sobota, 14 luty 2015 07:01

Aleksiej Balijew: Grecja i Rosja – z dziejów powiązań ekonomicznych...

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Aleksiej Balijew

W 2014 roku, po wprowadzeniu przez UE sankcji wobec Rosji, Grecji udało się uzyskać w Brukseli zgodę na swój niepełny w nich uczestnictwo. W odpowiedzi rosyjskie embargo objęło nie więcej niż połowę greckiego importu produktów rolnych do Rosji. „Niektóre produkty – głównie konserwy – nie stały się ofiarą rosyjskiej ‘odpowiedzi’ i zwiększamy ich dostawy, w tym przez Białoruś...” – powiedział menadżer ds. sprzedaży greckiej spółki „Enarkis” Vassilios Kratonis. – Oprócz tego, Grecja mogłaby pomóc w rozwoju uprawy bawełny, winorośli i subtropikalnego rolnictwa na Północnym Kaukazie i rosyjskim brzegu Morza Czarnego.

Wcześniej minister rolnictwa Rosji Nikołaj Fiodorow zaznaczył – „Rosja nie wyklucza możliwości zniesienia embarga na żywność z Grecji w przypadku jej wystąpienia ze strefy euro. Będziemy budować z Grecją niezależne relacje. Jest to dla nas znaczący potencjalny partner”. Należy tu zauważyć, że udział rosyjskiego rynku w greckim eksporcie produktów rolnych już ponad 10 lat przewyższa 15%. Kwestia dostępności tego rynku ma dla Grecji kluczowe znaczenie.

W końcu lat 1960’ do połowy lat 1970’, kiedy Grecja zbliżała się z Europejską Wspólnotą Gospodarczą (EWG), w kraju dyskutowało się o całkowicie innych wariantach integracji ekonomicznej: po pierwsze według kierunku Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) poprzez sąsiadujące z Grecją państwa-członków RWPG, po drugie, poprzez utworzenie Bałkańskiej Strefy Wolnego Handlu (BST) z Albanią, Jugosławią i Rumunią.

Radziecko-greckie relacje ekonomiczne zaczęły się aktywnie rozwijać na początku lat 1960’, a pod koniec lat 1960’ ZSRR został czwartym znaczącym partnerem handlowym Grecji. Aż do początku pierestrojki w Związku Radzieckim, statki pod grecką banderą wykonywały do 15% wszystkich morskich transportów ładunków handlowych do ZSRR, a greckie stocznie dostawały mniej więcej taką samą część radzieckich zamówień na budowę i remont statków.

W latach 1960’ Grecja pozostawała jedynym bałkańskim i wschodnioeuropejskim państwem, które nie wchodziło w skład RWPG – organizacji obejmującej m.in. ZSRR, Bułgarię, Węgry, Rumunię, Czechosłowację, NRD. Aram Piruzjan były przedstawiciel handlowy ZSRR w Grecji wspominał, że jego nominacji na to stanowisko w 1964 r. towarzyszyła długa rozmowa z ministrem handlu zewnętrznego ZSRR N. S. Patoliczewem, który specjalnie podkreślił szczególną wagę zadania aktywizacji ekonomicznych stosunków ZSRR i Grecji.

W notatce do raportu ambasadora ZSRR w Grecji Nikołaja Korjukina dla Komitetu Wykonawczego RWPG z 2 listopada 1966 r. czytamy: „Władze Grecji nie są jeszcze gotowe ‘zamrozić’ programu wstąpienia kraju do EWG, ale pojawiło się wrażenie, że greckie władze, biorąc pod uwagę geografię polityczną na Bałkanach i bojąc się negatywnych rezultatów wstąpienia do EWG, chcą balansować pomiędzy Zachodem i państwami RWPG... Nasze propozycje z 1966 r. udzielenia preferencji greckim towarom w ZSRR i ulgowych taryf dla greckich towarów tranzytowych na radzieckim terytorium przyjęto z dużym zadowoleniem, ale władze boją się, że USA i EWG mogą zerwać bardziej aktywne zbliżenie dwóch krajów. Oprócz tego strona grecka nie odrzuciła propozycji strony bułgarskiej z 1966 r., dotyczącej możliwości otrzymania przez Grecję statusu obserwatora w RWPG, a do tego czasu władze chcą celowo aktywniej rozwijać handel z wszystkimi krajami RWPG.”

Wspomniane przez ambasadora N. Korjukina preferencje przewidywały w szczególności, że mając oferty od greckich spółek i spółek innych państw Zachodu dotyczących zakupu przez stronę radziecką towarów i usług, ZSRR wybierze zakup od Grecji. Taki układ obowiązywał do 1985 roku. Wykonywanie zamówień dla ZSRR i innych państw RWPG w latach 1960’ i na początku 1980’ zapewniało stałe zatrudnienie ponad 10% zdolnym do pracy mieszkańcom, stabilny udział w nie mniej niż 15% przemysłu ciężkiego, rolniczego i okrętowego. Przy tym wymiana handlowa z państwami RWPG w połowie i drugiej połowie lat 1960’ zwiększała się szybciej niż z państwami EWG.

Godnym uwagi jest fakt, że tendencja do zbliżenia między Grecją a ZSRR w kwestiach ekonomicznej współpracy trwała nawet w czasie dyktatury „czarnych pułkowników”. Pomimo głośnych zapewnień, że rewolucja z 21 kwietnia 1967 r. ma uratować Grecję „od zagrożeń komunizmu”, rząd Jeorjosa Papadopulosa nie zamierzał zrywać kontaktów handlowych ze Związkiem Radzieckim. Już w sierpniu 1967 roku greckie władze podjęły decyzję o zakupie od ZSRR samochodów, sprzętu i części zamiennych na potrzeby organizacji rządowych za całkowitą sumę prawie 5 mln USD. A do 1972 r. radziecko-grecka wymiana handlowa wzrosła o prawie 20% w porównaniu z 1966 r.

Przez wszystkie te lata w Grecji trwały gorące społeczne dyskusje o udziale państwa w europejskiej integracji, o kwestii członkostwa w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej, na bazie której powstała Unia Europejska po podpisaniu traktatu w Maastricht w 1992 r. Oto ocena „Greckiej Gazety” (№ 6 z 2003 roku) tego na ile niejednoznacznie w greckim społeczeństwie była odbierana (i do tej pory jest) ta problematyka: „Wokół wstąpienia do Unii w ateńskim establishmencie nie jeden rok ciągnęła się całkiem poważna walka. Wpływowe partie zapewniały obywateli, że dla greckiej gospodarki, dotkniętej ciężkim spadkiem i dwoma kryzysami naftowymi w 1973 i 1979 wejście do UE nie wróży nic dobrego. Debaty parlamentarne dotyczące ratyfikacji traktatu o wstąpieniu do UE były tak gorące, że opozycjoniści – przedstawiciele Ogólnogreckiego Ruchu Socjalistycznego (PASOK) i komuniści opuścili salę. Jednak mająca większość partia „Nowa Demokracja” dała radę podjąć potrzebną decyzję. Zdobywszy status pełnoprawnego członka UE (stało się to w 1981 r.), ‘Hellada’ została dziesiątym państwem Unii.”

Realizując nawet program wstąpienia do EWG, greckie władze niezmiennie podkreślały znacznie dla Grecji wschodniego wektora handlowo-ekonomicznych relacji. Wizyty i negocjacje przeprowadzone w 1979 roku przez ówczesnego premiera Grecji i lidera partii „Nowa Demokracja” Konstandinosa Karamanlisa robią wrażenie: w marcu 1979 roku udał się on z oficjalnymi wizytami do Jugosławii i Rumunii, w kwietniu spotkał się z bułgarskim przywódcą Todorem Żywkowem, w październiku jeździł do Związku Radzieckiego, Czechosłowacji i na Węgry, w listopadzie do Chin. Podpisane w czasie tych wizyt porozumienia pozwoliły w połowie lat 1980’ zwiększyć wymianę handlową Grecji z każdym z wymienionych państw co najmniej o jedną trzecią w porównaniu z połową lat 1970’. Podczas spotkań w Moskwie grecka delegacja, której przewodniczył K. Karamanlis ogłosiła, że Ateny nie zamierzają zmniejszać obopólnie korzystnych związków z państwami bloku wschodniego po wstąpieniu do EWG. Moskwa potwierdziła ze swojej strony gotowość zapewnienia swoim greckim partnerom przychylnego systemu, jeśli chodzi o eksport jej towarów, a także zwiększyć dostawy produkcji, które były Grecji potrzebne.

W 1986 r. Moskwa i Ateny porozumiały się co do dostaw gazu do Grecji. Dostawy zaczęły się w 1989 roku na podstawie kontraktu między Sojuzgazeksportem i rządową gazową korporacją Grecji (DEPA). Ta umowa obowiązuje do dziś, przewiduje dostawy do 3 mld m3 rosyjskiego gazu rocznie do 2016 r. włącznie.

W celu rozwoju rosyjsko-greckiej współpracy w sferze przemysłu gazowego w 1991 r. zostało stworzone wspólne przedsiębiorstwo Prometej gaz z równymi udziałami Gazeksportu i Kopeluzos Broz Group Ltd (Grecja). Oprócz tego przy radzieckim i rosyjskim udziale w Grecji zostało oddanych do eksploatacji 8 międzyregionalnych rurociągów, gazowa elektrownia Florina o mocy 300 MW oraz stacja kompresji gazu w Nea-Mesimwria.

Wzajemne porozumienie stron w sferze gazowej współpracy stało na niezmiennie na wysokim poziomie przy wszelkich politycznych burzach szalejących w Europie i na świecie. Na przykład w styczniu-lutym 2012 r. Gazprom na prośbę greckiej strony w trybie natychmiastowym zwiększył dostawy gazu do Grecji. Oficjalny przedstawiciel rosyjskiej spółki gazowej ogłosił wtedy, że „Grecja, która doświadcza poważnych problemów z powodu złej pogody ma nagłą potrzebę dodatkowego zakupu gazu ponad zobowiązania określone w umowie. Gazprom wypełnia tą prośbę w pełni”.

Przed posiedzeniem Rady UE ds. spraw zagranicznych, wyznaczonym na 29 stycznia, minister spraw zagranicznych Grecji Nikos Kotzias na pytanie, jaką pozycję zajmą greckie władze przy omawianiu sankcji wobec Rosji powiedział: „Będzie ona demokratyczna. Wcześniej bowiem przedstawiciele SYRIZY, która odniosła znaczące zwycięstwo w wyborach 25 stycznia i utworzyła razem z partią ‘Niezależni Grecy’ nowy rząd, niejednokrotnie powtarzali oni, że polityka sankcji wobec Rosji to ‘zła polityka’. Trzeba ją zmienić.”

Przekład: Urszula Bielec
Tekst pochodzi ze strony "Фонд стратегической культуры" (www.fondsk.ru)
Fot. xanthileft.gr

Czytany 3446 razy Ostatnio zmieniany sobota, 14 luty 2015 07:46