środa, 22 wrzesień 2010 09:46

Julian W. Korab-Karpowicz: Turcja - z pomocą EU wygrała islamizacja

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

alt prof. Julian W. Korab-Karpowicz

Z wynikiem 58% „za” zakończyło się referendum konstytucyjne w Turcji zainicjowane przez rządzącą partię Sprawiedliwość i Rozwój (AKP). Oznacza to kolejny, a faktycznie decydujący krok w kierunku zamiany świeckiej republiki w państwo islamskie.

 

Co najciekawsze AKP popierana jest przez polityków Unii Europejskiej. W oficjalnym komunikacie Unia z zadowoleniem przyjęła wynik referendum w Turcji, ale jak poinformował komisarz ds. rozszerzenia Stefan Fuele, domaga się dalszych reform. Politycy unijni wydają się nie rozumieć zawiłości polityki tureckiej i upierają się przy swoich zasadach politycznej kontroli cywilnej nad wojskiem i sądownictwem, które w warunkach tureckich oznaczają faktycznie kontrolę religijną, prowadzącą do islamizacji kraju.

Polityka turecka ostatnich lat charakteryzuje się wielką dwuznacznością. Z jednej strony, rozpoczęte negocjacje Turcji o członkostwie z Unią Europejską mogą świadczyć o intencji tego państwa, aby stać się w pełni częścią Zachodu oraz być traktowane jako ukoronowanie polityki modernizacji i zwrócenia się ku kulturze zachodniej, która to polityka została zapoczątkowana przez Kemala Atatürka, twórcę nowoczesnego państwa tureckiego. Z drugiej jednak strony następują zmiany, które przemawiają za odchodzeniem Turcji od wartości zachodnich, a w szczególności od ideału państwa świeckiego, które jest dziełem reform Atatürka, i zwracaniem się jej ku modelowi państwa religijnego, zdominowanego przez islam. Paradoksalnym jest, że u źródła tych dwuznaczności stoi ta sama partia polityczna: AKP, która w 2007 roku po raz drugi wygrała wybory parlamentarne. Partia popiera integrację z Unią Europejską, inwestycje zagraniczne i procesy prywatyzacyjne, ale jednocześnie podważa laicyzm, który stanowi podstawową zasadę konstytucyjną Republiki Turcji.

Partia Sprawiedliwość i Rozwój (AKP) powstała w 2001 roku jako odłam Partii Cnoty (FP), która została zdelegalizowana na skutek prowadzenia działalności pro-islamskiej. Jest koalicją programową reprezentującą szerokie spektrum polityczne: od liberalnych intelektualistów do grup religijno-konserwatywnych. W literaturze politologicznej określana jest często jako partia post-islamska. Jej przewodniczący, były burmistrz Stambułu, Recep Tayyip Erdogan, próbuje kreować swój wizerunek polityka umiarkowanego oraz stara się udowodnić, że on i inni liderzy partii ulegli przemianie i nie popierają już islamskiego programu politycznego. Sukces wyborczy AKP można tłumaczyć szybkim wzrostem gospodarczym w Turcji. W wyniku rozsądnej polityki ekonomicznej, nadzorowanej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), od czasu kryzysu ekonomicznego w roku 2001, średni roczny wzrost gospodarczy Turcji wyniósł ponad 6%. Sukcesem rządu było też ograniczenie wydatków publicznych oraz zbilansowanie budżetu. Jednakże krytyka polityki AKP przez opozycję w niewielkim stopniu koncentruje się na zagadnieniach gospodarczych, dotyczy zaś głownie spraw dotyczących świeckości państwa.

Laicyzm czyli zasada świeckości to jedna z sześciu podstawowych zasad kemalizmu, doktryny politycznej przypisanej Atatürkowi, która do dzisiaj stanowi ideologiczną podstawę konstytucji Republiki Turcji. Chociaż sekularyzm albo świeckość, a co za tym idzie, rozdział między władzą religijną i świecką władzą państwową, uważana jest za kluczową charakterystykę współczesnego państwa, określanego często jako państwo sekularne, jest jednak interpretowana w różny sposób.

Dziedzictwo Atatürka

Tradycyjnie turecki termin laiklik ma znaczenie bliższe francuskiemu laicite, niż angielskiemu terminowi secularizm. Jako zasada świeckości, laicyzm nie tylko implikuje formalny rozdział instytucji państwa od religii, ale także ograniczenie wpływu religii na edukację, kulturę i prawodawstwo. Praktyczna implementacja tej zasady wiąże się z próbą ochrony instytucji publicznych przed penetracją religijną w wymiarze ideologicznym i instytucjonalnym. Przyczyny związane z zaakceptowaniem takiej właśnie interpretacji zasady świeckości wynikały z tureckich doświadczeń historycznych i były związane z opozycją zachowawczych grup islamskich w stosunku do reform mających na celu modernizacje państwa zapoczątkowanych już w czasach Imperium Osmańskiego oraz  kontynuowanych z olbrzymim wysiłkiem we wczesnych latach Republiki Turcji. Należy tu podkreślić, że przez wpisanie laicyzmu do konstytucji nowo-tworzącej się republiki, Atatürk nie miał na celu rozpowszechniania ateizmu. Ani on i ani jego najbliżsi współpracownicy nie byli przeciwni religii. Jako zwolennicy modernizacji, odwołujący się na płaszczyźnie teoretycznej do modernizmu i dziedzictwa europejskiego oświecenia, byli jednak przekonani, że w celu unowocześnienia państwa, należy rozdzielić religię od polityki oraz, że rozwój kraju powinien bazować na osiągnięciach nauki i rozumu, nieskrępowanego przez wierzenia religijne.

Powołując się na dziedzictwo Atatürka, kemaliści interpretują więc świeckość w sposób aktywny lub asertywny. Uważają, że sfera publiczna powinna być zdominowana przez racjonalistyczny światopogląd świecki i wolna od wpływu religii, która jest sprawą prywatną indywidualnego człowieka. Ich przeciwnicy ideologiczni z AKP próbują zaś interpretować sekularyzm w sposób pasywny lub liberalny. Twierdzą, że państwo nie może reprezentować ani też popierać żadnego światopoglądu, w tym światopoglądu świeckiego, a jedynie zachować neutralność i tolerancję względem różnych poglądów i religii. Postulując neutralność państwa w stosunku religii, dopuszczają oni tym samym możliwość jej manifestacji w sferze publicznej.

Na płaszczyźnie teoretycznej więc, obecny konflikt między rządzącą partią Sprawiedliwość i Rozwój a kemalizmem dotyczy różnego rozumienia świeckości. AKP odrzuca jej asertywną koncepcję, argumentując, iż jest ona sprzeczna z prawami człowieka i prowadzi do dyskryminacji obywateli, którzy, na przykład, swoim ubiorem pragną zamanifestować swoją religijność w sferze publicznej. W konsekwencji partia podważa laicyzm, który leży u podstaw Republiki Turcji. Popiera zaś liberalną interpretację sekularyzmu, zgodnie z którą ubiór religijny nie narusza świeckiego charakteru sfery publicznej i jest sprawą indywidualnych preferencji oraz wyrazem wolności ekspresji. Ponieważ sekularyzm w jego liberalnym zrozumieniu jest ideologicznie bliższy obecnej post-modernistycznej europejskiej kulturze politycznej niż jego asertywna interpretacja w postaci modernistycznego kemalistowskiego laicyzmu, liderów AKP uważa się często w kręgach decydentów Unii Europejskiej za reformatorów, demokratów, liberałów i post-islamistów. Ten pozytywny wizerunek jest wzmacniany przez ich pragmatyczne pro-europejskie i pro-rynkowe nastawienie.

Zanim przejdziemy do kolejnych dylematów i zawiłości ideologicznych dotyczących polityki tureckiej, należy wprowadzić małą dygresję i zaznaczyć zasadnicze różnice pomiędzy polityką a filozofią, jako, że te dwie dziedziny ludzkiego życia są często mylnie identyfikowane ze sobą. Polityka nie jest filozofią. Podczas, gdy filozofia dotyczy idei i może, dla przykładu, oddać się beztroskim rozważaniom na temat idei laickości, sprawiedliwości, tolerancji, modernizmu lub postmodernizmu, polityka przede wszystkim dotyczy sił, gdyż idee polityczne mogą być wprowadzone w życie jedynie przy poparciu określonej siły. Każdy, kto myli politykę z filozofią i stara się analizować lub realizować idee bez kalkulacji stojących za nią sił, oddaje się płochemu marzycielstwu, które kończy się z reguły błędem w analizie. Filozofia z natury poszukuje prawdy, w polityce zaś, w pogoni za władzą, tak często odnajdziemy fałszywe obietnice lub zwykłe kłamstwo.

Kemal Atatürk był rzadkim przykładem połączenia filozofii i polityki, związku wzniosłej idei oraz prawdziwej siły. Jego doktryna polityczna, kemalizm, powstała nie w wyniku abstrakcyjnego myślenia, lecz działania, praktyki i doświadczenia. Wyłoniła się z realiów tureckiej historii. Wzniosłą ideą Atatürka była oddzielenie polityki od religii i modernizacja Turcji, uzyskanie przez nią europejskiej tożsamości oraz uczynienie z niej jednego z najbardziej rozwiniętego i najbogatszego kraju na świecie. Aby osiągnąć swój cel musiał on stawić czoło dwóm siłom. Z jednej strony, była to siła imperializmu, reprezentowana wówczas przez Wielką Brytanię, Francję, Grecję i Włochy, które w następstwie pierwszej wojny światowej okupowały i próbowały podzielić między siebie podbite terytorium osmańskie. To przeciwko nim, Mustafa Kemal toczył w latach 1919-1922 wojnę narodowo wyzwoleńczą. Z drugiej strony, była to siła reakcyjnego islamu, którego wpływ na społeczeństwo był jego zdaniem główną przyczyną zacofania i upadku Imperium Osmańskiego, i który, szczególnie w pierwszych latach Republiki Turcji, stanowił silną opozycję wobec reform mających na celu modernizację państwa. Ponadto pomimo upływu czasu, te dwie potężne siły, którym przeciwstawił się ongiś Atatürk są nadal doniosłe politycznie. Siła imperializmu europejskiego stała się bardziej subtelna i zmieniła swoje oblicze, przekształcając się z dawnej twardej dominacji militarnej potęg europejskich na obecną miękką dominacją Unii Europejskiej, reprezentowaną przez jej dyrektywy, rekomendacje i zalecenia. Natomiast, siła reakcyjnego islamu stała się ideologicznie mocniejsza, a zarazem twardsza, nie wahająca się użyć jakikolwiek środków dla realizacji swych celów, i jest znana obecnie pod postacią  fundamentalizmu islamskiego.

Pełzająca islamizacja

Polityczny islam, a w szczególności jej bardziej skrajna forma, którą jest fundamentalizm islamski, w Turcji jak i w innych państwach, związany jest z opozycją w stosunku do Zachodu. Neguje idee i świeckie modele zachodnie. W szczególności, krytykuje modernizm, zachodnią kulturę nowożytności, związaną z dziedzictwem oświecenia, do której odwołuje się kemalizm; a mianowicie kulturę, w której podkreśla się znaczenie racjonalistycznego światopoglądu świeckiego oraz utrzymuje się podział między religią a państwem. Tym samym opowiada się przeciwko sekularnemu państwu narodowemu. Jednakże fundamentalizm islamski nie jest ani tradycjonalizmem religijnym, lecz raczej, z uwagi na swoją treść ideologiczną i cele polityczne, które sobie stawia, nowożytną ideologią polityczną. Charakteryzuje go pragmatyzm. Jakkolwiek fundamentaliści islamscy są krytyczni wobec współczesnej cywilizacji Zachodu, nie są jednak przeciwni jej instrumentom, to znaczy osiągnięciom technicznym i naukowym, które chcą spożytkować dla realizacji własnych celów. Ich krytyka racjonalizmu i innych idei związanych z oświeceniem, nie przeszkadza im wykorzystywać Internetu, lub też, w przypadku grup terrorystycznych, używać nowoczesnej broni, ani też odwoływać się do zachodnich idei politycznych, takich jak demokratyzacja lub liberalizm, wtedy gdy chcą uzyskać władzę lub wpływy polityczne.

Instrumentalizm i pragmatyzm polityczny charakterystyczny dla fundamentalizmu islamskiego, jest uwidacznia się w działaniach Partii Sprawiedliwość i Rozwój. Znany w Turcji politolog, profesor Ihsan D. Dagi, którego z uwagi na powiązania rodzinne z AKP (jego żona jest posłanką z ramienia tej partii) nie możemy posądzić o negatywny doń stosunek, w pełni szczerze stwierdza: „pro-islamscy politycy lat 90-tych [większość z nich następnie wstąpiła do AKP] uświadomili sobie, że potrzebują Zachodu i współczesnych zachodnich wartości, demokracji, praw człowieka, i powszechnych zasad prawa, w celu zbudowania szerokiego frontu przeciwko establishmentowi kemalistowsko-laickiemu”. Zdaniem Dagi pro-zachodnie i pro-europejskie deklaracje i postawy zostały przyjęte przez AKP ze względów czysto pragmatycznych, a mianowicie po to aby uzyskać poparcie Unii Europejskiej w ich konfrontacji z kemalizmem. Liderzy AKP zdali sobie sprawę, że posiadając demokratyczny i pro-europejski program zdobędą nowe możliwości transformacji wewnętrznej polityki w Turcji. W szczególności, w ten oto sposób postanowili zmienić tradycyjną rolę armii, której Kemal Atatürk wyznaczył rolę obrony świeckości państwa, i ograniczyć jej wpływ na politykę.

Pomimo swojego pro-europejskiego kamuflażu i retoryki, AKP nie powinna więc być postrzegana jako post-islamska, lecz jako partia pro-islamska. Jej prawdziwym celem nie jest europeizacja Turcji i demokracja liberalna w stylu zachodnim, lecz demokracja islamska. Cokolwiek jednak przywódcy AKP mają na myśli odwołując się do terminu „demokracja” i jakiekolwiek przyświecają im intencje, co rządzi polityką to nie idee lub definicje pojęć, lecz siły i związane z nimi działania. Można więc wysunąć następującą tezę. Przez działania polityczne mające na celu erozję laicyzmu, a w szczególności, przez takie konkretne poczynania jak kwestionowanie zapisów konstytucyjnych rozdzielających sferę prywatną od sfery publicznej, zastępowanie na stanowiskach w biurokracji państwowej elit świeckich nową elitą zorientowaną na islam, wywieranie wpływu nad znaczną częścią środków masowego przekazu, używanie narzędzia strachu jakim są procesy sądowe, w których oskarża się osoby znanych ze swej działalności na rzecz obrony świeckiego charakteru Turcji, a w końcu przez zmianę konstytucji, AKP wzmacnia siły islamu politycznego, niezależnie od tego jak sama siebie definiuje i czy określa siebie jako post-islamską czy też nie.

Polityczny islam może przyjąć wiele form: od umiarkowanej, która realizuje cele polityczne za pomocą metod pokojowych, do skrajnej, posługującej się przemocą i terrorem. Może być bardziej otwarty na kulturę nowożytną i modernizację, lub mniej. Chociaż  AKP należy uznać za partię pro-islamską i utożsamić z islamem politycznym, reprezentuje ona niewątpliwie jego bardziej umiarkowaną i otwartą na współczesność formę. Niezależnie jednak od swojego umiarkowanego charakteru, partia Sprawiedliwość i Rozwój, podążając tropem Partii Dobrobytu i innych swych islamskich poprzedniczek, stara się wzmocnić rolę religię w życiu społecznym i uczynić ją bardziej widoczną publicznie. Polityka AKP jest więc dokładnym zaprzeczeniem polityki Atatürka, której celem było ograniczenie religii do sfery życia prywatnego, kontrolowanie jej przez państwo i  niedopuszczenie do sfery publicznej. W konsekwencji, AKP krok po kroku zastępuje świecką, europejską tożsamość Turcji, która jest dziedzictwem kemalizmu, tożsamością religijną bazującą na islamie.

Pierwszym głośnym przykładem naruszenia zasady świeckości przez AKP było zakwestionowanie przez partię w lutym 2008 roku werdyktu Trybunału Konstytucyjnego, który zabrania kobietom noszenia chust muzułmańskich na terenie wyższych uczelni i innych instytucji, które uważane są za tak zwaną „sferę publiczną”.

Kontrowersje związane z noszeniem chust sięgają lat osiemdziesiątych. W 1988 parlament zdominowany przez Partią Ojczyźnianą (ANAP) Turguta Özala, uchwalił ustawę, która zezwalała studentkom na dowolność ubioru, dając tym samym prawo do noszenia chust na terenie uczelni. Ustawa ta, która negowała wcześniejszą dyrektywę Rady Szkolnictwa Wyższego (YÖK), została wówczas zawetowana przez prezydenta Kenana Evrena, który argumentował swoją decyzję tym, że bezwzględna wolność ubioru jest sprzeczna z reformami i zasadami Atatürka. W następstwie tego veta parlament uchwalił inną ustawę, która zezwalała studentkom na nakrycie włosów i karku chustą, ze względu na przekonania religijne. Prezydent Evren zaapelował wówczas do Sądu Konstytucyjnego, który ją unieważnił, wskazując, że, pozwalając religii wykraczać poza sferę prywatną jednostki, ustawa podważała ograniczenia konstytucyjne dotyczące wolności religijnej i tym samym naruszała zasadę świeckości państwa.

Kwestia chust powróciła na wokandę polityczną pod koniec lat dziewięćdziesiątych wraz ze stopniowym uzyskiwaniem władzy przez partię Dobrobytu (RP) pod przywództwem Necmettina Erbakana. Partia wystąpiła z inicjatywą ustawodawcza, której celem było uchylenie zakazu noszenia chust w budynkach użyteczności publicznej. Postulowała także, że w okresie Ramadanu, świętego miesiąca dla wszystkich muzułmanów, powinno się wprowadzić więcej elastyczności dotyczącej godzin pracy. Kolejną jej, budzącą duże kontrowersje, propozycją był plan budowy meczetu na placu Taksim w Stambule w pobliżu pomnika Atatürka. Chociaż żadna z tych deklaracji nie wydawała się zmieniać radykalnie świeckiego charakteru Republiki Turcji, doprowadziły one do delegalizacji partii Dobrobytu w roku 1997. Orzeczenie Sądu Konstytucyjnego o zamknięciu partii, która w owym czasie legitymowała się największą liczbą mandatów w parlamencie, opierało się na przesłance, że tolerując noszenie muzułmańskich chust przez kobiety w budynkach użyteczności publicznej, partia zachęca do działań anty-świeckich.

Naruszenie zasady świeckości

państwa w postaci uchylenie zakazu noszenia przez kobiety chust jaką w lutym 2008 roku podjęła AKP, zostało zakwestionowana przez Sąd Konstytucyjny. W rezultacie tego i innych działań uznanych za „anty-świeckie,” w dniu 14 marca 2008 roku, prokurator generalny wystąpił z wnioskiem o delegalizację partii i wykluczenie siedemdziesięciu jeden jej członków, w tym obecnego prezydenta Abdullaha Güla oraz premiera Recepa Tayyipa Erdogana, z życia politycznego na okres pięciu lat. Jednakże delegalizacja partii, która mogłaby obronić świeckość Turcji i spuściznę kemalizmu w tym kraju, nie zakończyła się powodzeniem. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego na partię zostały jedynie nałożone sankcje pieniężne. Wniosek prokuratorski o delegalizację partii spotkał się zaś z wieloma nieprzychylnymi komentarzami w prasie zachodniej i stał się przedmiotem krytyki czołowych polityków unijnych. Delegalizacja AKP została opisana jako niedemokratyczna oraz określona jako czynnik mogący zaszkodzić procesowi integracji Turcji z Unią Europejską. Nie ukrywając swojego poparcia dla partii, szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bilet podkreślił, że partia składa się z „prawdziwych europejskich reformatorów”. Przewodniczący Komisji Europejskiej, José Manuel Barroso stwierdził, że jej delegalizacja „nie może być zaakceptowana w kontekście wartości i zasad Unii Europejskiej”. Powyższe i podobne stwierdzenia wydają się jednak wynikać z niezrozumienia czym jest w istocie AKP oraz bazują na błędnej ocenie sytuacji politycznej w Turcji.

Błogosławieństwo Brukseli

Unijni zwolennicy Partii Sprawiedliwości i Rozwój sądzą, że reprezentuje ona siłę pro-europejską, demokratyczną i pluralistyczną, podczas kiedy broniące laicyzmu elity kemalistowskie, tj. część biurokracji, wyższe sądownictwo, armia, oraz elektorat skupiony wokół Republikańskiej Partii Ludowej, reprezentuje jej przeciwieństwo, a mianowicie punkt widzenia, który można uznać za autorytarny, unitarny i nacjonalistyczny. Jednakże AKP nie jest partią, która ma odpowiednik w Europie. Porównywanie jej z Chrześcijańską Demokracją w Niemczech czy też z Partią Konserwatywną w Wielkiej Brytanii jest zwykłym nieporozumieniem. Pomimo swojej pro-europejskiej i pro-gospodarczej retoryki, partia stoi w istocie na gruncie islamu politycznego. Reprezentuje być może jego umiarkowaną formę, ale przez podważanie świeckich fundamentów na których stoi Republiki Turcji dokonuje powolnej ale konsekwentnej jej transformacji z państwa świeckiego na państwo islamskie. Prowadzi do tego, że stłumione dotąd pod płaszczem sekularyzmu siły islamu wychodzą na powierzchnię i stają się widoczne w sferze publicznej. Zdominowana przez te siły Turcja nie będzie ani demokratyczna ani pro-europejska.

Kolejny dramatyczny krok na drodze tej transformacji właśnie się dokonał. W wyniku referendum na temat zmiany konstytucji, które odbyło się z inicjatywy AKP i którego wynik można było z góry przewidzieć, zostaną zburzone ostatnie bastiony obrony świeckości państwa. Sądownictwo i armia stracą wkrótce swą niezależność. W wyniku tego w przeciągu kilku lat Turcja, republika świecka stworzona przez Atatürka, może stać się państwem islamskim i zbliżyć się politycznie do Iranu. O groźbie jaka z tego wynika, nie trzeba chyba wspominać. Najgorsze jednak jest to, ze do wzrostu sił islamskich doprowadziła błędna polityka Unii Europejskiej wobec Turcji.

Turcja jest ważnym partnerem Europy i mostem łączącym ją ze światem islamu. Była by to oczywiście olbrzymia szkoda, sprzeczna z interesami Świata Zachodniego, gdyby dyrektywy narzucane Turcji przez Unię Europejską oraz poparcie europejskich polityków dla AKP, doprowadziłyby do przemiany republiki świeckiej w państwo islamskie. Cywilna kontrola nad wojskiem, o której często wspominają komisarze unijni i która jest przedstawiana jako jeden z głównych warunków członkostwa Turcji w Unii, oznacza w warunkach tureckich i obecnych procesach erozji laicyzmu, kontrole religijną nad armią. Niezależna armia, tak jak niezależne sądownictwo, stoją w obronie świeckiego charakteru państwa. Erozja tej niezależności doprowadzi do trwałej zmiany tureckiego systemu politycznego opartego o laicyzm.

 

Artykuł pochodzi z nr 39-40 (26.09-3.10.2010) Myśli Polskiej. Dostępny jest także na stronie alt

W tym samym temacie czytaj: "Tureckie "tak" dla reform" dr Joanny Bocheńskiej

 

 

Czytany 7935 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 10 marzec 2016 19:12