piątek, 23 sierpień 2013 08:48

Artur Kacprzyk: Szwecja i Finlandia debatują nad przystąpieniem do NATO

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Sweden_soldiergeopolityka  Artur Kacprzyk

W związku z rosyjskimi demonstracjami militarnymi oraz zaostrzeniem retoryki Kremla wobec sąsiadów, przybiera na sile toczona w Szwecji i Finlandii debata nad przystąpieniem do NATO. Sprawa członkostwa nie cieszy się jednak wystarczającym poparciem politycznym oraz społecznym w tych krajach.

 

Pojawienie się nowych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego w pobliżu naszego kraju zmieni równowagę wojskową, na co będziemy musieli zareagować – powiedział premier Rosji Dimitri Miedwiediew na początku czerwca [1]. Szef rosyjskiego rządu odniósł się w ten sposób do toczącej się w Szwecji i Finlandii dyskusji co do ewentualnego przystąpienia tych państw do NATO. Zresztą Moskwa wystosowywała podobne groźby wobec państw skandynawskich nie po raz pierwszy. Autorem analogicznych wypowiedzi z zeszłego roku jest m.in. prezydent Rosji Władimir Putin [2].

Obawy przed polityką Moskwy

Przyczyną wzmożonych rozważań nad członkostwem Finlandii i Szwecji w NATO jest charakter polityki, jaką Kreml prowadzi od drugiej połowy poprzedniej dekady wobec tzw. „bliskiej zagranicy”.

Wojna rosyjsko-gruzińska z 2008 roku stanowi najbardziej dobitny i wstrząsającym dowód na to, że Rosjanie są gotowi do użycia siły zbrojnej w celu realizacji regionalnych interesów. Jak podaje portal EUobserver.com [3], fiński minister spraw zagranicznych Alexander Stubb powiedział wówczas w wywiadzie dla austriackiej gazety Die Presse, że Finlandia „musi zrewidować swoją politykę bezpieczeństwa”. W takim sam sposób zareagowała szwedzka Partia Ludowa, współtworząca wówczas koalicję rządową.

Nordycy nie mogli też nie zauważyć innych przypadków, w których Rosja starała się przymusić sąsiadów do zmiany zachowania. Mowa m.in. o serii wypowiedzi rosyjskich polityków oraz wojskowych, którzy w mniej lub bardziej dosadny sposób wskazywali na możliwość uderzenia przeciwko amerykańskim instalacjom przeciwrakietowym w Europie, w tym w Polsce [4]. W 2007 roku Estonia zmagała się natomiast przez 3 tygodnie z atakami komputerowymi dokonywanymi z rosyjskiego terytorium, po tym jak rząd w Tallinie postanowił przenieść pomnik upamiętniający sowieckich żołnierzy poległych w walce z Niemcami podczas II wojny światowej.

Surowce i zbrojenia

Trzeba poza tym pamiętać, że Finlandia i Szwecja leżą w regionie, który ma dla Rosjan olbrzymie znaczenie polityczne oraz ekonomiczne, co uzasadnia silną obecność militarną Federacji Rosyjskiej (FR) w pobliżu Półwyspu Skandynawskiego.

Na północy FR graniczy z przynależącą do NATO Norwegią, a we wschodniej i południowej części Morza Bałtyckiego z kolejnymi członkami Sojuszu: Estonią, Łotwą, Litwą i Polską. Po dnie Bałtyku biegnie zaś osławiony gazociąg Nord Stream.

Jednak obszarem, który najprawdopodobniej odegra w nadchodzących latach kluczową rolę w polityce Rosji, jak i innych państw, jest Arktyka. Według oceny US Geological Survey [5], amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się badaniami geologicznymi, Koło Podbiegunowe kryje 13% nieodkrytych złóż ropy naftowej i 30% nieodkrytych zasobów gazu ziemnego. W wyniku topnienia lodów szybko rośnie również ranga północnych szlaków komunikacyjnych [6] i handlowych.

Nic więc dziwnego, że Moskwa kładzie coraz większy nacisk na wzmocnienie swoich sił wojskowych w tej części świata – do 2015 roku nieopodal fińskiego terytorium ma zostać rozmieszczona pierwsza, a do 2020 roku druga Brygada Arktyczna, na które będzie łącznie składać się około 8 tysięcy żołnierzy.

Atmosfery nie łagodzi także szeroko zakrojona modernizacja rosyjskiej armii [7], która powinna pochłonąć do końca dekady blisko 770 miliardów dolarów. Ponadto sam Kreml nie stroni od manifestacji swoich zdolności militarnych w regionie.

Rosjanie ćwiczą nalot na Sztokholm, Szwedzi nie reagują

O jednej z takich demonstracji napisała w kwietniu szwedzka gazeta Svenska Dagbladet (SvD). W nocy z 29 na 30 marca dwa ciężkie bombowce Tu-22M3 w eskorcie czterech myśliwców Su-27 zbliżyły się do przestrzeni powietrznej Szwecji, a następnie przeprowadziły ćwiczenia ataków na Sztokholm i inne cele w południowej części kraju.

O ile Rosja nie dokonała podobnych ćwiczebnych nalotów na Szwecję od lat, o tyle jej maszyny dość często przelatują w niewielkiej odległości od sąsiednich państw, lub wręcz naruszają ich granice. Rutynowa reakcja danego kraju polega na szybkim wysłaniu myśliwców w określony rejon, tak jak uczyniła Finlandia w czerwcowym incydencie [8] z udziałem rosyjskich samolotów.

Tymczasem, choć Szwedzi obserwowali trasę lotu Rosjan przy pomocy radaru, to nie zareagowali, ponieważ żadna ze szwedzkich maszyn nie znajdowała się wówczas w stanie gotowości bojowej. W ślad za Rosjanami wystartowały natomiast dwa stacjonujące na Litwie duńskie F-16, które pełniły akurat dyżur w ramach prowadzonej przez NATO misji patrolowania przestrzeni powietrznej bałtyckich członków Sojuszu.

Czy Szwecja jest w stanie obronić się przez tydzień?

Marcowe wydarzenia wywołały w wielu szwedzkich środowiskach konsternację. Okazało się bowiem, że państwo, które swego czasu oddelegowało do operacji libijskiej kilka nowoczesnych myśliwców Grippen rodzimej produkcji, nie jest w stanie zapewnić pełnej obrony własnemu niebu.

Cała sytuacja wpisuje się idealnie w słowa Naczelnego Dowódcy Szwedzkich Sił Zbrojnych Sverkera Göransona, który stwierdził w lutym, że Szwecja może bronić się samodzielnie zaledwie przez tydzień. Trafność tezy generała potwierdził następnie raport Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk o Wojnie.

Prowadzona przez Szwecję polityka neutralności opierała się w okresie zimnej wojny na wysokich nakładach finansowych na obronność. Jednak tuż po upadku żelaznej kurtyny, rządzący krajem doszli do wniosku, że zagrożenie bezpośrednią agresją jest marginalne, co zapoczątkowało spadek wydatków militarnych. Zgodnie z danymi Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), szwedzki budżet wojskowy zmalał z 2,5% PKB w 1994 roku do 1,2 % w roku 2012. Cięciom towarzyszyło przeniesienie akcentu na zdolność wojsk do udziału w misjach międzynarodowych, bo właśnie konflikty z dala od szwedzkich granic postrzegano jako bardziej aktualne i niebezpieczne zjawisko. Dzisiaj coraz głośniej mówi się o potrzebie uzyskania zewnętrznej pomocy w obronie samej Szwecji oraz powrotu do wyższych wydatków zbrojeniowych.

W Finlandii, która bezpośrednio sąsiaduje z Rosją, nie doszło do tak daleko idących przewartościowań, a fiński budżet militarny utrzymuje się na stałym poziomie 1,5 wartości PKB. I mimo, że Finowie dysponują znacznie bardziej imponującym potencjałem obrony terytorialnej [9], to i w tym państwie nie brakuje głosów podkreślających konieczność bliższej współpracy wojskowej z innymi krajami.

Po neutralności czas na koniec z bezaliansowością?

Przystąpienie do Sojuszu oznaczałoby definitywne zerwanie z polityką neutralności, przy pomocy której oba kraje starały się uniknąć wciągnięcia w wielkie konflikty zbrojne, w tym w potencjalną wojnę między NATO a Układem Warszawskim. Aczkolwiek już od połowy lat 90-tych ciężko mówić o neutralnej Szwecji czy Finlandii. Szwedzi i Finowie są od 1995 roku członkami Unii Europejskiej, która rozwija wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony. Siły militarne tych krajów wchodzą w skład Grup Bojowych, czyli unijnych sił szybkiego reagowania realizujących zadania pokojowe oraz ratunkowe poza granicami UE . Co więcej, artykuł 42 obowiązującego od 2009 roku Traktatu Lizbońskiego zawiera zapis obligujący sygnatariuszy do pomocy zaatakowanemu członkowi UE „przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków”.

Sztokholm i Helsinki biorą też od 1994 roku aktywny udział w natowskim programie Partnerstwo dla Pokoju, zakładającym m.in. wspólne manewry wojskowe, a ich wojska uczestniczyły w misjach pokojowych prowadzonych przez Sojusz w byłej Jugosławii oraz Afganistanie.

Jak wskazują profesor Ulf Bjereld i Ulrika Möller, politolodzy wykładający na Uniwersytecie w Göteborgu, współczesna polityka Nordyków opiera się zatem co najwyżej na bezaliansowości, to znaczy nie uczestniczeniu w sojuszach wojskowych. Pełnoprawnym sojuszem tego typu nie jest UE, bo pomimo przytoczonej klauzuli, organizacji brakuje odpowiednich struktur czy zintegrowanych oddziałów obronnych.

Adekwatne zdolności i zasoby posiada zaś NATO, którego sekretarz generalny przypomniał niedawno, że nawet najbliżsi partnerzy Sojuszu, tacy jak Szwecja, nie mogą liczyć na „przejażdżkę na gapę” - gwarancje bezpieczeństwa przysługują tylko stronom Paktu Północnoatlantyckiego.

Brak konsensusu społecznego i politycznego

Przedstawiciele NATO nie kryją jednocześnie, że chętnie widzieliby dwa kraje nordyckie w organizacji, ale jak dotąd elity polityczne w Helsinkach i Sztokholmie są w tej sprawie mocno podzielone.


Również poparcie społeczne jest niewystarczające. Według sondażu przeprowadzonego w czerwcu dla fińskiej publicznej telewizji YLE, 29% Finów opowiada się za akcesją, a 52% ankietowanych jest przeciwnego zdania. Zgodnie z badaniami, które opublikowała w maju SvD, 32% szwedzkich respondentów chce aby ich ojczyzna wstąpiła do Sojuszu, z czym nie zgadza się 40% ankietowanych.

W debacie publicznej przeciwnicy członkostwa przedstawiają kilka argumentów. Jeden z nich opiera się na historycznej efektywności niezaangażowania militarnego, do którego społeczeństwa są skądinąd silnie przywiązane. Inni komentatorzy obawiają się z kolei, że czynne dążenie do przystąpienia do NATO de facto pogorszy bezpieczeństwo Skandynawów, bo sprowokuje Rosję do bardziej agresywnych działań, takich jak w przypadku integrującej się z Sojuszem Gruzji. Jeszcze odmienne głosy podkreślają, że nie należy przeceniać zagrożenia ze strony Moskwy. W Finlandii silniejsza jest także ufność we własny potencjał militarny.

Co ciekawe, mimo zbliżonych wyników sondaży, w obu krajach występują odmienne trendy. Stanowisko Finów nie zmienia się bowiem od wielu lat, podczas gdy liczba Szwedów popierających członkostwo wzrosła o 9 punktów procentowych w porównaniu do roku 2011.

Silniejsza współpraca, ale bez rewolucyjnych zmian

W każdym bądź razie, niewiele wskazuje na to, aby najbliższe lata przyniosły zasadnicze zmiany w polityce wobec NATO. Jak zauważyła [10] Justyna Gotkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich, przyszłoroczne wybory w Szwecji wygra najpewniej Partia Socjaldemokratyczna, która nie popiera idei członkostwa. Prezydent Finlandii Sauli Niinistö powiedział tymczasem, że jego kraj może ubiegać się o akcesję w każdej chwili, ale ewentualna decyzja będzie zależeć od kierunku ewolucji sytuacji międzynarodowej.

Potencjalne przewartościowanie w postawie Helsinek i Sztokholmu wiąże się więc z przyszłymi działaniami Moskwy. Jeśli Kreml podtrzyma lub wzmocni retorykę opartą na groźbach oraz prężeniu muskułów, to niewykluczone że popchnie w ten sposób Nordyków w objęcia Sojuszu.

Na dzień dzisiejszy Finlandia i Szwecja zacieśniają współpracę z NATO oraz z Nordycką Współpracą Obronną (NORDEFCO) [11], w skład której wchodzą ponadto Norwegia, Dania i Islandia. Podnoszą tym samym swoje zdolności obronne, manifestując zarazem, że posiadają wartościowych partnerów.

W ramach NORDEFCO Szwecja zaproponowała ostatnio nie tylko utworzenie wspólnego batalionu wielozadaniowego, ale też zawarcie paktu defensywnego. Pozostałe państwa odniosły się do ostatniej z tych propozycji sceptycznie, zatem Szwedzi nie mają na razie co liczyć na utworzenie małego, skandynawskiego NATO.

Fot. revolutionaryfrontlines.wordpress.com
Artykuł pochodzi z portalu mojeopinie_log. Publikacja za zgodą wydawcy. 

___________________________________________
1. http://rt.com/politics/moves-closer-medvedev-borders-203/
2. http://rt.com/politics/putin-finland-nato-missiles-509/
3. http://euobserver.com/defence/26664
4. http://www.nti.org/gsn/article/russia-warns-preemptive-military-force-against-nato-missile-shield/
5. http://www.usgs.gov/newsroom/article.asp?ID=1980
6. http://www.ft.com/cms/s/0/c947b810-f06a-11e2-929c-00144feabdc0.html#axzz2avGOHeDV
7. http://www.mojeopinie.pl/rosja_modernizuje_swoja_armie,3,1360337670
8. http://en.rian.ru/world/20130612/181627853.html
9. http://www.europeanvoice.com/article/imported/finland-tones-up-its-security-muscles/75180.aspx
10. http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/best/2013-07-10/szwecja-blizej-nato
11. http://www.defensenews.com/article/20130725/DEFREG01/307250013/Sweden-Proposes-Nordic-Battalion-Force-Plan

Czytany 7011 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04