wtorek, 18 wrzesień 2012 08:48

Geopolityka Indii : Zmieniający się, niezależny kraj

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Indie_mapa


  Stratfor

Geopolitykę Indii należy rozpatrywać w kontekście geograficznym jako Półwysep Indyjski – region niezależny, który obejmuje Indie, Pakistan, Bangladesz i w zależności od interpretacji również Nepal i Bhutan. Subkontynent określany jest jako „niezależny”, ponieważ jest to region odizolowany ze wszystkich stron przez trudno dostępny teren lub ocean. W rzeczywistości, region ten jest traktowany przez geopolitykę jako wyspa. 

Wyspa” jest otoczona od południowego-wschodu Zatoką Bengalską, od południa Oceanem Indyjskim, a od południowego-zachodu Morzem Arabskim. Zachodnia część, odizolowana przez góry, które mają swój początek w Morzu Arabskim i dalej ciągną się przez pakistańską prowincję Beludżystan, następnie wznoszą się coraz dalej na północ, aż do północno-zachodniej części Pakistanu. Góry Hindukusz rozciągają się na wschodzie gdzie łączą się z wyżyną Pamiru i górami Karakorum, które przechodzą w Himalaje. Następnie zataczają łuk w kierunku południowo-wschodnim na obszarze około 3220 kilometrów, aż do granicy z Birmą, gdzie wyłaniają się góry Arakańskie, ciągnące się wzdłuż południowej granicy z Bangladeszem, aż do Zatoki Bengalskiej. Góry Arakańskie, w szczególności ich południowy obszar, stanowią trudno dostępny teren, nie tylko ze względu na swoją wysokość, ale głównie dlatego, że są porośnięte gęstą dżunglą.

Geografia subkontynentu

Subkontynent fizycznie dzieli się na cztery części, które stanowią:

• Obszar górzysty zakreślający łuk od Morza Arabskiego do Zatoki Bengalskiej;

• Nizina Hindustańska zajmująca obszar południowo-wschodni od Delhi przez deltę Gangesu, do granicy z Birmą i od północnej części Himalajów, aż do południowych wzgórz;

•  Półwysep Indyjski wcinający się na południu w Ocean Indyjski, charakteryzujący się urozmaiconym terenem, przede wszystkim górzystym;

• pustynia położona na zachodzie pomiędzy Niziną Hindustańską, a doliną Indusu w Pakistanie.

Pakistan zajmuje zachodnią część subkontynentu w dolinie Indusu. Od Indii jest oddzielony trudną do pokonania pustynią, a od południa bagnami. Jedynym miejscem łatwiejszego dostępu jest prowincja Pendżab, położona w centralnej części kraju. Współcześnie Pakistan jest ważną pozostałością po muzułmańskim panowaniu w okresie średniowiecza. Południowo-zachodnia część kraju jako pierwsza znalazła się pod panowaniem arabskich muzułmanów, którzy zaatakowali z południowego-zachodu i południa, czyli z obszaru dzisiejszego Iranu i Afganistanu.

Trzeci, główny ośrodek subkontynentu stanowi delta Gangesu ze swoją większością muzułmańską na terytorium Bangladeszu, zajmującą obszar położony na południowy-wschód od Nepalu. Bangladesz położony na wysokości poziomu morza jest narażony na stałe zalewanie przez wody Zatoki Bengalskiej. Królestwa Nepalu i Bhutanu leżą na zboczach Himalajów, czyli na krawędzi subkontynentu. Pomiędzy Nepalem, a Bangladeszem istnieje wąski korytarz łączący większy obszar Indii z niespokojnymi północno-wschodnimi stanami i ze wschodnią granicą z Birmą. W tym regionie znajduje się najdalej położony na wschód stan Indii Arunachal Pradesh, do którego Chiny roszczą sobie prawa.

Większość indyjskiej populacji zamieszkuje równinę północną. Jest to obszar o najwyższym wskaźniku gęstości zaludnienia i stanowi centrum Indii. Przecina okolicę miasta Lahaur i rozprzestrzenia się na północny-zachód do Pakistanu oraz częściowo do Kabulu w Afganistanie, następnie na wschód do Bangladeszu i do granicy z Birmą. Niemniej jednak, nie jest to jedyny obszar charakteryzujący się dużą populacją. Półwysep Indyjski jest bardzo zróżnicowany pod względem zaludnienia. Występują obszary o większym zaludnieniu, które mieszają się z obszarami słabiej zaludnionymi. Głównie jest to związane z dostępnością wody i jakością gleby. Ludność indyjska gromadzi się tam gdzie jest nagromadzenie tych dwóch czynników.

Pod względem geograficznym Indie są często porównywane z nierosyjską częścią Europy, ponieważ są jak półwyspy wyłaniające się z kontynentu Eurazji. Pod względem rozwoju różnią się znacznie od siebie.

Europejczycy stworzyli wielowiekową i bardzo zróżnicowaną kulturę, która ewoluowała tworząc odrębne państwa takie jak Hiszpania, Francja, Niemcy czy Polska. Ich dokładne granice, a nawet niepodległość zmieniały się w miarę upływu czasu. Różnice są widoczne od wieków i w niektórych przypadkach są starsze niż Cesarstwo Rzymskie. Z drugiej strony, Półwysep Indyjski w przeszłości był bardzo podzielony, a zarazem spójny (za wyjątkiem okresu podboju z zewnątrz). Przez dość krótki czas można było zauważyć bardzo gwałtowne zmiany wewnętrznych, politycznych granic.

Przyczyna różnic jest dość prosta. Europa jest pełna wewnętrznych, geograficznych barier. Alpy, Pireneje czy Karpaty tworzą naturalną granicę i linię obrony. Liczne rzeki i lasy stanowią swego rodzaju uzupełnienie. To wszystko daje Europie pewną liczbę stałych, nieodłącznych jednostek administracyjnych z określonymi podmiotami politycznymi i wyraźnymi obszarami konfliktu. Indie nie posiadają tak rozwiniętej rzeźby terenu. Na Półwyspie Indyjskim nie ma wewnętrznych fortyfikacji, za wyjątkiem pustyni Thar.

Z kolei w Indiach linie podziału wyznacza system rzeczny Gangesu, Brahmaputry, Narmady i innych rzek. Wszystkie większe miasta są skoncentrowane wokół jednej z nich. Rzeki są również źródłem odmiennych kultur takich jak Pendżabczycy, Gudźaratowie, Marathowie, Tamilowie i wiele innych, które we współczesnych Indiach manifestują swoją przynależność do stanów. To pokazuje, że indyjski nacjonalizm jest bardzo silny bez skłonności separatystycznych. Istnieje wyraźna równowaga pomiędzy silną władzą centralną, a silną autonomią regionalną.

Stałym elementem subkontynentu są góry, a dalej nieużytki. Patrząc na rozmieszczenie ludności w okolicznych regionach widać to bardzo wyraźnie. Subkontynent jest odizolowanym centrum demograficznym, otoczonym przez stosunkowo niezaludnione regiony. Nie jest to tylko kwestia otaczających go gór, które stanowią poważną barierę. Teren za górami w każdym kierunku jest słabo zaludniony, a w wielu przypadkach naturalne surowce nie są wystarczające, by wyżywić dużą cywilizację prowadzącą osiadły tryb życia. Co za tym idzie Indie rzadko okazują zainteresowanie podbojami. Obecnie istnieje jedynie chęć podporządkowania sobie Pakistanu i Bangladeszu.

Geopolityczny imperatyw Indii

Geografia subkontynentu ogranicza działania władz. Jeśli mają istnieć niepodległe Indie, stabilne i bezpieczne państwo narodowe, muszą postępować według następujących zasad:

• Zdobyć zwierzchnictwo w dorzeczu Gangesu. Szerokie, poprzeplatane równiny w dorzeczu Gangesu to jeden z najbardziej żyznych rejonów utrzymujących ogromną liczbę ludności. W tym centrum to Indie muszą stać się główną potęgą. Nie oznacza to jednak, że władza ta ma być sprawowana przez zjednoczoną, scentralizowaną jednostkę. Koalicja władz może działać i nawet nieprzyjazne władze Bangladeszu mogą być tolerowane, ale do czasu gdy nie będą podważać władzy oraz bezpieczeństwa Indii. 

• Osiągnąć rozwój na całym subkontynencie docierając do miejsc gdzie przeszkodę stanowią naturalne bariery geograficzne. Oprócz lasów, wzgórz i rzek jest niewiele więcej miejsc na obszarze subkontynentu, które ograniczają indyjską jurysdykcję. „Kontrola” nad dodatkowymi terytoriami może mieć charakter nieoficjalny i może wywołać konflikt. Rdzenna ludność zamieszkująca dorzecze Gangesu nie pozwoli obcej jednostce przejąć władzy w tym regionie. 

• Przejść obok fragmentu obszaru, który oddziela dorzecze Gangesu od dorzecza Indusu i zdominować region Indusu (tj. Pakistanu). Dolina Indusu jest jedynym znaczącym terenem w zasięgu Indii, a korytarz, którym można się do niej dostać jest jedyną drogą do inwazji w samych Indiach dającą szanse powodzenia. (Współczesne Indie nie osiągnęły tego celu, a konsekwencje zostaną omówione poniżej). 

• Mając cały subkontynent pod kontrolą zcentralizowanej władzy (lub przynajmniej mając na niego wpływ) zbudować marynarkę wojenną. Zważywszy na izolację subkontynentu, dalsza ekspansja Indii ogranicza się do działań marynarki wojennej. Silna marynarka wojenna odpiera ataki mocarstw, które mogłyby próbować przedostać się na subkontynent drogą morską. 

Zasady te kształtują działanie każdej miejscowej, indyjskiej władzy, bez względu na jej ideologie i poglądy polityczne. Są zasadniczymi czynnikami charakteryzującymi Indie – kraj ukształtowany przez wyjątkowe położenie geograficzne. Indyjski rząd, który nie bierze pod uwagę tych zasad ryzykuje, że zostanie zastąpiony przez inną jednostkę – miejscową lub obcą – która lepiej je rozumie.

Historia zewnętrznej dominacji

Geopolityczna rzeczywistość Indii – stosunkowa izolacja od świata zewnętrznego, brak narzuconych granic, ogromna populacja i dynamiczność rządu centralnego wobec rozległego regionu – stworzyła miejscowy system, który stale się zmienia, opiera się władzy centralnej, a w konsekwencji nie może być uformowany w spójną całość zarówno przez obcych okupantów czy też miejscowy rząd. To krajobraz zmieniających się jednostek politycznych nieustannie walczących ze sobą lub będących ze sobą w sojuszu wśród niekończącego się kalejdoskopu jednostek politycznych i koalicji. Ten historycznie podzielony krajobraz przyczynił się do podboju i podziału Indii przez obce mocarstwa. W konsekwencji od XI wieku do roku 1947 subkontynent znalazł się pod obcym panowaniem.

W przeszłości, zagrożenia z zewnątrz docierały z przełęczy wzdłuż granicy afgańsko-pakistańskiej i drogą morską. Rozwiązanie nie polegało na bezpośredniej walce z zagrożeniami lecz na przystosowaniu się do takiej sytuacji wykorzystując złożoność indyjskiej społeczności do utrzymania dystansu pomiędzy wrogiem i chroniąc kulturową integralność Indii. (W pewnym sensie, strategia sprzeciwu Mahatma Gandhiego opierająca się na nie używaniu siły jest symbolem historycznej strategii Indii. Niemnie jednak historyczne podstawy indyjskiego sprzeciwu bez użycia siły były bardziej komercyjne niż etyczne.) W gruncie rzeczy izolacja Indii w połączeniu z ogromną populacją pozwoliła zachować, w mniejszym lub większym stopniu, niezależną politykę zagraniczną oraz równowagę pomiędzy wielkimi mocarstwami.

Pomiędzy XI a XVIII wiekiem Indie znalazły się pod panowaniem muzułmanów. Podczas pierwszego najazdu zajęli oni tereny dzisiejszego Pakistanu. Przez stulecia – pod różnymi rządami i dynastiami, w szczególności Mongołami – muzułmanie rośli w siłę, aż zdobyli panowanie nad większą częścią Indii. Ale dominacja miała charakter wyjątkowy, ponieważ muzułmanie nie zdołali całkowicie pokonać hindusów. Z wyjątkiem obszaru na wschód od pustyni Thar i delty Gangesu nie udało im się nawrócić dużej ilości Hindusów na własną religię. Wykorzystali podstawowy brak jedności Indii w celu stworzenia koalicji rodzimych sił gotowych do współpracy z najeźdźcą. Chęć nawrócenia hindusów na islam była sprawą drugorzędną. Przede wszystkich chodziło o wykorzystanie bogactwa Indii. Władza polityczna i wojskowa była środkiem prowadzącym do celu, nie do nawrócenia, a hindusi byli gotowi na współpracę. Ostatecznie, wewnętrzne konflikty w Indiach były większe niż ich uraz w stosunku do najeźdźców z zewnątrz. Po zakończeniu panowania muzułmanów nastąpił powszechny okres panowania europejskiego.

W przeciwieństwie do muzułmanów Europejczycy przybyli drogą morską, ale ich główne cele, podobnie jak muzułmanów miały charakter ekonomiczny. Zabiegali o władzę polityczną, gdyż uważali ją za środek prowadzący do celu ekonomicznego. Brytyjczycy, którzy przebywali na subkontynencie najdłużej z wszystkich Europejczyków wykorzystali wewnętrzne konflikty, by umocnić swoją pozycję. Nie podbili Indii w takim stopniu w jakim wykorzystali przewagę wewnętrznych konfliktów.

Po wycofaniu się Brytyjczyków, pozostało mnóstwo kompleksów i zmieniających się różnic, które charakteryzowały Indie dużo wcześniej przed przybyciem Brytyjczyków. Większość regionów zamieszkiwanych przez ludność muzułmańską stała się jednostkami islamskimi , ostatecznie zostały rozdzielone pomiędzy Pakistan i Bangladesz. Pozostałe regiony Indii zostały zjednoczone pod jednym rządem, ale rząd ten panował w taki sam sposób jak Brytyjczycy.

Geopolityka współczesnych Indii

Współczesne Indie mają swoje korzenie w upadku Imperium Brytyjskiego. Co więcej, to utrata Indii ostatecznie przesądziła o niepowodzeniu Imperium Brytyjskiego. Cała uwaga Imperium Brytyjskiego była skupiona na utrzymaniu linii dostaw do Indii od Kanału Sueskiego przez Gibraltar do Singapuru.

W XIX wieku wiele kolonii brytyjskich i protektoratów na świecie, zabezpieczonych przez Brytyjczyków, stanowiło przystanek przeładunkowy z i do Indii. Budowle Imperium Brytyjskiego powstały na terenie całych Indii, a gdy Imperium utraciło Indie cel dla których powstały te budynki sam się rozwiązał. Nie można przeceniać historycznego znaczenia Indii. Niegdyś Lenin porównał Indie do „magazynu ludzkości”, prawdopodobnie zbyt ostro postawił sprawę, ale z pewnością nie przecenił znaczenia Indii dla Wielkiej Brytanii.

Brytyjczycy wycofali się z Indii z wielu powodów, z których najistotniejszym był czynnik handlowy. Koszt sprawowania kontroli nad Indiami przewyższał ich wartość. Stało się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, koszt utrzymywania kontroli nad drogami był wygórowany. Po II wojnie światowej Królewskiej Marynarce Wojennej wiele brakowało do poziomu marynarki światowej. Tę rolę przejęły Stany Zjednoczone, którym nie zależało na pomocy Brytyjczykom przy sprawowaniu kontroli nad Indiami. Jak można było zauważyć podczas kryzysu suskiego w roku 1956, gdy Brytyjczycy i Francuzi próbowali zahamować egipską nacjonalizację kanału, Stany Zjednoczone nie były gotowe pomóc lub poprzeć Brytyjczyków w dostępie do ich kolonii (taką samą postawę Stany Zjednoczony pokazały podczas II wojny światowej). Po drugie, wzrósł gwałtownie koszt utrzymywania kontroli nad Indiami. Miejscowe ruchy polityczne spowodowały wzrost konfliktów w Indiach, a to przyczyniło się do wzrostu kosztów wydobycia surowców. Zmiany w gospodarce wpłynęły na zmianę realiów geopolitycznych.

Niepodległość Indii przyczyniła się do zjednoczenia kraju pod wiarygodnym indyjskim rządem. Doprowadziła również do politycznego podziału subkontynentu. Regiony zamieszkałe przez większość muzułmańską tj. region doliny Indusu na zachód i północny-zachód od pustyni Thar oraz dorzecze Gangesu zostały oddzielone od Indii i stworzyły odrębne państwo, które następnie zostało podzielone na dzisiejszy Pakistan i Bangladesz. To ten separatyzm ukształtował geopolitykę Indii.

Indie i Pakistan zazwyczaj miały nieprzyjazne stosunki. Od dłuższego czasu Indie uważały, że można było uniknąć odłączenia się Pakistanu. Postawa ta połączona z geograficzną, demograficzną i gospodarczą niższością Pakistanu zmusiła Islamabad do zmiany własnej polityki zagranicznej wobec zagrożeń ze strony Indii. W efekcie te dwie strony stoczyły cztery wojny, głównie o Kaszmir, z czego jedna doprowadziła do oddzielenia się Bangladeszu.

Jak już wcześniej wspomniano, centrum Indii to północna równina dorzecza Gangesu. Równinę od centrum Pakistanu tj. od doliny Indusu oddziela niewielka, łatwa do pokonania przełęcz. Obszar, który dzieli te dwie rzeki zajmuje zaledwie 322 kilometry. Jeśli Indie chciałyby podbić ten obszar drogą lądową to jest to jedyna możliwa droga. Inne drogi kończą się górami lub niemalże pustynią. Tymczasem bliskość Indii i sam przytłaczający ich rozmiar ma kluczowe znaczenie dla pakistańskiej mentalności. Te dwa kraje są zmuszone do rywalizacji.

Chiny i ściana Himalajów

Poza wrogością, współczesne Indie borykają się również z zagrożeniami w kwestii egzystencjalnej. Na zboczach gór po stronie indyjskiej leżą dwa niestanowiące zagrożenia stany Nepal i Bhutan. Po drugiej stronie leżą Chiny. 

Chiny są uważane za zagrożenie, a uproszczone wzorce pokazują Chiny i Indie jako potencjalnych rywali. W rzeczywistości są to dwa różne światy. Ich cała granica przebiega przez najwyższe szczyty Himalajów. Nie lada wyczynem byłoby nawet dla silnego wojska przedzieranie się przez liczne przełęcze, a utrzymanie armii w tych warunkach przez dłuższy czas i przez jakikolwiek kraj wręcz niemożliwe. Kraje te są nieodwracalnie oddzielone od siebie murem. Jedyne zderzenie sił indyjskich i chińskich miało miejsce w 1962 w nierozstrzygniętej bitwie o terytorium przygraniczne (w górach prowadzących do nikąd) w północnym stanie Indii Arunachal Predesh i regionie przygranicznym Kaszmiru, tj. Aksai Chi.

Potencjalna zmiana w geopolityce mogłaby nastąpić gdyby Tybet zmienił swój status. Główne skupiska ludzi w Chinach takie jak Mandżuria, Mongolia Wewnętrzna, Sinciang i Tybet są otoczone stanami buforowymi. Dopóki te rejony pozostaną w rękach Chin nie będą narażone na ataki. Gdyby jednak Tybet stał się niepodległy, sprzymierzył się z Indiami, pozwolił na stacjonowanie sił w swoim rejonie i rozwój znaczącej infrastruktury dostaw, tylko wtedy Indie mogłyby stać się dla Chin zagrożeniem. Dlatego też, od dłuższego czasu Indie opowiadają się za Dalajlamą i ruchami niepodległościowymi Tybetu, a Chiny do niedawna uważały to za jeden z głównych zagrożeń. Wprowadzenie pro-indyjskiej, niezależnej władzy w Tybecie znacznie zagroziłoby Chinom. Z powodu pozostania otwartym przez New Delhi w kwestii wspierania tybetańskiej niepodległości, Pekin postrzegał coraz większe zagrożenie dla Chin w rosnącym zaangażowaniu Hindusów.

Chińczycy również próbowali zagrozić Indiom na swój sposób, głównie w postaci maoistycznych, komunistycznych buntowników. Hinduscy maoiści (Naksalici) i nepalscy maoiści są wspierani przez Pekin, ale obecnie wsparcie ma nieco inną formę i nie jest takie jakie było wcześniej. Chińczycy stracili zainteresowanie wrogo nastawioną ideologią maoistyczną, co nie znaczy, że nie interesuje ich utrzymanie wpływów w Nepalu, gdzie ostatnio maoizm powiększył swój elektorat. W taki oto sposób Chiny sprzeciwiają się indyjskiej polityce w Tybecie.

Niemniej jednak jest to rodzaj odizolowania się i żaden z nich nie czuje się na tyle militarnie silny, żeby pokonać tę barierę. Stacjonowanie dostatecznej ilości wojska w Tybecie, aby pokonać Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą przewyższyłoby indyjskie zasoby i nie odniosłoby większego skutku. Wykorzystanie Nepalu jako bazy do dokonania ataku na Indie byłoby dla Pekinu równie trudne i bezskuteczne. Dlatego też obecnie nie istnieje geopolityczna wrogość indyjsko-chińska. Niemniej jednak taki scenariusz mógłby być punktem konfliktu na wypadek gdyby wrogość się pojawiła w dalekiej przyszłości. 

Rosja, Stany Zjednoczone i Pakistan

W przypadku braku bezpośrednich zagrożeń z zewnątrz, perspektywy współczesnych Indii zostały ukształtowane przez dynamikę Zimnej Wojny i jej następstw. Po odzyskaniu niepodległości w 1947 roku Indie zawiązały najważniejszy strategiczny układ ze Związkiem Radzieckim. Był to rodzaj ograniczonej, ideologicznej sympatii. Zasadniczy narodowy cel nie opierał się na marksizmie, lecz na stworzeniu państwa, które byłoby zabezpieczone przed kolejnym imperializmem. Sowieci i Amerykanie brali udział w swego rodzaju globalnych wyścigach, w których jak można było przewidzieć, nagrodę stanowiły Indie. Dla Sowietów Indie były nagroda trudną do zdobycia. Nie mieli wówczas drogi lądowej, którą mogliby dostać się do Indii, ani marynarki wojennej, która byłaby w stanie tam dotrzeć. 

W przeciwieństwie do Sowietów Stany Zjednoczone posiadały marynarkę wojenną. Hindusi słusznie wierzyli, że Amerykanie będą chcieli zająć miejsce Brytyjczyków i jako światowa potęga morska umieścić Indie na celowniku Waszyngtonu. Hindusi widzieli, że Amerykanami kierują te same cechy, które przyciągnęły do Indii Brytyjczyków. Poza tym Indie postrzegły Stany Zjednoczone jako działacza na rzecz przyspieszenia rozpadu europejskich mocarstw i wypełnienia pustki z tym związanej. Indie nie chciały by Amerykanie zastąpili Brytyjczyków, ich zasadniczym interesem było zachowanie wewnętrznej spójności i niepodległości. Bez względu na zamiary Amerykanów, które zdaniem hindusów były niejasne, ich możliwości były bardzo realne, a hindusi od samego początku dążyli do tego, aby ich powstrzymać.

Dla hindusów rozwiązaniem było nawiązanie stosunków lub całkowity sojusz ze Związkiem Radzieckim. Sowieci mogli zapewnić pomoc gospodarczą, broń i wyposażenie wojskowe, jak również potencjalny, parasol nuklearny (lub przynajmniej pomoc techniczną w kwestii jądrowej). Relacje ze Związkiem Radzieckim były idealne, ponieważ Indie uważały Związek Radziecki za państwo niezdolne do nałożenia na Indie statusu państwa satelickiego. Z amerykańskiego punktu widzenia, istniało bardzo poważne zagrożenie w relacjach indyjsko-sowieckich. Stany Zjednoczone widziały potencjalną przeszkodę w swoim dostępie do Oceanu Indyjskiego i linii dostaw do Zatoki Perskiej. Gdyby sowieckie bazy marynarki wojennej pojawiły się w Indiach lub gdyby Indie były w stanie zbudować marynarkę wojenną wystarczająco silną, mogącą zagrozić interesom Amerykanów i chętną do działania wspólnie z Sowietami to byłoby to poważne, strategiczne wyzwanie dla Stanów Zjednoczonych.

Pod koniec lat 50 i na początku lat 60 XX wieku Stany Zjednoczone stanęły przed wieloma wyzwaniami. Brytyjczycy wycofali się z Singapuru, a ruch niepodległościowy Indonezji był pod dużym wpływem Sowietów. Egipcjanie, a co za tym idzie Kanał Sueski również stanęli po stronie obozu sowieckiego. Gdyby Indie stały się pro-sowiecką morską potęgą byłby to jeszcze jeden element wzdłuż krawędzi południowej Azji zagrażający amerykańskim interesom. Amerykanie chcąc działać na obszarze całego regionu musieli szybko uporać się z Indiami. 

Amerykańskim rozwiązaniem był sojusz z Pakistanem. Służył on dwóm celom. Po pierwsze, zapewnił kolejną muzułmańską przeciwwagę dla egipskiego naseryzmu i lewicowego, arabskiego nacjonalizmu. Po drugie, stanowił potencjalne zagrożenie dla Indii na lądzie. Taki stan rzeczy zmusił Indie do przeznaczenia środków na wojskowe obiekty lądowe oraz siły powietrzne. Dla Pakistanu, kraju odizolowanego geograficznie i otoczonego z jednej strony Indiami, a z drugiej nie bardzo odległą Rosją, relacje ze Stanami Zjednoczonymi były zbawienne. 

Stworzyło to bardzo złożoną, geograficzną sytuację. Związek Radziecki od Pakistanu jest oddzielony wąskim pasem na północnym-wschodzie, głównie w obrębie Afganistanu znany jako korytarz wachański. Z tej strony Sowieci nie mogli poważanie zagrozić Pakistanowi, ale kontakty Stanów Zjednoczonych z Pakistanem sprawiły, że zainteresowali się oni Afganistanem (z pełnym poparciem Hindusów, którzy chcieli otoczyć Pakistan z wszystkich stron). Do roku 1979 Sowieci nie wkroczyli do Afganistanu. Niemniej jednak próbowali wpłynąć na przywódców Afganistanu. Ostatecznie po wkroczeniu stanowili bezpośrednie zagrożenie dla Pakistanu. 

Z drugiej strony Chiny graniczą bezpośrednio z Pakistanem i rozwijają tam swoje wpływy. We wspomniany wcześniej konflikt w Himalajach z 1962 roku zaangażowani byli nie tylko Hindusi i Chińczycy, lecz również Sowieci. Zarówno Indie jak i Chiny były rzekomo sprzymierzone ze Związkiem Radzieckim. Nie wiedziano wtedy, że stosunki chińsko-sowieckie uległy pogorszeniu. Chiny były nieufne w stosunku do sowieckich zamiarów, a w relacjach pomiędzy Moskwą a New Delhi widzieli potencjalny sojusz wymierzony przeciwko nim. Podobnie jak Amerykanie, Chińczycy byli zaniepokojeni kontaktami indyjsko-sowieckimi. W tej sytuacji Chińczycy również ruszyli na pomoc zagrożonemu Pakistanowi. Sytuacja była zaplątana niczym zróżnicowanie geograficzne, gdzie maoistyczne Chiny i Stany Zjednoczone popierają wojskową dyktaturę Pakistanu, a Związek Radziecki popiera demokratyczne Indie.

Z punktu widzenia Indii teren graniczny między Pakistanem a Chinami, tj. Kaszmir stał się strategicznie istotną kwestią głównych interesów narodowych. Im więcej Kaszmiru było pod władaniem Indii tym mniejsze powodzenie miały relacje chińsko-pakistańskie. Bez względu na emocjonalne przywiązanie jakie Indie mogły mieć w stosunku do Kaszmiru, indyjska kontrola nad częścią regionu dawała możliwość kontroli nad ewentualnym zagrożeniem ze strony Pakistanu i nałożyła ograniczenia we wsparciu ze strony Chin. W ten sposób Kaszmir stał się dla Indii kwestią ideologiczną i strategiczną.

Zmieniające się sojusze i trwałe interesy

W 1992 roku nastąpiła zmiana w otoczeniu strategicznym Indii. Wraz z upadkiem Związku Radzieckiego Indie straciły przeciwwagę w stosunku do Stanów Zjednoczonych. Taka niedogodność w świecie gdzie nie ma równowagi sił w stosunku do Stanów Zjednoczonych i brak własnych możliwości spowodowały, że Indie stały się zamknięte i ostrożne. Niepewnie obserwowały rosnący w siłę rząd pro-pakistańskich Talibów w Afganistanie, który zastąpił sojusz Indii z Sowietami, ale nie wniósł nic znaczącego. Obojętność Stanów Zjednoczonych i ich dalsze relacje z Pakistanem były szczególnie kłopotliwe dla Indii.

W 2001 roku sytuacja się wyjaśniła, a równowaga została ponownie przywrócona. Atak Al-Kaidy na Stany Zjednoczone wywołał konflikt z Talibami. Co więcej, napięcie w stosunkach pomiędzy Ameryką a Pakistanem osiągnęło punkt przełomowy. Zagrożenie jakie dla Indii stanowią ugrupowania terrorystyczne Kaszmiru są porównywane do zagrożeń Al-Kaidy. Nagle interesy Amerykanów i Hindusów stają na równi. Zarówno jedni jak i drudzy chcieli, aby Pakistan był bardziej wrogo nastawiony do radykalnych, islamskich grup. Żaden z nich nie chciał dalszego rozwoju broni jądrowej w Pakistanie. Byli skłonni stawić czoło Pakistańczykom mimo ich bardzo agresywnych żądań. Nowy układ indyjskich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi nie oznaczał fundamentalnej zmiany w indyjskiej geopolityce. Indie to w dalszym ciągu wyspa otoczona pierścieniem gór. Ich podstawowa zasada, jaką jest zachowanie jedności będzie zawsze zagrożona z powodu wewnętrznej geografii subkontynentu. Ma jednego wroga na wyspie, ale takiego który nie stanowi poważnego zagrożenia. Nie istnieje niebezpieczeństwo wpływu nowej generacji muzułmańskich książąt z Pakistanu, chcących zająć indyjską równinę. Gdyby to było możliwe, New Delhi żądałoby podziału Pakistanu ​​lub przynajmniej chciałoby sprawować nad nim kontrolę. Koniec końców będzie współpracować z każdą władzą, która będzie miała podobne cele pod warunkiem, że jej celem nie będą Indie. Chwilowo są to Stany Zjednoczone, a sojusz jest jedyną z zalet.

Indie będą się rozwijać, ale ze względu na swoje położenie rozwój ten będzie spowolniony. Poza swoim regionem Indie nie mają większych strategicznych celów. Niemniej jednak decentralizacja Tybetu od Chin, która nie niosłaby za sobą żadnego ryzyka dla Indii zadowoliłaby je. Indie są zainteresowane możliwością wzmocnienia swojej marynarki wojennej, ale nie kosztem poważnych zmian w gospodarce. Główne interesy Indii będą zawsze wynikały z niekończących się, zmieniających regionalnych układów, grup etnicznych oraz władzy. Indiami rządzi współczesna republika i to jest dla Indii kluczowe.

This report is republished with permission of STRATFOR

Tłumaczenie: Anna Czelusta


Przeczytaj również:
Michał Jarocki:
Indie – mocarstwo morskie in statu nascendi?

Czytany 9704 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04