Konrad Rękas

Konrad Rękas

O ile wybory w Polsce pozostają wciąż wymianą składów tej samej drużyny, bez większego znaczenia dla kogokolwiek (z Polakami włącznie) – o tyle zbliżająca sie jesienna elekcja prezydencka na Białorusi, pomimo swego łatwo spodziewanego rezultatu, budzić powinna poważniejsze zainteresowanie, także zewnętrzne, znacznie wykraczające tym razem poza tradycyjny show pt. „w Mińsku nie ma demokracji”.

poniedziałek, 28 wrzesień 2015 07:25

Konrad Rękas: Podstawa nowego Wyszehradu

Konrad Rękas

Rzadko ujawnia się tak daleko idąca jednomyślność Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i głównonurtowych mediów, z telewizyjnymi „Wiadomościami” na czele – jak w przypadku odwracania do góry ogonem wyszehradzkiego kota.

piątek, 25 wrzesień 2015 07:15

Konrad Rękas: Kwestia niemiecka

Konrad Rękas

Żmudne podkreślanie rzekomych różnic, dzielących jakoby PiS od PO, jak i będący pochodną tego zjawiska mocno rozdmuchany „problem imigrancki” każą postawić pytanie: czy faktycznie kwestia niemiecka, naszych obecnych relacji z zachodnim sąsiadem – jest najważniejsza geopolitycznie dla Polski?

Konrad Rękas

Kiedy urodziłem się 40 lat temu – czynnik nacjonalistyczny wydawał się tracić na znaczeniu w obliczu geopolitycznej rywalizacji dwóch bloków w wymiarze praktycznym i coraz silniejszego kładzenia nacisku na problematykę praw człowieka w sferze propagandowo-ideologicznej. Dziś moja 9-letnia córeczka żyje w świecie, który w formie, jaką znamy może skończyć się właśnie w wyniku eskalacji konfliktów prowokowanych i podtrzymywanych właśnie na gruncie agresywnego nacjonalizmu, w polskim dyskursie naukowym utożsamianego po prostu z szowinizmem. Rozważając zagrożenia dla bezpieczeństwa i ładu międzynarodowego związane z tym zjawiskiem – musimy przede wszystkim dojść tak jego genezy, jak i celów, dla których jest używane.

Konrad Rękas

Choć każdy z zaproszonych na konferencję „Etnonacjonalizm – zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności w świecie” miał zapewne swoje przemyślenia na temat demokracji i wolności słowa na Litwie – to nikt chyba jednak nie zakładał, że zamiast dyskusji i wymiany doświadczeń weźmiemy udział w ćwiczeniach praktycznych z nacjonalizmu państwowego. Tym razem wymierzonego w mniejszość rosyjskojęzyczyną, ale bardzo groźnego przecież także dla Polaków na Litwie i Łotwie.

Konrad Rękas

Czy Familia Jelcyna i układ oligarchiczny rządzący w latach 1990’ Rosją bronili się tak skutecznie, czy nasi słowiańscy sąsiedzi mieli po prostu pecha – a może pozycja „silnego człowieka Kremla” czekała (w różnych tego słowa znaczeniach) na właściwego człowieka? Trudno stwierdzić na pewno. W każdym razie zanim nadeszła era Władimira Putina – co najmniej trzykrotnie Rosjanie byli już niemal pewni, że czas Smuty zostanie zakończony przez silną jednostkę.

Konrad Rękas

Przez media III RP przemknęła niedawno informacja o konflikcie między władzami w Aszchabadzie a Gazpromem. „Czy rosyjska spółka jest niewypłacalna?” – krzyknęły triumfalnie tytuły, dowodzące jak zwykle, że Rosja jest równocześnie śmiertelnie groźna i zarazem całkowicie bezradna – po czym znowu Azja Środkowa przestała kogokolwiek w Polsce obchodzić. Tymczasem najsłabsze ogniwo podbrzusza Eurazji, prowadzone chwiejną ręką Gurbanguły Berdimuchammedowa – Turkmenistan – ma wszelkie dane, by stać się kolejnym polem starcia Wschód-Zachód.

Konrad Rękas

Czerwoni Khmerzy, a zwłaszcza ich losy po przegranej wojnie z Wietnamem – to wyjątkowo dobitny przykład wcielania w życie amerykańskiej zasady „may be a son of a bitch, but our son of a bitch”.

Konrad Rękas

Zjednoczone Królestwo jest drugim (po Niemczech) skupiskiem Polaków na zachodzie Europy, a biorąc pod uwagę utrzymywanie związków z ojczyzną i aktywność imigrantów – być może nawet pierwszym. Dlatego też wybory i głosowania w żadnym innym chyba kraju zamieszkania Polonii nie budzą tyle emocji i zainteresowania innego, niż tylko hobbystyczne. Oczywiście, w przypadku naszych rodaków najważniejszym pytaniem związanym z każdą niemal elekcją jest: czy nie trzeba będzie wracać? Dla Polski jednak tegoroczne wybory w UK (podobnie jak i zeszłoroczne, niestety nieudane referendum niepodległościowe w Szkocji) mają znaczenie jeszcze poważniejsze. Potencjalnie jeszcze większe – niż chodzenie do urn w Starym Kraju.

Konrad Rękas

W tytule niniejszego tekstu nie chodzi bynajmniej o ten waszyngtoński, tak lubiany przez autorów antyatlantyckich memów, ale moskiewski, najbardziej pamiętny z października 1993 r., gdy był masakrowany ostrzałem czołgowym, dokonywanym w imię nader specyficznie rozumianej „demokracji”, czyli rządów oligarchii i prozachodniego, destrukcyjnego dla Rosji kursu.

Strona 3 z 13