piątek, 07 sierpień 2009 14:57

Osetia Południowa - dzień po wojnie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Właśnie mija rok od wojny w Osetii Południowej. Przedstawiamy krótki reportaż, który pokazuje co działo się w tamtym punkcie zapalnym świata, a także co się do dzisiaj zmieniło. Celem naszym nie jest jednak epatowanie krwią, ale pokazanie ran zadanych przez wojnę osetyńskiej stolicy Cchinwali. To tutaj na początku sierpnia 2008 roku na czerwono zapłonął kolejny geopolityczny punkt świata. Oto efekty tego pożaru. *** Zeszłego roku, w sierpniu świat przecierał ze zdumienia oczy, patrząc w jaki sposób mały naród osetyński walczy o ptrzerwanie i niezależność. Członkom naszego stowarzyszenia udało się wjechać na teren Osetii Południowej do Cchiwalli już dwie godziny po ogłoszeniu zawieszenia broni. Niżej publikujemy kilka zdjęć, ukazujących efekty zażartych walk. Celowo pominęliśmy najbardziej krwawe aspekty tej niepotrzebnnej wojny, ukazując jak ucierpiało miasto, a przez to żyjący tam ludzie.
Wojna nie oszczędziła stolicy Osetii Południowej Cchinwali.
Ślady walk było widać na niemal każdym domu.
Prócz ostrzału, zabudowania trawiły liczne pożary.
Odłamki nie oszczędzały nawet karetek, które woziły rannych.
Obrońcy i atakujący zostawili na polu bitwy wiele czołgów...
W środku wciąż znajdowały się ciała żołnierzy.
Foto:
© Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych. Powielanie dozwolone tylka za jednoczesnym podaniem właściciela praw  autorskich i linku do strony.
Czytany 9371 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04