sobota, 24 styczeń 2015 13:41

F. William Engdahl: Wielka zmiana polityki globalnej Chin

Oceń ten artykuł
(12 głosów)

geopolityka   F. William Engdahl

W ciągu ostatnich lat odwiedziłem Chiny ponad tuzin razy. Rozmawiałem z ludźmi znajdującymi się na wszystkich politycznych szczeblach i doszedłem do jednego wniosku: kiedy Pekin wprowadza istotną zmianę swojej polityki, to robi to ostrożnie i z rozwagą. Kiedy dochodzi do konsensusu, przeprowadza ją z efektem wartym docenienia na wszystkich poziomach. To właśnie sekret chińskiego trzydziestoletniego cudu gospodarczego. Obecnie Chiny podjęły właśnie kolejną taką decyzję polityczną. Zmieni ona nasz świat w ciągu najbliższej dekady.

29 listopada 2014 r. w Pekinie miało miejsce spotkanie dużej wagi, które jednak nie zostało dostrzeżone przez media, jako że Waszyngton był zajęty swoimi różnorakimi próbami unieruchomienia i destabilizacji putinowskiej Rosji. W Pekinie odbyła się Centralna Konferencja na temat Prac Związanych ze Sprawami Zagranicznymi. Xi Jinping, przewodniczący Chin i Centralnej Komisji Wojskowej, wygłosił coś, co zostało nazwane „Ważną Mową” [1].

Uważna lektura oficjalnego oświadczenia chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych potwierdza, że w istocie było to „ważne”. Centralne przywództwo chińskie oficjalnie zatwierdziło zmianę w globalnej strategii geopolitycznych priorytetów polityki zagranicznej Chin.

Państwo Środka już nie uważa związku z USA, czy nawet z Unią Europejską za najwyższy priorytet. Tak naprawdę określono nową grupę państw na swojej ostrożnej i przemyślanej mapie geopolitycznej. Zawiera ona Rosję oraz wszystkie szybko rozwijające się gospodarki – BRICS; w tym sąsiadów Chin, Afrykę i inne rozwijające się państwa. Nie tak dawno temu, w 2012 r., priorytetami zagranicznymi Chin były wieloczłonowe organizacje (ONZ, APEC, ASEAN, MFW, Bank Światowy etc.), a dyplomacja publiczna określała kierunek zaangażowania na świecie [2].

Najwyraźniej Chiny zdecydowały, że te priorytety już dłużej nie będą odpowiadać ich polityce w celu osiągnięcia korzyści. Zostały one opisane w ogólnym modelu: Wielkie Mocarstwa (szczególnie USA, UE, Japonia, Rosja); peryferia (wszystkie państwa posiadające wspólną granicę z Chinami); państwa rozwijające (wszystkie państwa o mniejszym dochodzie) [3].

W swoim przemówieniu prezydent Xi podkreślił subkategorię państw rozwijających się, określając je jako „Główne Mocarstwa Rozwijające się” (kuoda fazhanzhong de guojia). Xi zadeklarował, że Chiny „rozszerzą współpracę i bliską integrację rozwoju naszego państwa” z wyznaczonymi podmiotami w tej subkategorii. Do tej kategorii według chińskich intelektualistów zaliczane są kraje uważane za szczególnie ważnych partnerów „we wspieraniu reform ładu międzynarodowego”. Mowa tu o Rosji, Brazylii, Republice Południowej Afryki, Indiach, Indonezji oraz Meksyku – czyli chińskich partnerah z BRICS plus Indonezja i Meksyk. ChRL również zaprzestały nazywania siebie „państwem rozwijającym”, co wskazuje na zmianę własnego wizerunku [4].

Wiceminister spraw zagranicznych Liu Zhenmin wyznaczył jeden istotny aspekt nowej polityki, podkreślając na pekińskiej konferencji, że „...brak równowagi między bezpieczeństwem politycznym Azji oraz gospodarczym rozwojem stał się istotnie rosnącym problemem”. Chiny proponują stworzenie azjatyckiej „społeczności o wspólnym celu”, która będzie dążyła do rozwiązania tego niewyważenia. Takie podejście zakłada bliższe gospodarcze i dyplomatyczne więzi z Koreą Południową, Japonią, Indonezją, czy nawet Wietnamem i Filipinami.

Innymi słowy, chociaż relacje z USA pozostaną najwyższym priorytetem, a to z powodu amerykańskiej siły militarnej i finansowej, to możemy spodziewać się zwiększenia wystąpień Pekinu przeciwko temu, co postrzegane jest w stolicy Państwa Środka za amerykański interwencjonizm. Zostało to ewidentnie dostrzeżone w październiku 2014 r., podczas „Parasolkowej Rewolucji” w Hong-Kongu, kiedy w dzienniku „China Daily” ukazał się artykuł wstępny, zadający pytanie: „Dlaczego Waszyngton przeprowadza kolorową rewolucję?”. Artykuł oskarżył amerykańską organizację National Endowment for Democracy, finansowaną przez rząd amerykański, o wspieranie zmiany systemów politycznych za pomocą organizacji pozarządowych. Taka bezpośredniość byłaby nie do pomyślenia jeszcze sześć lat temu, kiedy Waszyngton spróbował zawstydzić Pekin, prowokując brutalne protesty Ruchu Dalajlamy w Tybecie, tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie w 2008 r.

Chiny otwarcie odrzucają zachodnią krytykę praw człowieka. Ostatnio zagroziły zamrożeniem relacji dyplomatycznych z Wielką Brytanią, w rezultacie spotkania rządu Davida Camerona z Dalajlamą, a także z Norwegią za uznanie chińskiego działacza praw człowieka Liu Xiaobo za dysydenta. W ciągu ostatniego roku Pekin małymi krokami odrzucał także krytykę Waszyngtonu, dotyczącą pretensji względem Morza Południowochińskiego.

Jednak prawdopodobnie największą wagę w ostatnich miesiącach miało odważne wysunięcie planu budowy alternatywnej instytucji wobec kontrolowanych przez Stany Zjednoczone – Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Zamysł ten w razie powodzenia, stanowiłby potencjalnie destrukcyjne uderzenie dla gospodarczej siły USA. W odpowiedzi na amerykańską próbę gospodarczej izolacji Chin w Azji, poprzez utworzenie Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), Pekin zapowiedział stworzenie własnego obszaru wolnego handlu pod nazwą Azjatycko-Pacyficznej Strefy Wolnego Handlu (FTAAP), będącej umową handlową, typu „all-inclusive”, korzystną dla wszystkich, która promuje współpracę obszarów położonych w pacyficznej części Azji [5].

Budowanie relacji z Rosją

Obecnie Chiny wyraźnie dojrzewają do podjęcia decyzji w kwestii rekonstrukcji swoich relacji z putinowską Rosją w kierunku budowy nowej strategii o charakterze priorytetowym. Pomimo dziesięcioleci nieufności od czasów rozłamu radziecko-chińskiego, obecnie oba państwa nawiązały niezwykle głęboką współpracę. Dwa wielkie mocarstwa Eurazji jednoczą gospodarcze więzi, których celem jest  stworzenie jedynego potencjalnego „konkurenta” dla przyszłej globalnej supremacji Ameryki, jak i wypracowania jednolitej strategii wobec polityki zagranicznej USA. Kwestię też opisywał Zbigniew Brzeziński w swojej książce Wielka szachownica w 1997.

W czasie, gdy Władimir Putin był zajęty wojną z sankcjami sankcji nałożonymi przez państwa NATO, której celem było odsunięcie go od władzy, Chiny podpisały nie jedną, a kilka gigantycznych umów energetycznych z rosyjskimi przedsiębiorstwami państwowymi – Gazpromem i Rosneftem, pozwalając Rosji zrekompensować rosnące zagrożenie dla jej zachodnioeuropejskiego eksportu energii, będące sprawą życia i śmierci dla jej gospodarki.

Podczas listopadowego spotkania APEC w Pekinie, na oficjalnym zdjęciu rola Baracka Obamy została niewątpliwie dyplomatycznie pomniejszona przez Chińczyków, kiedy powiedziano mu, aby stanął koło żony jednego z azjatyckich prezydentów. W tym samym czasie W. Putin zajął miejsce obok Xi. W polityce, szczególnie chińskiej, symbolika odgrywa wielką rolę jako podstawowa część komunikacji. Podczas tego samego spotkania Xi i W. Putin zgodzili się na budowę Zachodniego   Gazociągu przez Syberię do Chin, jako uzupełnienie historycznego Wschodniego Rurociągu, zatwierdzonego w maju. Kiedy obie instalacje będą gotowe, Rosja będzie dostarczała 40% naturalnego gazu do Chin. Również w maju chiński szef sztabu generalnego ogłosił nowe ważne obszary współpracy między rosyjskimi i chińskimi siłami zbrojnymi [6].

Obecnie, w środku wojny walutowej, prowadzonej na pełną skalę przez Waszyngton przeciw rosyjskiemu rublowi, Chiny oznajmiły gotowość niesienia pomocy swojemu rosyjskiemu partnerowi. 20 grudnia, podczas rekordowego spadku rubla w stosunku do dolara, minister spraw zagranicznych Wang Yi stwierdził, że Chiny zapewnią pomoc, jeśli będzie to potrzebne oraz, że jest pewny przezwyciężenia przez Rosję jej gospodarczych trudności. W tym samym czasie chiński minister gospodarki i pracy Gao Hucheng powiedział, że zwiększanie wymiany waluty między oboma państwami i zwiększenie udziału juana w obustronnym handlu miałoby największy wpływ na pomoc na rzecz Rosji.

Istnieją inne zakresy współpracy między Rosją i Chinami, włączając w to decyzję W. Putina o spotkaniu na wiosnę z prezydentem Korei Północnej oraz z Indiami – długoletnim sojusznikiem Rosji, z którym Chiny posiadały napięte relacje od lat 1950’. Rosja posiada też silną pozycję dzięki Wietnamowi, wracającemu do Zimnej Wojny i rozwoju rosyjskich firm specjalizujących się w eksploatacji ropy naftowej, wydobywanej dzięki odkryciu przybrzeżnych wietnamskich złóż tego nośnika energii. W skrócie – pomiędzy Moskwą a Pekinem ulega harmonizacji wspólna strategia geopolityczna, zaś najgorszy sen Z. Brzezińskiego ożywa wskutek, w dużej mierze, polityki niedorzecznych, agresywnych, neokonserwatywnych polityków waszyngtońskich, funkcjonujących przy prezydencie B. Obamie oraz bardzo majętnych rodzin, które opłacają jego rachunki.

Te wszystkie posunięcia, pełne niebezpieczeństw, sygnalizują, że Chiny głęboko pojęły geopolityczną grę Waszyngtonu i strategię agresywnych amerykańskich polityków neokonserwatywnych oraz, jak putinowska Rosja, nie mają najmniejszego zamiaru uginać się wobec tego, co postrzegają jako światową tyranię Waszyngtonu. Tym samym rok 2015 rysuje się jako najbardziej interesujący i pełny  decyzji okres we współczesnej historii.

Tekst pochodzi z portalu GlobalResearch.ca. http://www.globalresearch.ca
Fot. superiorkitchens.wordpress.com
Tłumaczenie: Magdalena Kwaterniak

_______________________________

1. http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/zxxx_662805/t1215680.shtml
2. Ibidem.
3. http://thediplomat.com/2014/12/chinas-big-diplomacy-shift/
4. Ibidem.
5. http://rt.com/op-edge/204323-china-russia-partnership-apec-usa/
6. http:/info.kopp-verlag.de/hintergruende/geostrategie/f-william-engdahl/russland-wendet-sich-rasant-in-richtung-osten-schliesst-umfangreiche-energieabkommen-mit-china-und-.html

Czytany 9234 razy