Wydrukuj tę stronę
piątek, 06 grudzień 2013 09:03

Leonid Jewmienow: Filozofia konwergencji a 'Europejski dialog dla modernizacji Białorusi'

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

bel-eu-clash  prof. dr hab. Leonid Jewmienow

Nie tak dawno minął rok od rozpoczęcia realizacji kolejnego przedsięwzięcia Unii Europejskiej, dotyczącego bezpośrednio Białorusi, nazwanego w prasie „programem”. Jednak dokumentu o statusie urzędowym, który rzeczywiście mógłby pretendować do podobnej nazwy w odniesieniu do naszego kraju, w UE nie ma. Istnieje tylko propozycja, przedstawiająca bardziej inicjatywę eurokomisarza Štefana Füle, która była niedawno ponownie prezentowana na spotkaniu z przedstawicielami białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego.

Propozycja została sformułowana, jako życzenie „ukształtować... pogląd tego, jak mogłaby wyglądać współczesna i demokratyczna Białoruś i co może być potrzebne, by ku temu dojść” [1]. Co zaś zostało zrobione w czasie realizacji danej inicjatywy? Stworzona zastała Rada Koordynacyjna i cztery grupy tematyczne, których uczestnicy w sposób odgórny zostali ustaleni przez organy unijne. Zorganizowano ich kilka zebrań, nazwanych przez niezależne dziennikarstwo „chaotycznym bałaganem” [2].

Główną cechą Rady Koordynacyjnej i grup tematycznych jest to, że biorą w nich udział tylko partie opozycyjne, opozycyjnie nastawiona część społeczeństwa obywatelskiego oraz niezależni eksperci opozycyjni przy jednoczesnym odsunięciu przedstawicieli władz państwowych Republiki Białoruś, czemu zresztą towarzyszyły wyrazy ubolewania – w związku z brakiem uczestnictwa Mińska w tym przedsięwzięciu [3].

Głównym podsumowaniem działalności tych grup tematycznych jest brak strategicznego postrzegania i zrozumienia tego, czym powinien być dialog na temat modernizacji Białorusi [2], i w rezultacie – brak logicznie ukształtowanego programu promocji inicjatywy unijnych, a nawet określenia celów.

W ciągu roku intensywnej korespondencji i pełnych patosu monologów poświęconych temu zagadnieniu, w naszym kraju wyraźnie brzmiała tylko jedna idea: nieukrywany zamiar wykonawców nowego przedsięwzięcia UE, aby przygotować kadry na wypadek zmiany władzy państwowej na Białorusi.

Dialog? Albo zawczasu zaplanowany monolog...?

Słowo dialog (greckie dialogos) oznacza rozmowę, omawianie jakichkolwiek problemów między dwoma rozmówcami, druga jego część logos tłumaczy się, jako „pojęcie”, „rozum”, „myśl”. Biorąc pod uwagę powyższe można byłoby oczekiwać, iż dialog zakłada rozumne omawianie jakichś problemów przez dwie, wyrażając się współcześnie, strony.

Przeciwieństwem dialogu jest monolog, czyli rozmowa z samym sobą.

Biorąc pod uwagę informacje, zgromadzone w ciągu roku działania tej inicjatywy, nasuwają się następujące wnioski:

a) dialog został przekształcony w swoje przeciwieństwo – to znaczy w niezrozumiany monolog na temat kierunku modernizacji Białorusi;

b) jego nazwa już na początku nie zgadza się z proponowanymi ideami oraz dokonywanymi krokami;

c) wymaga on przemianowania, na przykład w „Monolog opozycyjnych sił o problemach reformowania reżimu Republiki Białoruś”.

W związku z tym trzeba zauważyć, że problemy samookreślenia Białorusi w dowolnym przypadku należałoby rozwiązywać samodzielnie, a nie w żaden sposób przez eurokomisarzy. Inaczej obce inicjatywy w danej sferze mogą być kwalifikowane, jako ingerencja w sprawy wewnętrzne, potępiana przez zarówno prawo międzynarodowe, jak i przez jego europejskie odpowiedniki.

Nawet najogólniejsze założenie Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie niedwuznacznie brzmi: „Państwa uczestniczące będą powstrzymywać się od jakiejkolwiek ingerencji, bezpośredniej lub pośredniej, indywidualnej lub zbiorowej, w wewnętrzne lub zewnętrzne sprawy należące do zakresu wewnętrznej jurysdykcji innego Państwa uczestniczącego, niezależnie od ich stosunków wzajemnych.” [5, z. 663].

Ponadto, chciałoby się przypomnieć o możliwości nie tylko politycznoprawnych, ale i moralnych a nawet medycznych ocen podobnych rozmów ze samym sobą.

Droga do strategii konfrontacji

Powstaje wrażenie, że pod kierownictwem pana Štefana Füle, który studiował w Pradze nauki filozoficzne i otrzymał wyższe wykształcenie w MGIMO, elitarnej szkole Związku Radzieckiego, zostały świadomie zignorowane konceptualne podstawy filozofii politycznej, określone w pierwotnych dokumentach Unii Europejskiej, a w szczególności w Traktacie Lizbońskim. Mowa tu o filozofii konwergencji.

Jej strategiczną podstawą jest założenie o zbliżeniu, scaleniu, łączeniu różnic i przeciwieństw, dochodzących w tych warunkach do tożsamości. Charakterystyczne, że we Wspólnej deklaracji programu Partnerstwa Wschodniego mówi się o tym, że „polityczne jednoczenie i integracja ekonomiczna” państw są najważniejszym celem Unii Europejskiej.

Jednak ani zbliżenie, ani scalenie z ekonomicznymi, politycznymi, kulturologicznymi systemami prawnymi krajów Unii Europejskiej nie jest możliwe bez realizacji przez obydwie strony najważniejszej, jeśli chodzi o czynności wewnętrzne UE, zasady – dodatkowości i proporcjonalności (w danym przypadku tzw. dialogu), jak również i ogłoszonej przez UE, we Wspólnej deklaracji o Partnerstwie Wschodnim, zasady uwarunkowania i dyferencjacji przy wyborze stron do współpracy, jako normy rozumnego i pragmatycznego realizmu w polityce zagranicznej, normy polityki dobrosąsiedztwa i partnerstwa.

Traktat Lizboński stwierdza, że naczelnym, czyli jednymi z głównych, dążeń UE jest „dobrobyt swoich narodów”. Wychodząc z zasady proporcjonalności Unia Europejska takie samo dążenie powinna posiadać w stosunku do innych narodów, tak czy inaczej wciągniętych w jej orbitę. W tym samym czasie zaś UE wprowadza wobec Białorusi sankcje ekonomiczne, świadomie wywołując dysproporcje w jej rozwoju, poważnie komplikując wysiłki kraju na rzecz podniesienia dobrobytu własnego narodu.

Natomiast dokładnie w taki sam sposób zachowanie zasady uwarunkowania i dyferencjacji wymaga, wydawałoby się, spokojnego reagowania UE na relacje Białorusi z Rosją, na działania Rosji, związane z tworzeniem Unii Celnej, Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej i jej zamiary utworzenia Związku Eurazjatyckiego.

Jednak w praktyce liczni wysocy urzędnicy unijni odrzucają ogłoszoną przez nich samych zasadę. Jednak odrzucając ją, Unia tym samym zaprzecza prostym politycznym założeniom, wynikającym z unijnego rozumienia demokracji. Przecież dzisiejsza Federacja Rosyjska pokazuje politycznoprawne przykłady wszystkim ciążącym ku niej poradzieckim krajom, a przede wszystkim, Republice Białoruś. Zostało tam wprowadzone moratorium na wykonanie kary śmierci, są tam utworzone i szeroko przedstawione instytucje ombudsmana, państwowego obrońcy praw człowieka, są tam różne warstwy i siły społeczeństwa obywatelskiego, połączone w Izbę Społeczną, posiadającą bezpośredni dostęp do kierowania państwem, itd.

Rosja dzisiaj staje się jądrem nie tylko ekonomicznych procesów integracyjnych, ale też jądrem demokratyzacji na całym poradzieckim obszarze. „Demokracja... polega zarówno na fundamentalnym prawie narodu do wyboru władzy, jak i na możliwości ciągłego wpływu na władzę i proces podejmowania przez nią decyzji. To oznacza, że demokracja powinna mieć mechanizmy stałego i bezpośredniego działania, efektywne kanony dialogu, kontroli społecznej, komunikacji i łączności zwrotnej” [8]. Są to słowa nie jakiegoś dziennikarza albo politologa, lecz prezydenta Rosji, wytrwale prowadzącego swój kraj od elitarnej do pluralistycznej demokracji.

W tym sensie nie można nie przywitać oświadczenie szefa Przedstawicielstwa UE na Białorusi Mairy More: „każdy kraj ma prawo do budowy tych stosunków sojuszniczych, które w najlepszy sposób odpowiadają jego interesom, udział w jednym stowarzyszeniu nie wyklucza udziału w drugim..." [9]. Przypomnijmy tu sobie zaproponowaną przez nas „zasadę podwójnego (i ponad) udziału” w stowarzyszeniach integracyjnych [10, z. 49-50].

Dlatego też nasuwają się pytania odnośnie nieukrywanego przez Rosję zaniepokojenia w związku ze szczytem wileńskim, który miał się zgodzić się z aspiracjami Ukrainy o podpisaniu Umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Wydaje się, że szybciej należałoby postawić pytanie o jej udział w Unii Celnej, Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej i jednocześnie o udziale stowarzyszeniowym w Unii Europejskiej, rzuciwszy przy tym naukowe i administracyjne kadry stronie ukraińskiej na pomoc, w celu opracowania dodatkowego porozumienia, rozstrzygającego możliwe problemy ekonomiczno-handlowe zarówno ze strony Unii Celnej i WPG, jak i UE (w przypadku stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską).

Taka decyzja byłaby poprawna politycznie o tyle, o ile oznaczałaby uznanie faktów historycznych –  zarówno ukształtowanie niepodległości Ukrainy, jak i ukształtowanie suwerenności UE, jako stowarzyszenia państw niepodległych. Taka decyzja byłaby poprawna także ze strony gospodarczej, ponieważ rozstrzygałaby możliwe problemy ekonomiczno-handlowe dla krajów trzecich: Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

Aleksander Łukaszenko ma absolutną rację twierdząc, że Ukraina to „niepodległy, suwerenny kraj”, mający prawo do każdych pertraktacji, z kim tylko sobie życzy. Jak najbardziej ma rację Władimir Putin, uprzedzając, aby te negocjacje „nie zamknęły drogi do nas”, i aby „konkretne zobowiązania ekonomiczne i handlowe nie przyniosły nam uszczerbku".

Ani zbliżenie, ani scalenie, ani tym bardziej współpraca, dobrosąsiedztwo, partnerstwo Republiki Białoruś i Unii Europejskiej nie są możliwe bez odpowiednio wybranej i realizowanej przez Białoruś polityki odnowy, modernizacji i reformy nie tylko gospodarki, ale też pozostałych sfer życia.

Zresztą wyżej powiedziane jest nie mniej ważne dla samej Unii Europejskiej, bo nader aktualnym dzisiaj pozostaje problem modernizacji mentalności panów, naczelnej klasy politycznej, zdolnej, a nawet zobowiązanej do uczenia wszystkich i kierowania wszystkimi, w tym także Białorusią. Historia świadczy o tym, że podobna mentalność może być nadzwyczaj niebezpieczna.

Początkowy brak włączenia przedstawicieli władz państwowych Białorusi do ogłoszonego „dialogu”, ich nieobecność w składzie Rady Koordynacyjnej, a także w grupach tematycznych, świadczy o tym, że inicjatorzy tego przedsięwzięcia zawczasu zaplanowali wyrzeczenie się konceptualnych założeń filozofii konwergencji, które, zgodnie z zignorowaną zasadą proporcjonalności, przewidują równojakościową i równoilościową obecność wszystkich podstawowych sił.

M.in. w artykule M. More, opublikowanym zaraz po zakończeniu konferencji „Republika Białoruś – Unia Europejska: problemy i perspektywy partnerstwa”, czytamy dosłownie: „właśnie białoruscy uczestnicy są odpowiedzialni za «Dialog o modernizacji», organizując i rozwijając go” [9]. Wydaje się, że te twierdzenia świadczą o tym, że w kierownictwie najwyższego szczebla Unii Europejskiej odbywają się istotne zmiany w ocenach. Właśnie ta okoliczność w sposób stanowczy powinna zostać wykorzystana przez służby, odpowiadające za stosunki międzynarodowe Republiki Białoruś.

Niezależnie od stosunku wobec konkretnych oskarżeń, wypowiedzianych w niezmiernie twardej formie przez parlament UE i ogłoszonych w tym samym dniu, którym odbyła się prezentacja Europejskiego dialogu dla modernizacji Białorusi (29 marca 2012 r.), sam fakt takiego zjawiska mówi o tym, że obie strony – zarówno UE (odchodząc od podstawowych założeń swojej doktryny filozoficznej, zakładającej poszukiwanie kompromisowych rozwiązań), jak i Białoruś (nie idąc na żadne ustępstwa w sferze politycznoprawnej) – znajdują się w stanie zaostrzającej się konfrontacji. Na tej podstawie zaproponowany dialog przekształca się w destrukcyjny monolog, powiększając dalszą separację i rozłączenie.

To wszystko można uznać za przejaw filozofii dekonwergencji, w praktyce wyznawanej przez UE i realizowanej przez nią w stosunku do naszego kraju pod pozorem czegoś przeciwległego, co jest absolutnie nie do przyjęcia przez Białoruś.

Trzeba oczywiście przyznać, że dzisiaj, w naszym kraju, istnieje dość sporo nieusuniętych problemów. Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie wyrwać się z uścisków swojej przeszłości historycznej – w myśleniu, i w praktyce, w polityce, i w gospodarce. Wszystko to niepokoi nie tylko kraje Unii Europejskiej, ale jeszcze w większym stopniu niepokoi to nas samych, czyli białoruski naród. Jednak wszyscy zaniepokojeni naszymi problemami powinni pamiętać: Republika Białoruś to suwerenne państwo typu przejściowego, mające prawo do rozumienia własnych trudności, do szacunku wobec własnej suwerenności i do zrównoważonych, przemyślanych inicjatyw dyplomacji międzynarodowej, skierowanych na złagodzenie konfrontacyjności.

Cele UE – cele „dialogu”

Przez rok czasu działania inicjatywy Š. Füle, głośno zwanej „programem”, nie zostały dotychczas określone cele. Powstaje tym samym pytanie: czy można proponować Białorusi, wchodzącej w skład Partnerstwa Wschodniego, jakiekolwiek inne punkty orientacyjne, oprócz tych, które już zostały sformułowane w jego pierwotnych dokumentach, w szczególności w Traktacie Lizbońskim i Wspólnej deklaracji programu Partnerstwa Wschodniego? Nasuwa się jednoznacznie negatywna odpowiedz.

W Traktacie Lizbońskim dość szczegółowo, w sześciu punktach, mówi się o humanitarnych, politycznych, społecznych, ekonomicznych i prawnych celach Unii Europejskiej. We Wspólnej deklaracji programu Partnerstwa Wschodniego – o głównym celu: politycznym zjednoczeniu i integracji ekonomicznej w skład UE państw, wchodzących w to partnerstwo. Czy naprawdę nie można wyodrębnić z nich wartości, na których dzisiaj może oprzeć się modernizacja Białorusi?

Wydaje się, że takie z nich jak „zwiększenie uwagi wobec problemów… dobrobytu swoich narodów” (p. 1), „zapewnienie swoim obywatelom obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości…, w którym zapewnione zostanie wolne przemieszczenie się osób” (p. 2), ustanowienie „rynku wewnętrznego… opartego na zrównoważonym wzroście ekonomicznym i stabilności cen… na społecznej wysokokonkurencyjnej gospodarce, która prowadzi do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego” (p. 3), walka „ze społeczną nierównością i różnicami”, zapewnienie „sprawiedliwości i ochrony społecznej, równości kobiet i mężczyzn, solidarności pokoleniowej i obrony praw dziecka" (p. 4), „szacunek do bogactwa… kulturalnej i językowej różnorodności...” (p. 5) i inne, mają bezpośredni związek z Republiką Białoruś [7, z. 17].

Wrócimy jeszcze raz do Wspólnej Deklaracji o Partnerstwie Wschodnim: UE rozwijając w niej poprzednie akty stwierdza, że „stworzenie warunków, koniecznych dla przyśpieszenia politycznego jednoczenia i dalszej integracji ekonomicznej” staje się jego najważniejszym celem [6, z. 5]. Ale to oznacza, że wymienione punkty orientacyjne występują, jako najważniejszy cel strategiczny dla modernizacji Białorusi. Ponadto wydaje się, że one są najważniejsze dla każdego przedsięwzięcia unijnego, każdego jej programu...

W sprawozdaniu Analitycznego Klubu Liberalnego wyznaczone zostały cztery cele, „wynikające z posiedzeń grup tematycznych”:

1)  sporządzić jednolity program reform, wokół którego można byłoby zjednoczyć opozycję;

2) opracować szczegółowy program reform w różnych obszarach gospodarki i sferach życia społeczno-politycznego;

3) utworzyć grupę specjalistów w dziedzinie reform systemowych w różnych sferach, którzy w przyszłości mogliby w praktyce zrealizować transformację Białorusi;

4) propagować temat reform w środkach masowego przekazu i aktywizować społeczną dyskusję na temat dróg modernizacji Białorusi [2, z. 4].

Czyż nieprawda, że wyliczone punkty mają nader daleki stosunek wobec modernizacji Republiki Białoruś i stanowią prędzej elementy postanowienia szeregowego partyjnego zebrania opozycyjnego oraz nie spełniają kryteriów poważnego badania problemów innowacyjnej odnowy kraju?

Cele, generalnie, określają ogólne kierunki, podstawową treść realizacji wybranych i ustalonych wartości. Toteż dla szeregu krajów są one zbieżne. Jednak ich realizacja powinna wiązać się w każdym konkretnym przypadku z rozwiązaniem różnych, często odmiennych zadań. Powiedzmy, że dla krajów członkowskich Partnerstwa Wschodniego, cele zasadniczo są podobne. Deklarowane w Traktacie Lizbońskim podniesienie dobrobytu swoich narodów zapewnienie swoim obywatelom obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, zrównoważonego wzrostu gospodarczego i stabilności cen, wysokiej konkurencji, zmierzającej do pełnego zatrudnienia, walka z nierównością społeczną i różnicami itd., jednakowe są i dla Armenii, i dla Gruzji, Mołdawii, Ukrainy, Azerbejdżanu, i dla Białorusi. Konkretne zaś zadania realizacji tych celów, biorąc pod uwagę różnicę kultur, gospodarek i polityk, oczywiście, będą się różnić.

Konkretne zadania możliwego dialogu

Zadania modernizacyjne, które dzisiaj trzeba stawiać i rozwiązywać, powinny wynikać z konkretnych problemów w każdym oddzielnym kraju. Niepokoją one zarówno opozycję, jak i różne sektory społeczeństwa obywatelskiego, i, oczywiście, przedstawicieli struktur państwowych.

Z całego spektrum tych kierunków cywilizowanego rozwoju Białorusi należy przede wszystkim wyodrębnić pięć aspektów modernizacji: humanitarny, kulturologiczny, politycznoprawny, społeczno-ekonomiczny i technologiczny. Powiedzmy, że humanitarna modernizacja mogłaby wiązać się z wprowadzeniem moratorium na karę śmierci i wstąpieniem do Rady Europy; z wprowadzeniem dotychczas nieobecnej w kraju instytucji narodowego obrońcy praw człowieka – ombudsmana; z humanizacją ośrodków penitencjarnych; z kodyfikacją w prawodawstwie narodowym zapisów o stosowaniu tortur, jako czynach kryminalne karalnych.

Kulturologiczna modernizacja przewiduje autonomizację szkolnictwa wyższego i nauki akademickiej; realizację procesu nauczania we wszystkich ośrodkach edukacyjnych, począwszy od Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego i innych wyższych uczelni a kończąc na szkołach średnich i przedszkolach, proporcjonalnie w dwóch językach państwowych; stworzenie systemu wydawniczego na zasadach proporcjonalności w językach białoruskim i rosyjskim; udostępnienie młodym Białorusinom bezwarunkowego prawa do zdobywania wyższego wykształcenia za granicą.

Modernizacja społeczno-ekonomiczna powinna wiązać się z osiągnięciem pełnej równości Białorusi z Rosją i Kazachstanem w Unii Celnej; pełnej suwerenności w tworzonej Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej i w kształtowaniu Eurazjatyckiego Obszaru Integracyjnego; ze wstąpieniem do Światowej Organizacji Handlu.

Politycznoprawna modernizacja mogłaby by być skierowana na realizację zadań:

a) przecięciu ze strony państwa możliwości fałszerstw podczas kampanii wyborczych,

b) autonomizacji działalności parlamentu i Sądu Konstytucyjnego,

c) wprowadzenia rzeczywistego podziału władz,

d) wprowadzenia do Konstytucji i aktów prawnych zapisów odnośnie wyłączenia działalności politycznej z jurysdykcji kryminalnej i o tym, że nie prawo jako takie, a zalety osobowości ludzkiej są głównymi kryteriami sprawiedliwości, humanitaryzmu oraz prawomocności każdej sądowej bądź politycznej decyzji.

Technologiczną modernizację należy przeprowadzić na podstawie integracji z krajami wysoko rozwiniętymi w zakresie odnowy innowacyjno-technicznej wszystkich struktur produkcyjnych; konwergencji wszystkich rodzajów modernizacji.

„…Modernizacja wyłącznie tylko gospodarki jest niemożliwa… modernizacji potrzebuje nie tylko baza produkcyjna, ale, ogólnie rzecz biorąc, też społeczeństwo” [9]. Nie można się nie zgodzić z tymi ideami M. More – w odróżnieniu od opinii prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa, ograniczającego możliwości Związku Eurazjatyckiego wyłącznie do rozwiązania problemów integracji ekonomicznej.

Wymienione pięć głównych zadań, stopniowo, krok po kroku rozwiązywałoby nabrzmiałe w społeczeństwie problemy, mogłoby być przejęte przez państwo w celu opracowania modernizacji Republiki Białoruś i byłoby zaliczone przez Unię Europejską jako pozytywne kroki, skierowane na złagodzenie konfrontacji ze strony Białorusi.

O wyjściu ze ślepych zaułków konfrontacji

Białoruscy naukowcy są błędnie zaliczani przez urzędników Unii Europejskiej do kategorii ekspertów „zależnych”. Widocznie, dlatego żaden z ich nie miał zaszczytu być zaproszonym do omówienia problemów możliwego dialogu. Š. Füle woli mieć do czynienia wyłącznie z ekspertami niezależnymi, albo, jak mówi dyrektor Instytucji Badań Strategicznych Aleksiej Pikulik – „z klubem amatorów, którzy w wolnej chwili konstruują jasną przyszłość dla Białorusi”.

W zaistniałej sytuacji sami zaprosiliśmy ich do udziału w konferencji „Republika Białoruś – Unia Europejska: problemy i perspektywy partnerstwa”, mającą na celu nie pogłębienie konfrontacji, a znalezienie godnego dla cywilizowanego społeczeństwa wyjścia. Jak ono wygląda, biorąc pod uwagę kryzysową, skrajnie zaostrzoną konfrontację w stosunkach pomiędzy UE a Białorusią?

Przede wszystkim, zaproponowalibyśmy Unii Europejskiej opracowanie specjalnego protokołu do Wspólnej Deklaracji o programie Partnerstwa Wschodniego oraz paragrafów do przyszłego programu dialogu. Mogłyby się w nich znaleźć się następujące ważne zagadnienia.

Po pierwsze, omówienie problemów jakiegokolwiek państwa, w tym także w ramach „Europejskiego dialogu do modernizacji Białorusi”, wychodząc z założeń dodatkowości i proporcjonalności, powinno uwzględniać udział w nim przedstawicieli oficjalnych służb UE, omawianego państwa, opozycyjnych i nieopozycyjnych partii, różnych sektorów społeczeństwa obywatelskiego, niezależnych ekspertów i ekspertów z oficjalnych społeczności naukowych.

Po drugie, dla rozwiązania problemu samorządu należałoby utworzyć, w ramach Partnerstwa Wschodniego, stale działającą Radę Konsultacyjną, obejmującą proporcjonalnie przedstawicieli oficjalnych służb UE, państw – członków PW, ekspertów naukowych. Oprócz tego pożądane byłoby wprowadzenie procedury zastrzeżeń dla etapowej realizacji najbardziej złożonych problemów, na przykład, zaproponowanych przez nas pięciu zadań dla modernizacji Białorusi.

Po trzecie, protokół powinien zawierać postanowienie o niedopuszczalności ogłoszenia sankcji w sposób niekontrolowany (takie prawo posiadają tylko państwa ONZ zgodnie z decyzją Rady Bezpieczeństwa); a także o stopniowym zdjęciu sankcji politycznych „nie wjazdowych”, produkcyjnych, gospodarczych i handlowych.

Następnym krokiem, po wyjściu z sytuacji kryzysowej, mogłoby być ogłoszenie, na mocy protokołu zerowego – wariantu tabula rasa, zapoczątkowującego realizację strategicznego założenia filozofii konwergencji o zbliżeniu, scaleniu, jednoczeniu punktów widzenia i praktycznego działania.

Wreszcie, wychodząc z tych założeń, białoruskie władze mogłoby zacząć stopniową realizację przedstawionych wyżej pięciu zadań modernizacji: humanitarnej (w latach 2013–2015), kulturologicznej (w latach 2013–2018), społeczno-ekonomicznej (w latach 2013–2020), politycznoprawnej (w latach 2013–2025), technologicznej (w latach 2013–2025).

Utrzymanie obecnego statusu quo może skutkować całkowitym wyjściem (albo wyprowadzeniem) Białorusi z Partnerstwa Wschodniego, odmową współpracy w sferach produkcyjnej, ekonomicznej i handlowej, udziału w różnych programach UE, co nieuchronnie będzie prowadzić do zagrożenia jej suwerenności. Zaledwie taki właśnie układ potrzebny jest Niemcom, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji itd. W każdym przypadku jasnym pozostaje jedno: stosunki polityczne Białorusi i krajów europejskich w obecnym kształcie nie powinny mieć miejsca między państwami cywilizowanymi w XXI w.

„Przywrócenie wzajemnego zaufania, podniesienie poziomu dialogu politycznego i nadanie mu większej konstruktywności, ułożenie spokojnego i poważnego współdziałania po usunięciu istniejących „rozdrażnień” i źródeł napięcia..." [11, z. 524]. Tylko taka odmiana relacji może sprzyjać wyjściu ze stanu konfrontacji i być podstawą dla zawarcia Porozumienia o współpracy między Republiką Białoruś a Unią Europejską.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Biełaruskaja Dumka” № 11, 2013 r.
Fot. dt.ua

_________________________________________
1.  ЕС начал обсуждение модернизации Беларуси [Электронный ресурс] / Новости Беларуси. Информационно-справочный портал Interfax.by. - Режим доступа: www.interfax.by/news/ belarus/108412. - Дата доступа: 30.03.2012.
2.  Пять первых проблем „Европейского диалога для модернизации Беларуси”: Аналитическая записка Либерального клуба № 9/2012 [Электронный ресурс] / Экспертное сообщество Беларуси „Наше мнение”. - Режим доступа: http://nmnby.eu/news/xlibris/4899.html. - Дата доступа: 01.08.2012.
3.  EU - BELARUS: discussing the way to strengthen European Dialogue on Modernization [Electronic resource]. - Mode of access: http://ec.europa.eu/comission_2010_2014/fule/hedlines/ news/2013/02/20130220_en.html. - Date of access: 01.08.2012.
4.  Словарь иностранных слов. - 11-е изд., стереотип. - М.: Русский язык, 1984. - 608 с.
5.  Права человека: сб. международно-правовых документов ООН. - Минск: Белфранс, 1999.
6.  Совместная декларация Пражского саммита Восточного партнерства [Электронный ресурс]. - Режим доступа: http://council.gov.ru/files/journalsf/number/20100824163131.000000. pdf. - Дата доступа: 01.04.2012.
7.  Лиссабонский договор. Право Европейского союза. [Электронный ресурс]. - Режим доступа: http://eulaw.ru/treaties/lisbon. - Дата доступа: 24.04.2012.
8.  Путин, В.В. Россия: национальный вопрос / В.В. Путин [Электронный ресурс]. - Режим доступа: http://www.ng.ru/politics/2012-01-23/1_national.html. Дата доступа: 24.02.2012.
9.  Мора, М. За диалог о модернизации отвечают сами белорусы / М. Мора // Народная воля. - 2013. - 14 чэрв.
10.  Евменов, Л.Ф. Концептуальные основы политической философии „Объединенных наций Европы” / Л.Ф. Евменов // Республика Беларусь - Европейский союз: проблемы и перспективы партнерства /А.А. Коваленя [и др.]; под ред. Л.Ф. Евменова; Нац. акад. наук Беларуси, Ин-т философии. - Минск: Беларуская навука, 2013. - С. 29-54.
11.  Романовский, Р.Г. Вместо заключения / Р.Г. Романовский // Республика Беларусь - Европейский союз: проблемы и перспективы партнерства /А.А. Коваленя [и др.]; под ред. Л.Ф. Евменова; Нац. акад. наук Беларуси, Ин-т философии. - Минск: Беларуская навука, 2013. - С. 516-524.

Czytany 9765 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04