz model świata…” [3]. Tym samym, każdy naród posiada własne wyobrażenie o świecie, określoną matrycę, zgodnie z którą dochodzi do strukturyzacji otaczającej rzeczywistości.

Odnośnie do rodzimych użytkowników języka rosyjskiego, trzeba powiedzieć, że na przestrzeni stuleci Słowianie wykorzystywali ekstensywne metody produkcji i – co istotne – byli jedynym narodem, który podjął ekspansję na Wschód, łamiąc opór azjatyckich koczowników. Do tego czasu, począwszy od najazdu Hunów w VII w., a kończąc na podbojach Złotej Ordy w XIII w., europejska część kontynentu Eurazji ulegała silnemu naporowi ze strony Wschodu, przez co narody europejskiego półwyspu zmuszone były odstępować w kierunku Atlantyku.

Wszystko to, w połączeniu z charakterem przyrody, landszaftu i klimatu, kształtowało rosyjską mentalność i kody językowe właściwe rosyjskiemu. W Rosji przestrzeń jest ważniejsza od czasu. Dal, przestworze, step i horyzont stoją wyżej niż szybkość i dokładność interwałów czasowych.

Współcześni politolodzy zaliczają język do instrumentów miękkiej siły w globalnej polityce, kiedy to wykorzystuje się go do wywierania wpływu na procesy polityczne tego czy innego państwa albo tej czy innej grupy państw, a także kolonii.

Historia daje nam szereg przykładów, gdy na bazie języka jednego narodu, który odegrał rolę państwotwórczą, kształtowały się dialekty na nowych obszarach imperium lub też, gdy język narzucany był podbitym państwom, stając się tam w rezultacie językiem ojczystym. Przykład Cesarstwa Rzymskiego pokazuje, jak niegdyś, wraz z podbojami rzymskich legionów, doszło do przekształcenia pod wpływem łaciny galijskiego we współczesny język francuski. Przekształcony język hiszpański rozprzestrzenił się daleko poza granice Europy, docierając do państw Ameryki Łacińskiej. Stosowanie angielskiego do zarządzania koloniami Imperium brytyjskiego doprowadziło do tego, że w wielu z nich wyrósł on do rangi języka państwowego (lub jednego z języków państwowych). Tak się stało m.in. w przypadku Stanów Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii, Kanady, Indii.

Co się tyczy rozwoju języka rosyjskiego, należy zwrócić uwagę na rolę Cesarstwa Bizantyńskiego, które przyczyniło się, za pośrednictwem przekazywanej wiedzy, do powstania wśród Słowian Zachodnich i Wschodnich pisma technicznego (przed reformą Cyryla i Metodego, którzy z pochodzenia byli Słowianami Sołuńskimi, na Rusi rozpowszechnione było inne pismo). Pismo cyryliczne nie mogło przetrwać u Słowian Zachodnich z racji tego, że ulegli oni wpływom katolicyzacji; utrwaliło się za to wśród Słowian Wschodnich i niektórych narodów tureckich i ugrofińskich. „Przy tym, grecka chrześcijańska racjonalność nakładała się na grunt starosłowiańskiej racjonalności, mającej własną strukturę i semantykę, rządzącej się swoimi regułami i prawami. Nowe powstawało nie z niczego, lecz ze starych, istniejących już elementów. Dlatego staroruska kultura po przyjęciu przez Ruś chrztu powinna zostać przeinterpretowana jako racjonalność dwupłaszczyznowa, w której wyróżnić należy co najmniej poziom przedchrześcijański, przedgrecki, i ten, który był na niego przeniesiony i na jego gruncie uformowany” [4].

Trzeba zauważyć, że religia wraz z językiem stanowi drugą podstawę tożsamości narodowej i niejednokrotnie jest czynnikiem cementującym państwowość. Język, religia i tradycja razem wzięte tworzą tzw. kulturę strategiczną, która stanowi imperatyw działania (bądź bezczynności) wszelkiego narodu w znaczeniu państwa lub wszelkiego imperium w znaczeniu wspólnej podstawy istnienia wielu współtworzących je narodów.

Na Rusi, za panowania wielkich książąt, a potem carów, język cerkiewnosłowiański i wschodnio-bizantyjskie chrześcijaństwo utworzyły złożoną matrycę tożsamości, wspólną dla ogółu ludności słowiańskiej, zarówno elity politycznej jak i szerokich mas składających się z różnych stanów. Funkcjonał religii i języka utworzył ten rdzeń, który wpływał później na proces analizy i syntezy w zakresie prowadzenia polityki państwowej, czy to w kwestii wojen z państwami europejskimi, czy to w kwestii stosunków z wyznawcami tej samej religii, „braćmi Słowianami”, czy też zagospodarowywania nowych ziem na wschodzie kraju.

Rozłam w Kościele Prawosławnym w drugiej połowie XVII w. unaocznił ważną rolę języka i religii w państwie rosyjskim – zapoczątkowany reformą ksiąg cerkiewnych i etymologicznymi sporami o znaczenie tego czy innego terminu, miał on poważne geopolityczne następstwa. Jako że władza poparła zwolenników reformy, jej przeciwników poddano masowym represjom. Prześladowania dotknęły wszystkich wyznawców przednikonowskiej liturgii (starego obrzędu), niezależnie od statusu i przynależności stanowej. Niejednokrotnie dochodziło do kaźni, jak w przypadku oblężonych mnichów Monasteru Sołowieckiego, którzy nie przyjęli postanowień reformy cerkiewnej, jak i w przypadku szeregu osobistości, protopopa Awwakuma i innych, którzy nie przestawali demaskować nowoobrzędowców, w tym, w pierwszej kolejności, patriarchy Nikona i cara Aleksego. Starowiercy uciekali całymi grupami w głąb lasów i na krańce Cesarstwa Rosyjskiego. Z drugiej strony sytuacja ta sprzyjała zagospodarowaniu nowych ziem (Kozacy-staroobrzędowcy działali na Kaukazie i Syberii) oraz rozwojowi rzemiosł (z racji tego, że etyka wyznawców starego obrzędu była ściśle związana z dyscypliną pracy).

Język rosyjski, także poddany modernizacji za panowania Piotra Wielkiego, zaczął pretendować do statusu języka dyplomacji i nauki (właśnie za rządów Piotra I utworzono pierwszy, według standardów europejskich, uniwersytet, po którym przyszła kolej na Moskiewski Uniwersytet Państwowy).

Jednak z językiem rosyjskim wiązały się też pewne problemy, związane z polityką wewnętrzną i zagraniczną. Rusyfikacja Cesarstwa napotykała przeszkody na obszarach kresowych i nowych terytoriach. Problem ten miał dwa aspekty. Z jednej strony, w wielu regionach nie ukształtowała się jeszcze w pełni kultura polityczna, a zamieszkujące je wspólnoty etniczne znajdowały się w fazie przejściowej. Niektóre z nich związane były wspólną historią z państwem rosyjskim i miały zbliżoną mowę (język codzienny), jak mieszkańcy Ukrainy i Białorusi, a inne dążyły do utworzenia własnej unikatowej kultury, jak narody Kaukazu. Z drugiej strony, w szeregu innych regionów, proces narodowościowy dobiegł już końca, jak w przypadku Polski i Finlandii, przyłączonej w 1809 r., w wyniku pokoju we Fredrikshamn, zawartego między Rosją a Szwecją. Aby wprowadzić rozróżnienie między rozmaitymi narodami zamieszkującymi Cesarstwo Rosyjskie, konieczne było wypracowanie specjalnego terminu prawniczego wyodrębniającego rosyjski (słowiański) państwotwórczy naród od pozostałych etnosów. Świadomość, że próba rusyfikacji zachodnich krańców imperium spełźnie na niczym sprawiła, że zamieszkujące je narody objęto terminem inorodcy używanym dotąd w odniesieniu do Azjatów. Słownik encyklopedyczny Brockhausa i Efrona [wydawany od 1890 r. – przyp. tłum.] nadaje więc terminowi inorodcy szersze znaczenie, definiując go jako „rosyjskich poddanych” niesłowiańskiego pochodzenia [5].

Jednakże słowiańska składowa Cesarstwa Rosyjskiego także posiadała potencjał problemowy. W tym miejscu trzeba wspomnieć o religijnej tożsamości – większość mieszkańców Polski była wyznania katolickiego; zaś na Ukrainie i na Białorusi, w jednym rzędzie z katolikami, mieszkali greko-katolicy mający tam silne wpływy.

Równocześnie fala nacjonalizmu politycznego, który narodził się w Europie Zachodniej, dotarła w końcu do rubieży Cesarstwa Rosyjskiego.

Szerzenie języka rosyjskiego przybrało na Ukrainie szczególny charakter. Ponieważ obszar leżący po prawej stronie Dniepru znajdował się pod kontrolą Polski i Austro-Węgier, dokonywano tam niejednokrotnie prób wykorzenienia zarówno prawosławia, jak i języka rosyjskiego. A jednak pomimo trwającego pięć stuleci przymusu wywieranego w tym względzie przez Polskę i Austrię, jeszcze pod koniec XIX w. małoruska kultura w ogóle nie przejawiała antyrosyjskich nastrojów, nawet w Galicji i na Podkarpaciu. Świadczy o tym petycja wystosowana przez 100 tys. mieszkańców Galicji do parlamentu wiedeńskiego w 1880 r., w której to żądają zapewnienia im prawa do nauki języka rosyjskiego [6]. Jednak starania Austro-Węgier podejmowane w celu utworzenia nowej tożsamości ukraińskiej miały zarówno polityczny, jak i naukowy wymiar, toteż „projekt galicyjski” zaczął wywierać istotny wpływ już na początku XX w.

W 1914 r., w trakcie przemówienia w Dumie Państwowej, poseł Anatolij Sawienko zauważył: „Ruch ukraiński jest poważnym ruchem politycznym, zagrażającym jedności i integralności Cesarstwa Rosyjskiego”. Taka diagnoza wynikała nie tylko ze wspólnych korzeni Małorusów i Wielkorusów, ale też z tego, że na przestrzeni wieków wychodźcy z Ukrainy współtworzyli elitę władzy Cesarstwa Rosyjskiego, a mieszkańcy małoruskich kresów strumieniami przesiedlali się w głąb Syberii i Dalekiego Wschodu. W tym samym w swoim wystąpieniu A. Sawienko wyjaśniał, że utrata innorodnych prowincji (Kaukazu i Średniej Azji) nie niesie dla Rosji takiego zagrożenia, jak rozłam narodu rosyjskiego. Piotr Struwe, twórca idei „Wielkiej Rosji”, przez którą rozumiał on „rosyjskie państwo narodowe”, również uważał, że gdy myśl ukraińskiej inteligencji przeniknie do mas i rozpali je swoją „ukraińskością”, będzie to brzemienne największym i niesłychanym rozłamem narodu rosyjskiego, który okaże się… istną katastrofą państwową i narodową” [7]. Z drugiej strony, na tejże Ukrainie tożsamość rosyjska miała wyraźną przewagę nad tożsamością ukraińską. Przykładowo, w 1917 r., tylko 11% studentów w Kijowie uważało się za Ukraińców [8]. Kolejny szczyt ukrainizacji przypada na lata 20. XX w. Nierzadko idee komunizmu propagowano wraz z projektami narodowymi, kulturalnymi i językowymi, co doprowadziło do zaskakujących zmian w samej Rosji. W 1932 r. projekt ten został zaniechany.

Kolejny etap ukrainizacji przypada na okres II wojny światowej, dokonywanej przez okupacyjne władze niemieckie (jak i na pozostałych tymczasowo zajętych terytoriach ZSRR, na których Trzecia Rzesza podtrzymywała separatyzmy narodowe). Zwycięstwa armii Adolfa Hitlera doprowadziły do tego, że pod koniec 1942 r. prawie cała Ukraina znalazła się pod okupacją niemiecką, co tchnęło nowe siły w radykalnych zwolenników ukrainizacji Małorusów. Zapewniwszy sobie poparcie Niemców, zakazali oni używania w druku języka rosyjskiego, zastępując go wyłącznie ukraińskim. Zmianom poddano też system oświaty. Wszędzie tam, gdzie pracowano z ludźmi, do stanowisk dopuszczano tylko osoby znające ukraiński. Te, które nim nie władały były zwalniane. Podobne działania, przy aktywnym wsparciu niemieckich specjalistów, finansowane były przez Niemcy.

Kolejna fala ukrainizacji nastąpiła za rządów Nikity Chruszczowa, ale przeszła wraz z dojściem do władzy Leonida Breżniewa – bez państwowej pomocy język ukraiński „umierał” śmiercią naturalną.

Także ostatnia fala ukrainizacji ludności rosyjskiej w Małorosji nastąpiła po ogłoszeniu Ukrainy niezależnym „demokratycznym” państwem. Jej celem było nie tylko to, aby Ukraina ostała się bez ludności rosyjskiej, ale i to, żeby przekonania „nowej” ukraińskiej nacji nabrały zdecydowanie antyrosyjski charakter.

Wracając do polityki Imperium Rosyjskiego, należy zauważyć, że na początku XX w., z racji zagrożenia separatyzmem, władza carska coraz bardziej stawiała na politykę integracji gospodarczej obszarów kresowych i ujednolicenie ich systemów administracyjno-prawnych względem wielkoruskiego epicentrum. Służyły temu wzmożona po 1906 r. kolonizacja obszarów kresowych na wschodzie imperium oraz szerzenie rosyjskiej kultury i języka rosyjskiego w innorodnych częściach cesarstwa. Jednak społeczna i narodowa mobilizacja w tym okresie ogarnęła nie tylko ludność rosyjską, ale też liczne narody żyjące w ramach imperium, w szczególności na jej zachodnich krańcach (Polska, Finlandia, kraje bałtyckie itd.). Działo się tak, gdyż właśnie te narody znacznie wcześniej i stopniowo przekształcały się we współczesne nacje, tj. z nową elitą władzy, własnym językiem literackim i wysokorozwiniętą, profesjonalną kulturą. „Te zmierzające w przeciwnych kierunkach tendencje do ujednolicania i różnicowania, utrwalania jedności i wzmacniania różnic skutkowały coraz większym napięciem politycznym i społecznym w wielonarodowym imperium w schyłkowym okresie jego istnienia” [9].

Za najpewniejsze narzędzie polityki unifikacyjnej władze carskie uznały wówczas język rosyjski, w tym rosyjskojęzyczną elitę – szlachtę, która z pochodzenia nie była etnicznie rosyjska. Trzeba powiedzieć, że sam naród rosyjski, aż do upadku monarchii, znacznie ustępował pod względem poziomu i długości życia oraz wykształcenia nie tylko Niemcom, Polakom, Żydom, Łotyszom, Estończykom, Litwinom, Ukraińcom, Białorusinom, ale też Tatarom i Baszkirom [10]. Tubylcy brali aktywny udział w lokalnej administracji, czasem cieszyli się w niej znaczącymi wpływami, awansując do rangi najwyższych urzędników państwowych i zajmując kierownicze stanowiska w armii. Byli częścią jednej hierarchii państwowej i sami stanowili „władzę rosyjską”. „Łoris-Mielikow nie jest ormiańskim generałem – unosił się publicysta – lecz rosyjskim generałem, wywodzącym się z Ormian” [11]. Z drugiej strony, trwające od wieków zamienne stosowanie terminów „ruski” (ruskij) i „rosyjski” (rossijskij) wprowadzało pewien zamęt definicyjny w kwestiach językowych, etnicznych, politycznych i administracyjnych. Aż do początków Rewolucji Październikowej w 1917 r. nie było jasno sprecyzowanego użycia terminu „narodowy” (nacionalnyj), a podczas panowania władzy radzieckiej zaczął on oznaczać właśnie pochodzenie etniczne.

Ważnym etapem w określeniu roli języka rosyjskiego miały Zasadnicze Ustawy Państwowe – akt prawny, zatwierdzony 23 kwietnia 1906 r., podsumowujący reformy ustroju państwowego, przeprowadzone w latach 1905–1906. Akt utrwalił wewnętrzną organizację Imperium Rosyjskiego, język państwowy, istotę najwyższej władzy, porządek prawny, zasady organizacji i działalności centralnych urzędów państwowych, prawa i obowiązki rosyjskich poddanych, status cerkwi prawosławnej i in.

Rosyjski uznawany był za język ogólnopaństwowy w armii, flocie oraz w „instytucjach państwowych i społecznych”. Używanie języków lokalnych i narzeczy w tych instytucjach regulowały osobne przepisy prawne.

Po wybuchu I wojny światowej dyskusje o roli języka w polityce uległy intensyfikacji. Narastanie rosyjskiego (imperialnego) nacjonalizmu, powstanie nowych partii i ruchów prawicowych pośród działaczy umiarkowanych i liberałów świadczyło o nastaniu nowej fazy w polityce państwowej. Tożsamość imperialna stawiająca na konglomerat języków i kultur rozmywała się pod wpływem typowego europejskiego burżuazyjnego nacjonalizmu.

Po zakończeniu wojny rząd postawił przed sobą zadanie osiągnięcia pełnej unifikacji. Dla uzyskania tego celu planowano zrezygnować z dyferencjalnego systemu zarządzania obszarami kresowymi, który był, zdaniem rządu, źródłem separatyzmu. Kolejnym warunkiem jedności państwowej miało być rozpowszechnienie w charakterze języka państwowego wyłącznie rosyjskiego [12].

Plany te zrealizowali już bolszewicy na czele z Włodzimierzem Leninem. Jako rząd rewolucyjny, bolszewicy okazali się być znacznie bardziej radykalni i dalekowzroczni od carskich urzędników. Ludowy komisarz oświaty Anatolij Łunaczarski przeprowadził w 1918 r. reformę języka rosyjskiego, z którego usunięto niektóre litery. Jednocześnie uruchomiono projekt upowszechnienia oświaty – wszyscy obywatele nowego państwa radzieckiego, niezależnie od płci i wieku, mieli umieć czytać i pisać. W nowych republikach radzieckich, gdzie język rosyjski nie był językiem powszechnym (a zaliczyć do nich trzeba Turkmenistan, Kazachstan, Kirgizję, Uzbekistan, Tadżykistan, Azerbejdżan, Gruzję i Armenię), miał on być co najmniej językiem politycznej komunikacji, pozwalającym na kontakt z centrum, wskutek czego jego znajomością musiała się wykazywać co najmniej miejscowa elita.

Język rosyjski w regionach szerzył się też za pośrednictwem centralnej prasy, tj. naczelnych partyjnych gazet, oraz radia, a wstąpienie na drogę industrializacji wiązało się z koniecznością prowadzenia technicznej dokumentacji, także w języku rosyjskim.
Sytuacja porewolucyjna przyniosła jeszcze jedną ważną okoliczność – potoki emigrantów, płynące z Rosji do krajów Europy, Azji, Stanów Zjednoczonych i Ameryki Łacińskiej. Biała emigracja obejmowała korpus armijny, szlachtę i arystokrację, którzy nie chcieli pozostawać w Rosji radzieckiej. Wraz z nosicielami języka rosyjskiego, za granicę popłynęły rozmaite artefakty (na przykład w dziale słowiańskim Czeskiej Biblioteki Narodowej można zaznajomić się z rozmaitymi unikatowymi wydaniami, począwszy od cerkiewnych i rękopiśmiennych ksiąg, a kończąc na beletrystyce Imperium Rosyjskiego, które były w posiadaniu emigrantów), co doprowadziło do powstania diaspory rosyjskiej, mającej kilka poziomów. W jednym rzędzie z monarchistami, za granicę wyjeżdżali też liberałowie, prawosławni fundamentaliści i rozmaici specjaliści-zawodowcy, którzy nie zaakceptowali nowej władzy. To niepowtarzalne zjawisko nie tylko przyczyniło się do powstania ognisk rosyjskiej kultury, ale miało też swego rodzaju (sui generis) efekt odwrotny. Część emigrantów włączyła się bowiem do walki politycznej z państwem radzieckim, uprawiając propagandę za pośrednictwem języka rosyjskiego. Z drugiej strony, grupy emigrantów, nosicieli języka rosyjskiego, prowadzili politykę separatyzmu narodowego (Ukraińcy, Ormianie i in.).

Jednak na przestrzeni wieków, zarówno w Imperium Rosyjskim, jak i w Związku Radzieckim, język rosyjski był nie tylko narzędziem współpracy między ośrodkami władzy oraz środkiem porozumiewania się dla rosyjskich mas. Służył on też jako element wiążący innojęzyczne narody Imperium Rosyjskiego, a potem Związku Radzieckiego. Nawet po upadku ZSRR w 1991 r., rosyjski pozostał językiem dialogu między politykami, biznesmenami i zwykłymi obywatelami wszystkich państw obszaru poradzieckiego. Choć jego status jest różnie regulowany w republikach byłego Związku Radzieckiego, nawet w państwach prowadzących de facto antyrosyjską politykę, ich liderzy posługują się w kontaktach między sobą językiem rosyjskim, a nie angielskim (przykładowo byli prezydenci Ukrainy i Gruzji – Micheil Saakaszwili i Wiktor Juszczenko posługiwali się rosyjskim w prywatnych rozmowach).

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie po raz kolejny dowiodły, jak duże znaczenie odgrywa język rosyjski w życiu blisko połowy mieszkańców tego kraju. Najpierw Krym, a potem cała Noworosja sprzeciwiła się presji ze strony Majdanu. Nie tylko uzurpacja władzy, ale i próby wprowadzenia zmian dyskryminujących język rosyjski, pchnęły ludność tych regionów do powstania przeciw „kijowskiej juncie”, co było dla niej zaskoczeniem.

Język rosyjski jest związany nie tylko ze współczesną Rosją, rosyjskojęzyczną społecznością państw byłego Związku Radzieckiego i rosyjską diasporą. Narody północnej Eurazji łączy historia, kultura, język rosyjski, wspólny los, specyfika psychologii pracy, podobieństwa w strukturze religijnej i etycznej. Średnia Azja i Zakaukazie także wpisują się w ten areał, gdzie wciąż żywa jest pamięć o języku rosyjskim i kulturze okresu imperium [13].

Jak zauważa współczesny rosyjski filozof i geopolityk Aleksander Dugin w swojej pracy pt. „Czwarta teoria polityczna”: „Nasz język wyraża to, co rozumne, piękne, prawdziwe i prawidłowe. Ale to nie jest zwykły dar, lecz dług, który powinniśmy zwrócić. Wobec czego w świętym języku rosyjskim powinniśmy z uwagą i baczeniem uczyć się mówić. W tym tkwi sens filozofii eurazjatyckiej (nie przypadkowo liderem pierwszych eurazjatów był lingwista, książę Trubieckoj), i takowa nie tylko miłość do języka; to jego kult, święte uwielbienie, najuważniejszy szacunek do słowa rosyjskiego” [14].

Przekład: Justyna Jarmułowicz
Tekst pochodzi z portalu Geopolitika.ru
Fot. www.etsy.com

____________________________________
[*] Przytoczony przez autora werset pochodzi w rzeczywistości z cerkiewnej pieśni, będącej częścią kanonu Wielkiego Powieczerza, i nawiązującej do ww. rozdziałów księgi proroka Izajasza – przyp. tłum.
[**]Termin eurazjatyckiej filozofii, oznaczający determinujący wpływ przestrzeni, landszaftu, środowiska itd. na kulturę, wydarzenia historyczne, a także społeczne i polityczne systemy narodów.
[1] Vera. Etnos. Nacija, Moskva.: Kul’turnaâ revolûciâ, 2009, s. 61.
[2] Ferguson Ch. A., The language factor in national development, Anthropological Linguistics, 1962, 4: 23-27.
[3] Gačev G., Nacional’nyj kosmo-psiho-logos [w:] Voprosy filosofii, 1994, Nr 12, s. 63.
[4] Dugin A. G., V poiskah tёmnogo logosa, Moskva: Universitetskij projekt, 2013, s. 9.
[5] Inorodcy [w:] Enciklopedičeskij slowar’: Brokgauz i Efron. Izdateli F. Brokgauz (Lejpcig), I.A. Efron (Sankt-Peterburg), SPb, 1903, T. XXXVIII „A”. T. 13, s. 225.
[6] Naročnickaja N., Ukraina: istoričeskaâ retrospektiva i geopolitičeskaâ perspektiva [w:] http://www. pravoslavie.ru/ analit/o4/202111237.
[7] Nacional’naja polityka Rossii: istoriâ i sovremennost’. Moskva: Informacionno-izdatel’skoe agentstvo „Russkij mir”, 1997, s. 170.
[8] Nikonov V., Kruszenie Rossii, Moskva: AST: Astrel’, 2011, s. 236.
[9] Kappeler A., Rossiâ – mnogonacional’naâ imperiâ 1860-1940, przeł. z fr. E. Kustovoj, Moskva : Novoe literaturnoe obozrenie, 2010, s. 236.
[10] Kappeler A., Rossiâ – mnogonacional’naâ imperiâ 1860-1940, przeł. z fr. E. Kustovoj, Moskva : Novoe literaturnoe obozrenie, 2010, s. 239.
[11] M.M. Gruzino-armânskie pretenzii i Zakavkazskaâ revolûciâ. Kiev, 1906, s. 27.
[12] Bahturina A. Û., Okrainy rossijskoj imperii: gosudarstvennoe upravlenie i nacional’naâ polityka v gody Pervoj mirovoj vojny (1914-1917 gg.), M., 2004, s. 337.
[13] Dugin A. G., Četvёrtaâ političeskaâ teoriâ, SPb: Amfora, 2009.
[14] Ibidem.

Czytany 5038 razy