czwartek, 24 styczeń 2013 07:59

Błażej Popławski: Między partnerstwem a dominacją - relacje między Afryką i Unią europejską w XXI w.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

ethiopmaingeopolityka  dr Błażej Popławski

W epoce postulowanego przez Francisa Fukuyamę „końca historii” – triumfu polityczno-ekonomicznego modelu liberalnego – szereg preferencji handlowych przyznawanych Afryce zastąpiły porozumienia handlowe, tzw. Umowy o współpracy gospodarczej. Zdaniem części analityków, to przełom w budowaniu partnerskich relacji – zdaniem innych, to kolejne narzędzie dominacji Starego Świata nad byłymi koloniami.

Umowy o partnerstwie gospodarczym

Umowy o współpracy gospodarczej (Economic Partnership Agreements; EPA) opierają się na czterech zasadach: partnerstwie, integracji regionalnej, rozwoju oraz powiązaniu ze Światową Organizacją Handlu (Jovtis 2012, s. 1). Podstawowym założeniem Umów jest rewolucyjne odejście od jednostronnych ulg, na rzecz wzajemnego znoszenia ceł na zasadach proponowanych przez Światową Organizację Handlu. Od początku zdawano sobie sprawę, że proces ten nie może przebiegać zbyt szybko. Musi umożliwiać ochronę sektorów wrażliwych, z których zyski mają charakter sezonowy. Przykładem może być sektor kakaowy – zyski z niego zależą od wielu czynników, a ma on wpływ na kondycję ekonomiczną np. niemal całego społeczeństwa iworyjskiego.

Zaostrzone zasady systemu Umów o współpracy gospodarczej wywołały zaniepokojenie rządów krajów rozwijających się. Obawiano się, czy otwarcie własnych rynków nie spowoduje załamania gospodarczego, zalania ich towarami europejskimi albo czy przedsiębiorstwa z Afryki, Karaibów i Pacyfiku sprostają konkurencji producentów z bogatej Północy (Żebrowska 2012b). Wahano się także, czy eliminacja barier handlowych między członkami Grupy AKP nie doprowadzi do dominacji wybranych krajów i spadku znaczenia innych, słabszych (według zasady: najwięcej zyskają najbogatsi, a najwięcej stracą najbiedniejsi). Zwrócono uwagę, że zapisy o konieczności zmiany warunków prawnych oraz infrastruktury w krajach Grupy AKP to „najprawdopodobniej efekt przygotowywania [tych] państw do wprowadzenia tam ekspansywnych firm europejskich” (Ambroziak 2004, s. 58). Realne zdawało się zagrożenie ze strony koncernów monopolizujących gałęzie gospodarek przynoszących największe zyski. Iworyjczycy obawiali się utraty kontroli nad handlem kakao.

Decydująca faza negocjacji nad kształtem Umów o współpracy gospodarczej przypadła na lata 2002–2007. Najszybciej proces przebiegł na linii Wspólnota Europejska – kraje karaibskie (Kołodziejczyk 2010, s. 65–100). W grudniu 2007 roku w trakcie drugiego szczytu Unia Europejska – Afryka w Lizbonie państwa afrykańskie odrzuciły ofertę Europy, godząc się na podpisanie tzw. umów przejściowych [Interim EPA], obejmujących jedynie zagadnienia związane z wymianą towarową oraz współpracą na rzecz rozwoju.

Eurafrique?

Dodać należy, że szczyt w Lizbonie odbył się kilka miesięcy po kontrowersyjnym przemówieniu prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, wygłoszonym 27 lipca 2007 roku na Uniwersytecie Cheikha Anta Diopa w Dakarze. Discours de Dakar wywołał wiele sprzecznych reakcji – od entuzjazmu, przez zawód i niesmak, po otwarty i zdecydowany sprzeciw. Sarkozy próbował zastosować zabieg podobny do „grubej kreski” Tadeusza Mazowieckiego – użył sloganu politycznego oznaczającego zerwanie przez rządzących ciągłości władzy sprzed transformacji. Podobnie jak w przypadku wystąpienia Tadeusza Mazowieckiego, szybko pojawiły się sugestie, że mowa Sarkozy’ego oznacza niechęć wobec historycznych rozliczeń i akceptację funkcjonowania środowisk postkolonialnych we francuskiej polityce oraz przystanie na ekonomiczną współpracę Europy i Afryki. Sarkozy miał – według krytyków Discours de Dakar – promować rasistowską pobłażliwość wobec zbrodni kolonializmu i deformować świadomość historyczną Afrykańczyków. Dla zwolenników prezydenta wystąpienie w Dakarze otwierało nowy rozdział w relacjach francusko-afrykańskich – oznaczało kres strategii Françafrique, początek budowy niedoprecyzowanego modelu współpracy Eurafrique, opartego na wspólnej wizji przyszłości, a nie na rozpamiętywaniu przeszłości (Kozera 2012, s. 24).

Wystąpienie francuskiego prezydenta jasno wskazało kierunek polityki obrany przez Europejczyków wobec Afryki. W obliczu zbliżającego się terminu zakończenia wstępnych negocjacji o Umowie o współpracy handlowej, wyznaczonego w Umowie z Kotonu na rok 2008, Komisja Europejska parafowała 26 listopada 2008 roku dwustronną umowę przejściową z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Jej celem było utrzymanie preferencyjnego dostępu do rynków Wspólnoty Europejskiej dla głównych towarów wwożonych. Wybrzeże Kości Słoniowej okazało się pierwszym państwem Afryki Zachodniej, które podpisało porozumienie przejściowe. Umowa miała „wzmacniać gospodarcze i handlowe więzi oraz ustanowić bliskie i trwałe stosunki oparte na partnerstwie i współpracy”. Powinna też „stworzyć nowe możliwości dla zatrudnienia, przyciągania inwestycji i poprawy warunków życia na terytoriach Stron przy jednoczesnym promowaniu zrównoważonego rozwoju”. Strony obiecywały też „utworzyć nowy, bardziej korzystny klimat dla stosunków w obszarach zarządzania gospodarczego, handlu i inwestycji oraz zapewnić nowe możliwości wzrostu i rozwoju” (EPA 2009).

Nowe oblicze nierównego dialogu

Krytycy systemu Umów o partnerstwie gospodarczym twierdzą, że są to umowy odpowiednie dla Unii Europejskiej, lecz nie dla krajów Afryki, Karaibów i Pacyfiku. Zastosowanie polityki sprawdzonej na „azjatyckich tygrysach” pozbawione jest sensu wobec „afrykańskich lwów”. Unia twierdzi, że „oferuje” dostęp wszystkim krajom do rynków europejskich. Warto jednak pamiętać, że 42 kraje najsłabiej rozwinięte z Grupy AKP (Least Developed Countries; LDC), głownie z Afryki, taki dostęp już posiadają w ramach programu „Wszystko oprócz broni” (Jovtis 2012, s. 2). Pozostałym krajom Grupy AKP może przynieść to duże straty. Eksporterzy z krajów Południa musieliby dostosować swoje produkty do zasady pochodzenia towarów [ang. rules of origin] i standardów sanitarnych Unii Europejskiej, co oznaczałoby dla nich dodatkowe koszty (Żebrowska 2012b).

Ponadto wzrosną cła (przeciętne cło w ramach Powszechnego Systemu Preferencji Celnych wynosi 20% wartości produktu) i produkty eksportowe 36 krajów przestaną być konkurencyjne na rynkach europejskich. Wzrost importu z Unii Europejskiej może doprowadzić do zaniku produkcji rodzimej i dalszego uzależnienia się gospodarek afrykańskich od globalnej Północy. Sceptycy systemu Umów o partnerstwie gospodarczym wskazują także, że narzucony schemat wymusi liberalizację zamówień publicznych w krajach Grupy AKP, co może przynieść efekt faworyzowania firm europejskich, przy jednoczesnym ograniczeniu udziału lokalnych przedsiębiorców (Frankowski 2011, s. 38).

Należy także podkreślić, że kraje Afryki, Karaibów i Pacyfiku stracą, poprzez konieczność zniesienia ceł importowych, znaczną część zysków niemożliwych do zrekompensowania z innych źródeł. Unia Europejska dysponuje potężną bronią w tym zakresie w postaci Wspólnej Polityki Rolnej. Wielu analityków wskazuje, że subsydia rolne w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, które wielokrotnie przewyższają wartość pomocy rozwojowej oferowanej krajom rozwijającym się, mają niszczący wpływ na ich gospodarki. (Zajączkowski 2006, s. 54). Jedynym wyjściem z tej sytuacji wydaje się wykluczenie pewnych produktów z liberalizacji, na co pozwala Światowa Organizacja Handlu. Stąd negocjacje i tworzenie listy kluczowych produktów przeciągają zakończenie procesu podpisania Umów (Żebrowska 2012b).

Kolejną wadą systemu Umów o partnerstwie gospodarczym jest niweczenie działań zmierzających w kierunku integracji regionalnej państw Grupy AKP, zapisanych w Umowie z Kotonu. Negocjacje systemu EPA prowadzone są obecnie w ramach sześciu grup regionalnych. Jednak nie pokrywają się one z transregionalnymi organizacjami gospodarczymi. Powoduje to problemy i przedłużanie się negocjacji. Z drugiej strony presja ze strony Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia zagraża integracji rynków afrykańskich. Istnieje obawa, że rynki lokalne zostaną otwarte dla krajów Unii zanim zdążą się przygotować i nawzajem zintegrować.

Kontrowersyjnym aspektem systemu Umów o partnerstwie gospodarczym jest sam koszt liberalizacji. Dostosowanie krajów Grupy AKP do tego systemu, według sekretariatu Wspólnoty Narodów, będzie kosztować ok. 9,2 mld euro w okresie dziesięciu lat, z czego 5,5 mld euro należałoby wypłacić w okresie pierwszych pięciu lat po podpisaniu Umowy. Unia Europejska twierdzi z kolei, że w budżecie Europejskiego Funduszu Rozwoju znajduje się 22,7 mld euro dla krajów Grupy AKP. Nie precyzuje jednak, ile potrzebne jest na sfinansowanie kosztów pomocy. Według obliczeń organizacji Oxfam (Oxford Committee for Famine Relief) jest to 21,3 mld euro (Żebrowska 2012b).

Przeciwnicy Umów o partnerstwie gospodarczym postrzegają działania wspólnotowe jako „próbę zamknięcia państw AKP w ramach jednego modelu gospodarki, faworyzującego silniejszego partnera” (Frankowski 2011, s. 39). Według nich, wprowadzenie Umów oznacza kontynuację interwencyjnego, redystrybucyjnego podejścia do Państw Grupy Afryki, Karaibów i Pacyfiku, próbę redukowania autonomii tej wspólnoty w imię neoliberalnych aksjomatów. „EPA sprowadzają się w dużej mierze do ochrony interesów europejskich konsumentów i producentów, w mniejszym stopniu uwzględniając potrzeby społeczeństw afrykańskich, o wiele bardziej wrażliwych na wahania koniunktur” (Frankowski 2011, s. 76).

Debata nad liberalizacją handlu między Unią Europejską a Afryką trwa. Druga rewizja Umowy z Kotonu z 2010 roku (np. istotna dla Wybrzeża Kości Słoniowej obietnica wsparcia unijnego w zakresie reform podatkowych, kompensujących straty związane z redukcją ceł) wskazuje, że Unia powoli przegrywa starcie z konkurencją handlową ze strony Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin, oferujących Afryce rozwiązania bardziej atrakcyjne niż unijne Umowy o partnerstwie gospodarczym (Zajączkowski 2006, s. 43–44).

Grzechy europocentryzmu

Decydenci Unii po raz drugi popełnili błąd, w którym wyraźnie widać europocentryzm i krótkowzroczność. System z Jaunde i Lomé opierał się na paternalistycznym uprzywilejowywaniu krajów Grupy AKP. Z czasem brzemię kolonializmu coraz mniej ciążyło Europejczykom, zdecydowano się zatem na liberalizację zasad handlu, licząc na intensyfikację procesów wymiany lub na zwiększenie ekspansji koncernów europejskich na globalnym Południu. Otwarcie rynków przyciągnęło jednak do Afryki innych inwestorów – Chińczyków, z którymi Europejczycy przegrywają batalię ekonomiczną o „nowy wspaniały świat”.

Skutki implementacji systemu Umów o partnerstwie gospodarczym będą odczuwalne zarówno przez mieszkańców Afryki, jak i Europy. Z pewnością silniej odczują je jednak Afrykańczycy. Historia pokazuje, że dialog ten od zawsze oscylował między budowaniem partnerstwa, wizją Eur-Afryki (mianem tym określa się geopolityczną ideę superregionu, symbiozy społeczno-kulturowo-ekonomicznej tych dwóch kontynentów (Frankowski 2011, s. 6), a utrwalaniem (neokolonialnej) dominacji.

Fot. wphr.org

gorzka_czekoladaPowyższy artykuł stanowi część książki: Błażej Popławski, Katarzyna Szeniawska, „Gorzka czekolada. Społeczne aspekty uprawy kakao w Wybrzeżu Kości Słoniowej w kontekście zasad międzynarodowego handlu i konsumpcji”, Warszawa 2013, Wyd. Polska Akcja Humanitarna. Fragment wykorzystano za zgodną autorów i wydawcy. Publikacja jest częścią projektu „Wiedza prowadzi do zmian! Współpraca pomiędzy organizacjami pozarządowymi i środowiskiem akademickim w promocji zagadnień rozwojowych wśród polityków i społeczeństwa”.

OSOBY ZAINTERESOWANE CAŁOŚCIĄ PUBLIKACJI „GORZKIEJ CZEKOLADY” MOGĄ OTRZYMAĆ JĄ ZA DARMO. KSIĄŻKĘ MOŻNA ZAMÓWIĆ POPRZEZ STRONĘ INTERNETOWĄ http://www.pah.org.pl/o-pah/285/wydawnictwo_pah (NALEŻY WYPEŁNIĆ FORMULARZ, A KSIĄŻKA ZOSTANIE PRZESŁANA POD WSKAZANY ADRES; ADRESAT NIE PONOSI ŻADNYCH OPŁAT).


BIBLIOGRAFIA:
1. Ambroziak Adam (2004), Porozumienie z Cotonou – aspekty handlowo-finansowe, [w:] Tadeusz Kołodziej (red.), Pomoc Unii Europejskiej dla krajów Afryki, Karaibów i Pacyfiku: szansa dla polskich przedsiębiorstw?, Oficyna Wydawnicza Wyższej Szkoły Menadżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych, Warszawa.
2. Barasiewicz Alicja (2005), Stosunki chińsko-afrykańskie, partnerstwo w założeniach, dominacja w praktyce, www.psz.pl/tekst-1358/Alicja-Barasiewicz-Stosunki-chinsko-afrykanskie-partnerstwo-w-zalozeniach-dominacja-w-praktyce, dostęp: czerwiec 2012.
3. EPA [Economic Partnership Agreement] (2009), Wstępna umowa o partnerstwie gospodarczym między Wybrzeżem Kości Słoniowej z jednej strony, a Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi z drugiej strony, Dz.U.UE L z dnia 3 marca 2009 r.
4. Frankowski Paweł (2011), Umowy o partnerstwie gospodarczym jako instrument promowania integracji regionalnej w Afryce Subsaharyjskiej, Centrum Europejskie Natolin, Warszawa.
5. Jovtis Ignacio (2012), Umowy o partnerstwie gospodarczym (EPA): O co toczy się gra?, „Globalna Północ – Globalne Południe. Kwartalnik o rozwoju, odpowiedzialności globalnej i prawach człowieka”, www.igo.org.pl/pobierz/kwartalnik/01/epa-o-co--toczy-sie-gra_jovtis.pdf, dostęp: czerwiec 2012.
6. Kołodziejczyk Katarzyna (2010), Umowy o partnerstwie gospodarczym (EPA) w stosunkach Unia Europejska – grupa państw AKP, Instytut Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.
7. Kozera Cyprian (2012), Korkowy hełm księdza Alexa: kolonialne trupy w francuskiej szafie, „Tygodnik Powszechny” nr 16
8. Zajączkowski Kamil (2006), Unia Europejska – Afryka Subsaharyjska: stosunki u progu XXI w., „Studia Europejskie” nr 4.
9. Żebrowska Daria (2012b), Stosunki UE i Wybrzeża Kości Słoniowej, mps w posiadaniu autorów

Czytany 7374 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04