niedziela, 29 wrzesień 2013 10:08

Błażej Popławski: Bilans zamachu w Nairobi

Oceń ten artykuł
(6 głosów)

zamach_nairobi  dr Błażej Popławski

As-Szabab jest odpowiedzialne za najbardziej krwawy zamach w Afryce Wschodniej od ataków Al-Kaidy na ambasady USA w Nairobi i Dar es Salaam w sierpniu 1998 roku. Celem niniejszego tekstu jest przedstawienie bilansu zamachu terrorystycznego na centrum handlowe w Nairobi – ocena przyczyn, uwarunkowań geopolitycznych, przebiegu oraz skutków.

1. Zamach
1.1. Miejsce

Terroryści zaatakowali stołeczne centrum handlowe Westgate Mall. Wybór miejsca zamachu wynikał ze względów logistycznych, jak i ideowych. W weekend galerie handlowe w Nairobi – podobnie jak domy towarowe w Polsce – generują największe przychody, są odwiedzane przez tysiące osób szukających promocji i chętnych spędzać tam swój wolny czas. Centra handlowe, jak piszą socjolodzy, to instytucje kształtowania się kultury konsumerystycznej, symbole weekendowych świeckich „pielgrzymek”. Rozwój kenijskich sieci galerii handlowych wiązać należy z narodzinami klasy średniej, gentryfikacją społeczeństwa i ewolucją stylów życia. Dla przedstawicieli ortodoksyjnych środowisk religijnych – zarówno muzułmańskich, jak i katolickich – centra handlowe stały się karykaturami świątyń, oznakami sekularyzacji (tudzież erozji) więzi społecznych. Dla muzułmanów, galerie handlowe to także symbole zepsucia kultury Zachodu, ostentacyjnej konsumpcji sprzecznej z ideami życia zawartymi w Koranie.

1.2. Czas i przebieg

Wybór daty zamachu – 21 września – nie był przypadkowy. To obchodzony corocznie Międzynarodowy Dzień Pokoju. Gdy przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku Sekretarz Generalny ONZ uderzał w Dzwon Pokoju, do Westgate Mall wkroczyła grupa kilkunastu terrorystów. Rozpoczęła się masakra. Zabijano osoby niemówiące po arabsku, niepotrafiące wyrecytować szahady. Centrum handlowe zdołały opuścić setki kupujących. Galerię szybko otoczyły kenijskie oddziały specjalne, korzystające z „doradztwa izraelskiego” (współpraca służb specjalnych Kenii i Izraela rozwinęła się od 2002 r., po ostrzelaniu przez fundamentalistów islamskich boeinga izraelskiej spółki lotniczej Arkia w Mombasie oraz ataku na hotel, podczas którego śmierć poniosło trzech turystów z Izraela).

Dramat przetrzymywanych zakładników trwał blisko 80 godzin. 24 września, po szturmie dokonanym przez kenijskich antyterrorystów, desancie z helikopterów na dach galerii i odbijaniu kolejnych pięter centrum, sytuacja została opanowana. Śmierć poniosły 72 osoby, choć – dodać należy – zniszczenia w galerii, trudności z odgruzowaniem powierzchni sklepowej i ciężki stan części rannych mogą zmienić ostateczny bilans tragedii. Prezydent Kenii Uhuru Kenyatta ogłosił trzydniową żałobę narodową.

2. Terroryści
2.1. Ideologia

Do ataku przyznali się członkowie somalijskiej grupy As-Szabab, czyli, w dosłownym tłumaczeniu, „Młodzi”. Organizacja ta rozpoczęła działalność po upadku Unii Trybunałów Islamskich pod koniec 2006 roku. Cele As-Szabab stanowią mieszaninę utopijnych postulatów geopolitycznych i religijnego dyskursu dżihadu, wojny ze światem Zachodu.

As-Szabab dąży do ustanowienia kalifatu na terenach „Wielkiej Somalii”. Mianem tym określa się ziemie historycznie zamieszkałe przez Somalijczyków, obejmujące tereny Somalii, Dżibuti, etiopskiego Ogadenu oraz kenijskiej Prowincji Północno-Wschodniej. Terroryści z As-Szabab pamiętają, że latach 1963–1967 Kenijczycy krwawo stłumili powstanie Somalijczyków z Northern Frontier District Liberation Movement. Podczas tzw. shifta war (nazwa nadana została przez Kenijczyków – „shifta” po somalijsku oznacza bandytę) tysiące Somalijczyków zostało przesiedlonych do nowych wiosek (tzw. manyattas) i zamkniętych w obozach koncentracyjnych. Architektem planu walki z secesjonistami somalijskimi był pierwszy prezydent Kenii Jomo Kenyatta, ojciec obecnego prezydenta kraju – Uhuru Kenyatty. Prześladowania Somalijczyków naznaczyły postkolonialne dzieje Kenii także po śmierci Mzee w 1978 r. Ponurym symbolem etnicznego szowinizmu stała się masakra w Wagalla w 1984 r., kiedy żołnierze kenijscy rozstrzelali, bez wyroku sądowego, 5 tys. Somalijczyków z klanu Degodia.

Hasła pansomalijskie As-Szabab ściśle wiążą się z ideologią radykalnego islamu. Warunkiem sine qua non przywrócenia pokoju w Somalii jest, zdaniem As-Szabab, wygnanie i ukaranie niewiernych. Od okresu zaangażowania się Kenii w operację „Linda Nchi” (z języka suahili: „Broń kraju”) w 2011 r. i przysłania siedmiotysięcznego kontyngentu kenijskiego do walki z somalijskimi talibami, władze w Nairobi, obok rządów w Addis Abebie i Kampali, stały się głównymi przeciwnikami As-Szabab.

2.2. Baza społeczna

Bazę społeczną As-Szabab podzielić można na trzy główne grupy. Pierwszą stanowią uczestnicy trwającej od dekad wojny domowej w Somalii, rozgoryczeni upadkiem Unii Trybunałów Islamskich. Po utracie kontroli nad portami w Mogadiszu i Kismajo, As-Szabab pozbawione zostało większości zysków z handlu narkotykami. Klęski na froncie somalijskim nałożyły się na podziały w obrębie organizacji, krwawe porachunki między zwolennikami Ahmeda Abdi Godane`a i Hassana Tahira. Biorąc pod uwagę te dwie przesłanki, zamach w Nairobi interpretować należy jako rozpaczliwą próbę podkreślenia potencjału organizacji, która została odcięta od podstaw finansowych oraz rzekomy dowód siły frakcji Godane`a.

Warto zwrócić uwagę na drugi z filarów społecznych As-Szabab. Tworzą go biedni, wykluczeni społecznie mieszkańcy wybrzeża Somalii, Kenii, czy Tanzanii. Mając w pamięci dawną świetność sułtanatu zanzibarskiego, dostrzegając rosnący potencjał ekonomiczny regionu (związany choćby z rozwojem przemysłu turystycznego), apelują o zwiększenie autonomii lokalnych władz nadmorskich. Deprywacja relatywna, doświadczana przez nich w wymiarze ekonomicznym, wiedzie do radykalizacji poglądów politycznych i popycha w stronę organizacji terrorystycznych. Problem ten władze w Nairobi dostrzegły podczas ostatnich wyborów powszechnych w 2013 r. Na wybrzeżu przeprowadzono wtedy kilka akcji terrorystycznych. Ich sprawcami byli członkowie Republikańskiej Rady Mombasy (Baraza la Jamhuri la Mombasa), organizacji działającej od 1999 r., postulującej oderwanie się pasa nadmorskiego (mwambao) od Kenii. Hasłem „ludzi wybrzeża” (wapwani) jest „Pwani si Kenya!” – „Wybrzeże nie jest Kenią!”. Baraza często oskarżana jest o szerzenie ekstremizmu religijnego (hasła wprowadzenia szariatu; postulat zwierzchności sądów kadich nad sądami państwowymi), terroryzmu (związki z As-Szabab), antyokcydentalizm (niechęć wobec turystów z Europy i USA), sprzyjanie ideom restauracji władzy arabskiej na wybrzeżu (wizja unii Mombasy z oderwanym od Tanzanii Zanzibarem i renesansu nadmorskiego sułtanatu) oraz udział w handlu narkotykami (Mombasa i Zanzibar to główne punkty tranzytowe w handlu narkotykami z Pakistanu, a także ważne ośrodki prania pieniędzy Al-Kaidy).

Trzeci z filarów społecznych As-Szabab tworzą migranci. Część z nich to obcokrajowcy, fanatycy przybywający z krajów, w których Al-Kaida poniosła klęskę (Afganistan, Mali). Większą jednak grupę stanowią przedstawiciele diaspory somalijskiej. Szacuje się, że obecnie, poza granicami Somalii, przebywa ponad pół miliona Somalijczyków. Największe skupiska migrantów znajdują się w USA i Wielkiej Brytanii. W drugim pokoleniu migrantów, synów uciekinierów przed koszmarem wojny domowej, dostrzec można radykalizację poglądów, coraz wyraźniejszą nostalgię za „Wielką Somalią”. Osoby te – na zasadach zbliżonych do przedstawionych powyżej w opisie „wapwani” – chętnie garną się do organizacji terrorystycznych. Nieprzypadkowo znaczna część uczestników zamachu w Nairobi posiadała paszporty USA i Wielkiej Brytanii.

3. Możliwy scenariusz rozwoju sytuacji

As-Szabab dotychczas koncentrowało swoją działalność na terenie Rogu Afryki. Warto jednak pamiętać o zamachach dokonanych przez tą organizację w Kampali w lipcu 2010 r. W czasie meczu finałowego Mundialu który rozgrywał się w RPA, w stolicy Ugandy doszło do dwóch ataków As-Szabab. Śmierć poniosły wówczas 74 osoby. Zamachy stanowić miały karę dla władz w Kampali za zaangażowanie się kraju w misję w Rogu Afryki. Biorąc pod uwagę zmianę sytuacji w Somalii – powolną konsolidację nowego, wybranego demokratycznie, rządu, wyparcie fundamentalistów z głównych ośrodków kraju – zamach w Nairobi uznać jednak należy za przejaw desperacji organizacji, de facto tracącej znaczenie w Rogu Afryki. Jak wykazano powyżej, nadal o sile As-Szabab decyduje heterogeniczna baza społeczna. Mimo to konflikty między liderami, odcięcie od „matecznika” w ojczyźnie, utrata płynności budżetowej, w sposób jednoznaczny wskazują na zmniejszenie roli As-Szabab. Nie oznacza to niestety, że do kolejnych zamachów w Afryce Wschodniej nie będzie dochodzić. Ich częstotliwość musi jednak stopniowo maleć.

Warto także mieć na uwadze, by działalność fundamentalistów As-Szabab, w znacznej części migrantów z USA, nie wpłynęła na negatywne postrzeganie mniejszości somalijskiej oraz muzułmanów w Kenii. Szacuje się, że w 45-milionowym społeczeństwie kenijskim 2,5 mln stanowią Somalijczycy, a co dziesiąty mieszkaniec państwa wyznaje islam. Celem władz w Nairobi powinna być zatem zarówno walka z terrorystami, jak i zapobieganie zemście na osiadłych w Kenii Somalijczykach i muzułmanach.

Autor jest członkiem Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego.
Fot. www.michaelsmithnews.com

Czytany 6507 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04