czwartek, 04 lipiec 2013 09:49

Leonid Jewmienow: Unia Europejska a integracja euroazjatycka

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

globalizationgeopolityka  Leonid Jewmienow

W środku XX w., po tym, jak ludzkość powiedziała stanowcze „nie” ideologii i społecznej praktyce hitlerowskiego narodowego socjalizmu, dokonano pierwszego kroku w kierunku odrzucenia świadomości totalitarno-autokratycznej. Pierwsze dokumenty, przyjęte przez Ogólne Zgromadzenie ONZ takie jak Konwencja w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa  (9 grudnia 1948 r.) i Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (10 grudnia 1948 r.), stają się, w naszym głębokim przekonaniu, niezbitymi dowodami na poważne zmiany w samej przyrodzie systemu kapitalistycznego.

 

Ma to szczególne odniesienie do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która, w istocie, stanowi kodeks moralno-prawnych zobowiązań ludzkości, wymęczony prze nią w ciągu ośmiu stuleci od czasu angielskiej Wielkiej Karty Swobód (1215 r.) i stworzony na mocy klasycznych idei cywilizowanego socjalizmu „z ludzką twarzą”.

O odbytych przekształceniach świadczą nie tylko postulowane przez deklarację moralno-prawne normy, ale też praktyka społeczna rozwiniętych krajów Europy Zachodniej i Północnej (Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Norwegii, Szwecji, Finlandii i innych), obejmująca przydzielanie potrzebującym lokali socjalnych, zabezpieczenie emerytalne różnych kategorii ludności, godne zasiłki dla bezrobotnych, bezpłatną opiekę lekarska, postępowe opodatkowanie, rozwiązujące problem uspołecznienia przywłaszczenia itd.

O jakościowych innowacjach mówią liczne przykłady z dziedziny administracji publicznej we wspomnianych krajach, w szczególności, zdobycie władzy przez socjaldemokratyczne, socjalistyczne i demokratyczne partie. To wszystko doprowadziło do pojawienia się takich pojęć jak „socjalizm skandynawski”, „szwedzki socjalizm”.

Teoria i praktyka konwergencji

Odbiciem tych zmian, w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej w końcu lat 50-tych i szczególnie w latach 60-tych XX w. były „próby odnowy” teorii konwergencji – tzn. zbliżenia, łączenia, syntezy kapitalizmu i socjalizmu. Ich pojawienie się zostało odnotowane przez wielu myślicieli. Jak wskazuje Walter Beking, wspólny «system ekonomiczny» czerpie z kapitalizmu, „Po pierwsze, prywatna własność obiektów inwestycyjnych i wyposażenia ... Po drugie, bodźce ekonomiczne i chęć zysku ... po trzecie, system rynkowy który umacnia się wszędzie mechanizm kontroli nad własnością”; z socjalizmu – panowanie nad kryzysami, planowanie, wysokie tempo wzrostu ekonomicznego.

Według opinii Pitirima Sorokina, rodząca się forma układu społecznego stanowi „środek między kapitalistycznym i komunistycznym systemem”. Taki typ społeczeństwa określa mianem całkowitego, pomieszanego:

a) w pełni rozwiniętej przedsiębiorczości, opartej na własności prywatnej;

b) gospodarki korporacyjnej;

c) gospodarki, kierowanej przez państwo.

Przewiduje się, że on (system) «będzie zawierał pozytywne cechy każdego, nie akceptując i nie dziedzicząc ich wad”.

John Kenneth Galbraith stwierdza, że kapitalizm transformuje się w sposób naturalny, „widoczne jest wielostronne zbliżenie się systemów industrialnych”. U podstawy ich transformacji leżą nie ideologia i polityka, lecz „imperatywne żądania technicznego i organizacyjnego porządku”.

Jan Tinbergen mówi o łączeniu i syntezie elementów „kapitalistycznej wydajności i socjalistycznej równości”; dzisiaj nie ma kapitalizmu na Zachodzie w czystej postaci, nie ma czystego socjalizmu na Wschodzie; „czysty kapitalizm został w XIX ww. (w większym albo mniejszym stopniu); teraz maleje potęga właścicieli kapitału; socjalistyczne idee przeniknęły w liczne dziedziny (ubezpieczenie społeczne, podatek obrotowy, różne formy państwowego planowania itd.)”. Wniosek „...najlepszy system stanowi syntezę pewnych elementów kapitalistycznej wydajności i socjalistycznej równości”.

Franz Nemschak twierdzi, że „...o tyle, o ile cele gospodarczej i społecznej polityki (…) coraz bardziej zbliżają się, to obie ekonomiczne struktury (kapitalizm i socjalizm) będą rozwijać się w kierunku jakiejś optymalnej struktury. Optymiści idą jeszcze dalej i sądzą, że wzajemne zbliżenie w dziedzinie gospodarczej w rachunku ostatecznym wywrze wpływ i… na politykę”.

Rozwijając swoją koncepcję społeczeństwa przemysłowego, zapożyczoną Henriego Saint-Simona, Raymond Aron, w kategoriach społeczeństwa przemysłowego pojmuje „wszelką pracę zespołową, w której są zastosowane osiągnięcia nauki”. Stopniowe łączenie, konwergencja przeciwległych społeczno-gospodarczych systemów stanowi główną ideę jego społeczeństwa przemysłowego. Jednocześnie poddaje on w wątpliwość twierdzenia tych autorów, którzy oddają zbyt dużo miejsca w danej syntezie socjalizmowi i jego instytutom. „Reżim radziecki – pisze on – uświadamia sobie znaczenie rynku i cen o wiele bardziej, niżeli zachodnie reżimy doznają zalet globalnego planowania. Jeżeli oba reżimy połączą się, to powstawały w wyniku tego układ będzie cechował się znacznie większymi zapożyczeniami od systemu zachodniego, niż od radzieckiego”. W tym układzie konwergencyjnym R. Arono najbardziej prawdopodobnie przedstawia stopniowe odejście od zasad twardego centralizowanego planowania i wzrastające znaczenie kategorii rynkowych i swobodnej konkurencji.

U schyłku XX w. historia w drodze społecznego wyboru dokonała następnego kroku: ZSRR, jako ostoja reżimu totalitarno-autokratycznego dosłownie rozsypała się na oczach, «przekształciła się» we wspólnotę narodów socjalistycznych. Zaczął się burzliwy proces konwergencji przeciwieństw na socjalistycznej podstawie, proces zbliżenia, łączenia wszystkiego, co jest lepsze i efektywne w jednolity polityczno-ekonomiczny, społeczno-polityczny, duchowo-moralny system.

Dopóki nie pojawiły się obiektywne podstawy do powstania pojęć «skandynawski socjalizm», «szwedzki socjalizm» (jak i angielski, niemiecki, francuski, szwajcarski i inne), dopóki byłe republiki ZSRR nie stanęły na drodze «kapitalizacji» swojego ustroju społecznego, teorie konwergencji kapitalistycznych i socjalistycznych podstaw, wysunięte w latach 50-60-tych ubiegłego wieku przez naszych oponentów ideologicznych, jeszcze mogłyby być poddawane w wątpliwość. Obecnie dyskusje na ten temat są bezsensowne. Według prawa zaprzeczania ludzkość spotkała się z powstaniem nowego ekonomicznego układu i nowego społeczno-politycznego porządku. Szczególnie wyraźnie na drodze realizacji idei konwergencji posunęły się obecne Niemcy, co potwierdza oświadczenie z 3 października 2012 r. prezydenta Joachima Gaucka z okazji Dnia Jedności Niemiec: „Niemcy to wolny, praworządny, silny gospodarczo i jednocześnie socjalny kraj. Mamy wszystkie podstawy ku temu, by reklamować w świecie ten społeczny model socjalistycznej gospodarki rynkowej”.

W byłej wspólnocie krajów socjalistycznych i w krajach WNP także mamy do czynienia z rozwijającym się nowym wyższym układem gospodarczym i innym porządkiem publicznym, odmiennym od bolszewickiego socjalizmu i porządków czasów "rozwiniętego socjalizmu". Podstawy ku obiektywnemu istnieniu posiada również pojęcie "rynkowy socjalizm", rozwijany na Białorusi. Dzisiaj nasz kraj znajduje się w stadium rozwoju nowej ekonomicznej, społeczno-politycznej, duchowo-moralnej identyfikacji, w stadium poszukiwania nowych, wyższych od podstawowych wartości, celów strategicznych, kluczowych zasad, nieznanych wcześniej elementów kapitału intelektualnego.

W procesie łączenia się układów i porządków historia robi następny krok w wyborze dalszej drogi rozwoju: materializuje ideę stworzenia połączonej Europy, ideę, która ponad stulecie brodziła w umysłach Europejczyków. I to już nie jest „mistyka supranacjonalnej Europy”. Traktat Lizboński (2007 r.), można uważać za ostateczny akt prawny o jednolitej Europie, obiektywizację idei jej stworzenia.

Ponad pół wieku potrzeba było, aby wiodące kraje Europy Zachodniej „dojrzały” do kodyfikacji podstaw swojego polityczno-ekonomicznego pojednania. Jakie są jego konceptualne podstawy? Według naszej opinii, w konceptualnym systemie Unii Europejskiej prym wiedzie kategoria konwergencji. Odzwierciedla ona potrzebę łączenia się, pojednania, dążenia do identyczności różnych, a nawet przeciwległych gospodarek, polityk i kultur w ramach UE i „…powinna kierować Unią w jej decyzjach”.

Nieprzypadkowo w modyfikacjach, zaproponowanych w Traktacie Lizbońskim akcent stawia się „na identyfikację zagadnień, przedstawiających ogólne zainteresowanie, i na realizację wszechwzrastjącego stopnia konwergencji działań państw członkowskich”.

Naturalnie, że dzisiaj (jak i w przyszłości) ekonomiczne i społeczne, polityczne i kulturalne różnice w życiu Niemiec i Grecji, Wielkiej Brytanii i Litwy, Francji i Łotwy i innych krajów będą zachowane. Jednak naturalnym jest to, że dla pomyślnej realizacji celów strategicznych Unii (obrony świata, ochrony obszaru wolności obywatelskich, bezpieczeństwa i sprawiedliwości bez wewnętrznych granic, zabezpieczenia swobody poruszania się, kształtowania rynku wewnętrznego, warunków dla trwałego rozwoju i zrównoważonego wzrostu ekonomicznego, stabilności cen, stworzenia gospodarki socjalnej i rynku wysoko rozwiniętej konkurencji, prowadzącej do pracy na cały etat i postępu społecznego, zapewnienia wysokiego poziomu obrony i poprawy jakości środowiska naturalnego, naukowego i postępu technicznego, walki z nierównością społeczną i dyskryminacją, aktywnej obrony praw człowieka, szacunku do różnorodności kulturalnej i lingwistycznego bogactwa, rozwoju europejskiego dziedzictwa kulturalnego i innych) niezbędny jest proces ujednolicenia, zbliżenia, łączenia gospodarek, podejść politycznych i decyzji, związek wzajemny kultur.

Widoczne, że kraje, zaproszone do programu „Partnerstwa Wschodniego”, poważnie ustępują Wielkiej Brytanii, Niemcom, Francji, Szwecji i innym nie tylko, jeśli chodzi o rozwój ekonomiczny i dobrobyt obywateli, ale też i o stopień wdrożenia podstawowych pozycji klasycznego, cywilizowanego socjalizmu, do których odnoszą się: wysoko rozwinięta, efektywna gospodarka, uspołecznienie własności, godność ludzkiej osoby, prawa człowieka i obywatela, dyktatura prawa, demokracja pluralistyczna. Przypomnimy sobie, w latach «Pierestrojki» w Związku Radzieckim panowało hasło „więcej socjalizmu”.

Nie ulega wątpliwości, że jeżeli jakikolwiek kraj, w tym i Białoruś, zamierza poważnie zbliżyć się z Unią Europejską, to powinna spełnić chociażby te zobowiązania, które wynikają z faktu jej zgody na przystąpienie do „Partnerstwa Wschodniego”. A to z kolei oznacza, że dążenie do korzystania tylko z jej programów ekonomicznych, w całości ignorując wymiar ludzki (całe spektrum zagadnień politycznoprawnych), jest, mówiąc delikatnie, niepoprawne z punktu widzenia procedury dyplomatycznej.

Realizacja integracji ekonomicznej z Europą, i ogólnie z gospodarką światową, powinny być ściśle powiązane z rzeczywistą polityczną i prawną liberalizacją i modernizacją, odmową od totalitarno-autokratycznych metod rządzenia społeczeństwem i państwem na rzecz form demokratycznych.

Należy przy tym zauważyć, że we wszystkich, bez wyjątku, aktach prawnych problem politycznego zbliżenia i łączenia, UE stawia na pierwszym miejscu. Tak, we Wspólnej Deklaracji o „Partnerstwie Wschodnim” stwierdzono: „Partnerstwo Wschodnie przewiduje głównie stworzenie warunków, niezbędnych dla przyśpieszenia ustalenia jedności politycznej i pogłębienia integracji ekonomicznej między Unią Europejską a zainteresowanymi krajami partnerskimi”. W tym celu przewiduje się wsparcie dla „politycznych i społeczno-ekonomicznych reform w krajach partnerskich, aby ułatwić im zbliżenie z Unią Europejską”.

Taki z kolei rodzaj konwergencji, bazuje na całym szeregu pojęć, zawierających różne aspekty i świadczy o procesie jej realizacji. Możliwe wydaje się podzielenie tych pojęć na trzy grupy:

1. Dodatkowość i proporcjonalność (zasady polityki wewnętrznej UE), uwarunkowanie i zróżnicowanie (zasady polityki zagranicznej UE), stowarzyszenie, zbliżenie; współpraca (wzmocniona albo wyraźna, systematyczna, wszechstronna, wszechstronnie wzmocniona, uprzywilejowana); dobrosąsiedztwo, partnerstwo, solidarność;

2. Liberalizacja, modernizacja, reformowanie, harmonizacja, integrowanie, odpowiedzialne rządzenie;

3. Wspólne interesy, ogólne zbliżenie, ogólne bezpieczeństwo, powszechna obrona, powszechna polityka imigracyjna, identyczność.

Zjednoczenie „ZA”, a nie „PRZECIW”

Wszystko to stwarza podstawy ku temu, aby stwierdzić, iż konwergencja – zbliżenie, ujednolicenie, łączenie różnic a nawet przeciwieństw, ruch w stronę ich dialektycznej tożsamości – powinny stać się fundamentalną filozofią każdego nowego integracyjnego stowarzyszenia, w tym i Związku Eurazjatyckiego.

Biorąc pod uwagę powyższe stwierdzenia, należy sięgnąć po szereg podstawowych ideowych i organizacyjnych decyzji Unii Europejskiej, zwracając przy tym uwagę, że nowe stowarzyszenie (w danym przypadku Związek Eurazjatycki) ma powstawać nie „przeciwko komuś”, a w celu rozwoju i doskonalenia gospodarczych, społeczno-humanistycznych i politycznych podstaw partnerstwa i współpracy w warunkach globalizującego się świata. W tworzeniu Związku Eurazjatyckiego nie powinno się upatrywać próby pewnego podziału Europy… Związek Eurazjatycki "powinien zostać potężnym partnerem Unii Europejskiej”.

Wraz z tym, w oparciu na pewnych zasadach tworzenia Unii Europejskiej, musimy podążać, oczywiście, własną drogą. Po pierwsze, należy naprzód określić wiodące kraje Związku Eurazjatyckiego, tworzące jego jądro (Rosja, Białoruś, Kazachstan, Ukraina, Turcja), poprzednio starając się uzyskać na poziomie państwowym i dyplomatycznym ich zgodę.

Sensownym wydaje się także, aby za podstawę uznać ideę tworzenia partnerstw, przygotowujących kraj dla zbliżenia, inaczej mówiąc – konwergencji, poprzedzającej wchodzenie w Związek Eurazjatycki, mając na myśli różnicę gospodarek i duży rozrzut, jeśli chodzi o polityczne, społeczne i humanistyczno-prawne aspekty w krajach zapraszanych. Na pierwszy rzut oka widoczne są następujące możliwe partnerstwa:

a) krajów Kaukaskiego regionu (Azerbejdżan, Armenia, Gruzja);

b) krajów Azji Środkowej (Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekistan);

c) krajów Centralnej i Południowej Azji (Wietnam, Mongolia i inne).

Racjonalne byłoby wdrożenie we wszystkie akty założycielskie Związku Eurazjatyckiego i partnerstwa, klauzuli podwójnego (a nawet ponad) członkostwa krajów Związku Eurazjatyckiego i jego partnerstw, co w istocie oznaczałoby możliwość udziału w Unii Europejskiej i jego partnerstwach i Związku Eurazjatyckim i jego partnerstwach jednocześnie.

To pozwoliłoby Białorusi i Ukrainie występować w perspektywie w roli łączących ogniw obu związków; Mołdowie i Gruzji – kilku struktur partnerstwa, co de facto, a nie tylko na poziomie deklaracji potwierdzałoby, że związki i partnerstwa powstają nie przeciwko komuś, a w imię rzeczywistej integracji od Lizbony do Władywostoku.

To w praktyce sprzyjałoby realizacji zasady, zawartej w Deklaracji o „Partnerstwie Wschodnim” – „uwarunkowania i dyferencyjności”, które, mówiąc językiem politologii, są zasadą polityki rozumnego, pragmatycznego realizmu i prawdziwej, rozwiniętej, objętościowej wielowektorowości w stosunkach międzynarodowych.

Oprócz tego, zasada podwójnego członkostwa sprzyja realizacji idei prawa narodu do narodowo-państwowego samookreślenia (w aktach UE o niej mówi się w skrócie). Rząd białoruski poważnie opracowawując i wdrażając klauzulę podwójnego (i ponad) członkostwa w związkach i partnerstwach we wszystkie dokumenty organizacyjne Związku Eurazjatyckiego i jego partnerstw, będzie mógł uważać ją za swoją własną innowację w prawie międzynarodowym.

Dla stworzenia Związku Eurazjatyckiego niezbędne jest przyjęcie odrębnego aktu prawnego, pewnego rodzaju konstytucji. Szczególny dokument jest potrzebny w celu ukształtowania instytutu partnerstw. W obu przypadkach należy wyraźnie i konkretnie omówić następujące aspekty:

a) preferencje ekonomiczne dla nowych członków Związku i partnerstwa;

b) korzyści socjalne dla ludności każdego z poszczególnych krajów;

c) szczegóły konwergencji z państwami jądra Związku Eurazjatyckiego dla każdego z krajów, wyrażających zgodę na wejście do partnerstwa związkowego;

d) prawa państw do zastrzeżeń przy podpisaniu aktu prawnego przy wstępowaniu do Związku albo partnerstwa;

e) prawa do warunków szczególnych (stopniowe decyzje), wykonanie zadań pierwszego «koszyka» takiego wchodzenia (dotyczące kształtowania się i rozwoju norm demokratycznych, standardów dot. praw człowieka, harmonizacji prawa);

f) konieczność (w trybie obowiązkowym) ratyfikacji na poziomie narodowo-państwowym podpisanego dokumentu dla wejścia jego w życie.

Wszystkie wyżej wymienione zagadnienia w Deklaracji o „Partnerstwie Wschodnim” zostały pominięte, natomiast zawarte jest w niej tylko powszechne twierdzenie o tym, że głównym zadaniem wchodzących do partnerstwa państw jest polityczny związek i integracja gospodarcza z UE. Wydaje się, że właśnie w tym tkwi główna przyczyna konfliktów UE z Republiką Białoruś: Białoruś, ignorując podpisanie Deklaracji, nalega na realizację drugiej połowy postawionego przez UE zadania, UE – na pierwszą, próbując w drodze sankcji aktywnie lekceważyć drugą połowę dokumentu. Aby uniknąć podobnych scenariuszy przy kształtowaniu się nowego integracyjnego stowarzyszenia trzeba planować i już teraz zaczynać informacyjną i dyplomatyczną pracę w celu zaproszenia krajów, sporządzenia dokumentów, dotyczących procedur wchodzenia do Związku i partnerstwa.

Jeszcze raz podkreślmy: we wszystkich dokumentach założycielskich Związku Eurazjatyckiego i jego go partnerstwa, należy zaakcentować prawo narodów do samookreślenia, w danym przypadku ich absolutne prawo do wejścia i wyjścia z/do Związku i partnerstwa.

„Kamieniem węgielnym wszystkiego, co mamy zamiar zbudować, jest suwerenność naszych państw, której nie przekreśla nawet najściślejsza integracja”, gdyż „narody wręczyły nam (...) obowiązek zachowania ich praw do samodzielnego decydowania o własnych losach” – podkreślił prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko.

Przy tym niezbędne jest zachowanie obowiązków i praw organów administracji związkowej do podniesienia kwestii o wydaleniu jakiegokolwiek z krajów ze Związku albo partnerstwa. Nie wolno pozwalać poszczególnym członkom na naruszanie zasady proporcjonalności (à propos, głównej zasady funkcjonowania wewnętrznego Unii Europejskiej, którą należałoby od niej zapożyczyć), w ten sposób destabilizując porządek podatkowo-budżetowy.

W preambułach paktów międzynarodowych, ratyfikowanych przez Białoruś, potwierdza się nieodzowność ekonomicznych, społecznych, kulturalnych, obywatelskich, politycznych praw człowieka.

Wydaje się, iż idea proporcjonalności, nierozdzielności gospodarki, polityki, demokracji, prawa i godności człowieka powinny w charakterze ustaw znaleźć się w dokumentach założycielskich Związku Eurazjatyckiego.

Wedle słów Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, „Związek Eurazjatycki będzie powstawał na uniwersalnych integracyjnych zasadach, jako nieodłączna część Dużej Europy, zjednoczonej wartościami swobody, demokracji, zasad rynkowych”.

„Tylko równość partnerów, w tym równość warunków gospodarczych z równym dostępem do jednolitego systemu energetycznego, pozwoli stworzyć twardy fundament dla naszego Związku”.

Na szczególną uwagę w kontekście zapożyczania doświadczenia UE przy tworzeniu Związku Eurazjatyckiego zasługuje organizacja układu zarządzającego.

Na oczach współczesnych Unia Europejska jako organizacja przekształca się w państwo. O tym świadczą Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej – jednolity humanistyczno-prawny dokument, Koncepcja Europejskiej Tożsamości w dziedzinie Bezpieczeństwa i Obrony. Dowodem na to służy także obecność jednolitego systemu zarządzającego tym organizmem, systemu, który posiada wyraźnie cechy władzy ustawodawczej i wykonawczej. O tym mowa w Traktacie Lizbońskim. Tu w p. 1 ust. 9 mówi się: „Unia dysponuje ramami instytucjonalnymi, które mają na celu propagowanie jej wartości, realizację jej celów, służenie jej interesom, interesom jej obywateli oraz interesom Państw Członkowskich, jak również zapewnianie spójności, skuteczności i ciągłości jej polityk oraz działań. Instytucjami Unii są: Parlament Europejski, Rada Europejska, Komisja Europejska, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejski Bank Centralny". W końcu powyższą opinię potwierdza fakt ustalenia instytucji prezydentury i wybór Prezydenta, przemiana UE w podmiot prawa międzynarodowego.

Słowem, cele integracyjne są określone, punkty orientacyjne – znane, wzory do naśladownictwa istnieją. Obecnie, jak niejednokrotnie zwracali uwagę liderzy naszych państw, trzeba niezwłocznie przystąpić do praktycznych działań.

Autor jest prof. dr hab. nauk filozoficznych, członkiem-korespondentem NAN Białorusi. Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Biełaruskaja Dumka” № 4 2013 r.
Fot. www.globalsherpa.org

_______________________________________________
1. Buckingham, W.S. Theoretical Economic Systems. A comparative Analysis / W.S. Buckingham. – New York, 1958.
2. Sorokin, P.A. The Basic Trend of our Times / P.A. Sorokin. – New Haven, 1964.
3. Gailbraith, J.K. The New Industrial State / J.K. Gailbraith. – Boston, 1967.
4. Тинберген, Я. Идеология и научное развитие. Оптимальный строй / Я. Тинберген. – Бел-град, Международная политика, 1965.
5. Немшак, Ф. По ту сторону капитализма / Ф. Немшак. – Белград, Международная политика, 1967.
6. Aron, R. Sosiete indastrielle: ideologie, philosophie / R. Aron. – Preuves, 1964.
7. Les dictionraries du savoire modern. La philosophie / Centre d’Etude et de Promotion de la Lecture. – Paris, 1969.
8. Traite de Lisbonne // Journal official de le Union europeenne. – 2007.
9. Declaration Commune adoptec leur du sommet de partnieriat oriental. – Prague, 2009.
10. Лукашенко, А.Г. О судьбах нашей интеграции / А.Г. Лукашенко. – Известия. – 2011. – 17 октября.
11. Путин, В.В. Новый интеграционный проект для Евразии – будущее, которое рождается сегодня / В.В. Путин. – Известия. – 2011. – 4 октября.

Czytany 4627 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04