wtorek, 17 maj 2016 07:42

Claudio Mutti: Geopolityczny wymiar współczesnych Bałkanów

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Claudio Mutti

W swojej słynnej książce na temat eurazjatyckiej „Wielkiej Szachownicy” Zbigniew Brzeziński nakreśla – jak ujmuje to sam podtytuł tekstu – „geostrategiczne imperatywy” amerykańskiego supermocarstwa. Rozdział, w którym autor sugeruje Stanom Zjednoczonym, by zdominowały cały kontynent, wykorzystując i szerząc etniczną, religijną i polityczną anarchię, nosi wymowny tytuł: „Eurazjatyckie Bałkany” (The Eurasian Balkans). 

„W Europie – pisze Brzeziński – słowo Bałkany przywodzi na myśl obrazy konfliktów etnicznych i regionalnych rywalizacji między wielkimi potęgami. Także Eurazja ma swoje Bałkany, jednakże eurazjatyckie Bałkany są jeszcze większe, bardziej zaludnione, jeszcze bardziej zróżnicowane pod względem religijnym i etnicznym. Położone są one na owym rozległym, podłużnym terytorium, które stanowi centrum globalnej niestabilności (...), obejmującym część południowo-wschodniej Europy, Azji Środkowej, Azji Południowej, obszar Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu” [1].

Natomiast badacz geopolityki François Thual, analizując zjawisko kształtowania się państw na świecie i związanej z nim politycznej fragmentaryzacji globu, porównuje powstanie państw Ameryki Łacińskiej do narodzin krajów bałkańskich. Ponadto stosuje pojęcie bałkanizacji w odniesieniu do dezintegracji arabskiej części Imperium Osmańskiego: „upadek Imperium Osmańskiego na Bałkanach, a później w świecie arabskim, zapoczątkował proces rozpadu, który trwał przez 90 lat w części europejskiej i 140 lat w pozostałej” [2].

Dwa przytoczone przykłady wystarczająco dobrze obrazują, w jaki sposób język geopolityki korzysta z metafory Bałkanów i pojęcia bałkanizacji, by opisać obszary, które borykają się z chronicznym zamętem i brakiem stabilności z uwagi na etniczne i religijne konflikty, a także, by nazwać powiązany z nimi proces rozpadania się państw.

Termin bałkanizacja powstał w kancelariach europejskich pod koniec I wojny światowej, która przypieczętowała upadek czterech imperiów i narodziny pewnych nieistniejących przedtem bytów państwowych, takich jak Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, lecz nawet poprzedzający te wydarzenia okres stu lat (między rewolucją serbską z 1815 r. a końcem drugiej wojny bałkańskiej w 1913 r.) był czasem ostatecznego osłabienia Imperium Osmańskiego, kiedy ukształtowało się sześć nowych państw: Grecja, Serbia, Czarnogóra, Rumunia, Bułgaria oraz Albania.

Niemniej jednak nawet Wielka Wojna nie zakończyła definitywnie bałkańskiego procesu dezintegracji. Rozpad Jugosławii, do którego doszło w latach 1991–2008, dał początek siedmiu państewkom: Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Serbii, Czarnogórze, Macedonii oraz Kosowu. Postępujący rozpad dodatkowo utwierdził zachodnioeuropejską opinię publiczną co do trafności pojęcia bałkanizacja, wzmacniając jego negatywne konotacje, które nie odnoszą się jedynie do zjawiska terytorialnej dezintegracji czy niestabilności politycznej, ale również do etniczno-religijnych konfliktów oraz czystek etnicznych.

Region, którego nazwa [3] stała się metaforą wyżej wspomnianych zjawisk, to wyspa otoczona przez Morze Egejskie na wschodzie, Morze Śródziemne na południu oraz Morze Jońskie i Adriatyk na zachodzie. Jeśli chodzi natomiast o północ, granicę półwyspu zwykło się wytyczać wzdłuż umownej linii Triest-Odessa; niekiedy przyjmuje się jednak, że północna granica przebiega wzdłuż dolnego biegu Dunaju, Sawy i jej dopływu – rzeki Kupa (między Słowenią a Chorwacją, nieopodal Rijeki). Zgodnie z drugim punktem widzenia za państwa w pełni bałkańskie można uznać Bułgarię, Albanię, Grecję i kraje powstałe po rozpadzie Jugosławii (za wyjątkiem Słowenii, którą zalicza się do grupy „państw alpejskich” [4], choć z różnych powodów można uznać ją za integralną część Bałkanów). Do krajów częściowo bałkańskich należą natomiast Rumunia i Turcja.

Terytorium Bałkanów zamieszkuje kilkanaście narodowości, a także wiele pomniejszych grup etnicznych. Używa się tam języków różnego pochodzenia (trzech lub czterech języków słowiańskich, rumuńskiego, albańskiego, języka nowogreckiego oraz tureckiego) i wyznaje różne religie (prawosławie, katolicyzm, islam).

Skomplikowana mozaika, na którą składa się ogromna różnorodność grup etnicznych i kultur, daje zwolennikom „zderzenia cywilizacji” możliwość rozniecania szczególnego rodzaju konfliktów nazywanych „wojnami kresowymi” [5]. I rzeczywiście – to właśnie federacja jugosłowiańska, najbardziej charakterystyczna dla bałkańskiej mozaiki forma państwowa, „na początku lat dziewięćdziesiątych stała się widownią najbardziej złożonego i kompletnego zestawu wojen kresowych” [6].

Ze względu na swoje położenie geograficzne Półwysep Bałkański, nazywany „przedłużeniem Azji Przedniej na terytorium Europy” [7], jest – o wiele bardziej niż inne regiony – narażony na uderzenie destabilizujących fal migracyjnych, które podążają w głąb Europy. W pierwszych dwóch miesiącach 2016 r. Grecja odnotowała przybycie 132.200 osób, podczas gdy w poprzednim roku w tym samym okresie były to 3.952 osoby. Jeśli chodzi o inne państwa tzw. „szlaku bałkańskiego”, dane za okres od początku 2016 r. do końca lutego przedstawiają się następująco: Macedonia – 89.000, Serbia – 93.600, Chorwacja – 103.200, Słowenia – 98.400 osób. Na Węgry i do Austrii przybyło natomiast odpowiednio 3.600 i 110.700 osób.

Sytuacja, do której doprowadziły owe fale migracyjne, sprawiła, że sam europejski komisarz ds. migracji i spraw wewnętrznych, Dimitris Awramopoulos, zaczął mówić o ryzyku całkowitego załamania się systemu. W tym samym czasie były minister obrony Włoch, Mario Mauro, ujawnił, że siły zbrojne misji KFOR otrzymały rozkaz przetransportowania 150 tys. nielegalnych imigrantów, którzy utknęli między Kosowem a Albanią, na włoskie wybrzeże. 27 stycznia sam dowódca wspomnianej misji NATO, generał Guglielmo Luigi Miglietta, powiadomił komisję obrony Senatu Włoch, że zgodnie z informacjami dostarczonymi przez europejskie tajne służby w tłumie imigrantów mogło ukryć się około kilkuset terrorystów tzw. Państwa Islamskiego.

Fakt, że siły zbrojne NATO przyczyniają się do migracyjnego chaosu, jest kolejnym dowodem na to, iż obserwacje poczynione w jednym z poprzednich artykułów są słuszne [8]: opracowane przez USA „planowane migracje przymusowe” (coercive engineered migrations) [9] to swego rodzaju broń niekonwencjonalna, która, podobnie jak inne niekonwencjonalne narzędzia stosowane w tzw. „wojnie bez ograniczeń”, wykorzystywana jest przeciwko Europie.

Źródło: http://www.eurasia-rivista.org/i-balcani-3/22557/
Przekład: Martyna Pałys
Fot. en.wikipedia.org


____________________________________
1. “In Europe, the word Balkans conjures up images of ethnic conflicts and great-power regional rivalries. Eurasia, too, has its Balkans, but the Eurasian Balkans are much larger, more populated, even more religiously and ethnically heterogeneous. They are located within that large geographic oblong that demarcates the central zone of global instability (…) that embraces portions of southeastern Europe, Central Asia and parts of South Asia, the Persian Gulf area, and the Middle East.” (Brzezinski Z.: The Grand Chessboard. American Primacy And Its Geostrategic Imperatives [Wielka Szachownica: główne cele polityki amerykańskiej], Basic Books, New York 1997, str. 123).
2. Thual F.: Il mondo fatto a pezzi, Edizioni all’insegna del Veltro, Parma 2008, str. 50.
3. Bałkany (od tureckiego słowa balkan oznaczającego górę lub łańcuch górski), to nazwa systemu gór, który rozciąga się od rzeki Timok, prawego dopływu Dunaju, aż po Przylądek Emine nad Morzem Czarnym. Stąd nazwa Półwysep Bałkański.
4. Por.: The Reference Atlas of the World, Dorling Kindersley Ltd, London 2004; Atlante del Mondo, Arnoldo Mondadori Editore, Milano 2001.
5. „Konflikty na liniach granicznych to konflikty wspólnotowe (communal), między państwami lub grupami należącymi do różnych cywilizacji. Wojny kresowe to konflikty, które przybrały gwałtowną postać. Do wojen takich może dochodzić między państwami, grupami pozarządowymi, a także między państwami a grupami pozarządowymi. Uczestnikami konfliktów na liniach granicznych w obrębie państw bywają grupy zamieszkujące w większości obszary o wyróżniających się cechach geograficznych. W takim wypadku grupa, która nie jest przy władzy, walczy zwykle o niepodległość – może okazać gotowość poprzestania na mniejszym, albo i nie. Wewnątrzpaństwowe konflikty międzycywilizacyjne toczą się niekiedy między grupami o przemieszanej lokalizacji geograficznej i wtedy utrzymujące się przez cały czas napięcie owocuje od czasu do czasu aktami przemocy (...). Czasem wybuchają niezwykle intensywne walki, zdarza się to szczególnie przy tworzeniu nowych państw i wytyczaniu ich granic. Dochodzi wtedy do brutalnych aktów przemocy przy rozdzielaniu narodów siłą. Czasem w konfliktach na liniach granicznych chodzi o zdobycie kontroli nad ludnością. Częściej celem jest uzyskanie kontroli nad terytorium. Co najmniej jeden z uczestników dąży do podbicia terytorium i uwolnienia go od ludzi z innej grupy, których się wypędza, zabija albo robi z nimi jedno i drugie w ramach tak zwanej czystki etnicznej. Są to na ogół pełne przemocy i odrażające konflikty, w których obie strony dopuszczają się masakr, aktów terroryzmu, gwałtów i tortur. Sporne terytorium często bywa dla jednej lub obu stron bardzo wyrazistym symbolem historii i tożsamości, ziemią świętą, do której ma się nienaruszalne prawo: takimi są Zachodni Brzeg, Kaszmir, Górny Karabach, dolina Driny, Kosowo.” (Huntington S.: Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, przeł. Hanna Jankowska, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 1997, str. 385).
Huntington S., op. cit., str. 430.
6. “L’Espagne, l’Italie des Apennins, le Nord et l’Ouest de la presqu’île égéenne sont les prolongements de l’Asie antérieure et de l’Afrique sur le sol européen.” (Lohausen J. von: Les empires et la puissance. La géopolitique aujourd’hui, Éditions du Labyrinthe, Arpajon 1996, str. 109).
7. Migrazioni, Eurasia. Rivista di studi geopolitici, nr 4/2015.
8. “I define coercive engineered migrations (or migration-driven coercion) as those cross-border population movements that are deliberately created or manipulated in order to induce political, military and/or economic concessions from a target state or states.” (Greenhill K. M.: Weapons of Mass Migration. Forced Displacement, Coercion, and Foreign Policy, Cornell University Press, Ithaca and London 2010).

Czytany 7477 razy